„Dziadek jest drzewem, pomyślałem, jest wierzbą płaczącą ranioną przez piorun”.
Po przeczytaniu ostatniej strony „Pamięci drzewa” Tiny Vallès musiałam chwilę posiedzieć w ciszy. Przygotujcie się na to i Wy, bo to książka piękna, ale i boleśnie trudna. Smutna, lecz paradoksalnie pełna światła i miłości. O godzeniu się z tym, co nieuniknione. O pożegnaniu, gdy bliska osoba wciąż pozostaje tuż obok. I choć to krótka lektura, jej ciężar emocjonalny jest ogromny.
Tym, co najbardziej uderza, ale i czyni tę historię tak wyjątkową, jest perspektywa chłopca, który próbuje zrozumieć powolne, nieodwracalne znikanie bliskiej osoby – ukochanego dziadka. Dorośli często próbują chronić dzieci przed trudnymi tematami, a autorka pokazuje, że one czują wszystko o wiele mocniej i instynktownie rozumieją istotę przemijania, nawet jeśli nie potrafią jej nazwać.
„Cała ta zmiana to nie zmiana, tylko mnóstwo malutkich zmian tworzących jedną wielką, której nie jestem w stanie dostrzec”.
To zdanie idealnie oddaje istotę tej historii. Nie ma tu jednego wielkiego dramatu, wybuchu czy nagłej śmierci. Jest za to codzienne, mozolne tracenie gruntu pod nogami. Czytając, czułam ogromną niezgodę i bezsilność, podobnie jak ośmioletni Jan. Bo jak pogodzić się z tym, że człowiek, który był dla nas autorytetem, skałą, nagle staje się zagubiony we własnym domu? To opowieść o najtrudniejszym rodzaju żałoby, którą przeżywamy, gdy bliska osoba wciąż żyje, siedzi obok w fotelu, ale powoli przestaje być sobą.
Mogłabym pisać o wspólnych spacerach pełnych uważności na piękno natury, rozmowach podczas powrotów ze szkoły i opowiadanych wieczorem bajkach, budzących tak wiele pytań. O przywoływanych wspomnieniach pachnących palonym drewnem i rozbrzmiewających głosami wielu zegarów. O tych momentach, kiedy zapomniany drobiazg sprawiał, że niepokój dławił w gardle. O szeptach w kuchni…
Ale tę książkę trzeba po prostu przeczytać, by poczuć jej piękno i ciężar. Zakradnie się pod skórę powoli, by zostać tam na zawsze. To pozycja dla każdego, kto musiał kiedyś zmierzyć się ze stratą, ale też dla tych, którzy chcą docenić „tu i teraz” z bliskimi.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 272
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan