Zaskoczona i jednocześnie... szczęśliwa. Tak czuje się Agnieszka od chwili gdy stała się właścicielką mieszkania po zmarłym wujku. W końcu będzie miała coś swojego i razem z narzeczonym mogą spokojnie planować wspólną przyszłość.
Niestety cała ta euforia nie trwała zbyt długo. Przyczyniła się do tego niejaka Sabina Boszko. Jak się okazało kobieta mieszka na drugim piętrze, i ma swoje powody żeby uprzykrzać nowej współlokatorce życie. Czyni to nader skutecznie.
Gdyby tego było mało Agnieszka popada w konklikt z bandziorami, którzy nie mają żadnych skrupułów.
Ta książka to nic innego jak pomieszanie z poplątaniem. Jest tutaj niezły misz-masz jeśli chodzi o gotunki literackie. W tej historii pojawia się wątek kryminalny, romansowy, i podobno komediowy. Czy z takiego połączenia może wyjść coś naprawdę fajnego? Oczywiście, że tak, jednak w tym przypadku stało się inaczej.
Zapowiadało się ciekawie, ale z każdą kolejną stroną czytałam tę książkę tak jakoś od niechcenia. Ani się nie ubawiłam, nie wzruszyłam. No nic, zero jakichkolwiek emocji.
Bohaterowie, a raczej bohaterki też jakieś takie nijakie, bez wyrazu. Z sąsiadami bywa różnie, jednak te wszystkie sposoby przegonienia Agnieszki są w moim odczuciu sztuczne. Podłość i wrogość jaka bije ze strony Sabiny była przeze mnie nie do zaakceptowania. Dobrnęłam do końca, ale z wielkim trudem.
Sądząc po opiniach innych recenzentów powieść ma swoich zwolenników. Mnie niestety nie zachwyciła.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2012-07-03
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
Karolajna85
Jedna krew, jedna zaraza, tfu!
Marta, ma nadzieję na miły wieczór w towarzystwie przystojnego bruneta. Nie podejrzewa nawet, że obiekt jej zainteresowań ma wobec niej zgoła inne zamiary...
Pełna niespodzianek i pozytywnej energii komedia romantyczna. Majka właśnie przeżyła zawód miłosny. Jej przyjaciółki wpadły więc na pomysł, aby, dla poprawienia...
- Ja ją chyba zabiję – powiedział Piotr po dłuższej chwili milczenia.- Zabijesz ją zaraz po mnie – wysyczała Baśka. - Jako jej najlepsza przyjaciółka mam pierwszeństwo.
Więcej