Sprawiedliwość w kraju absurdów
Kiedy książka Heleny Kowalik trafiła w moje ręce, nie do końca wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać. Zwykle tego typu zestawienia gwarantują rozrywkę, ale z podłożem merytorycznym jest już gorzej, jednak w tym przypadku otrzymałam literaturę faktu na najwyższym poziomie i to nie tylko dla osób, które są pasjonatami historii.
Książka podzielona jest na cztery części, a każda z nich poświęcona jest konkretnemu typowi oskarżeń: przestępstwa polityczne i zdrada narodu, oszustwa i podszywanie się, morderstwa i rozboje oraz działanie na niekorzyść skarbu państwa – możecie mi wierzyć, każda z nich jest wstrząsająca, jeśli nie przez rodzaj popełnionych zbrodni, to na pewno przez wydawane wyroki. Poszczególne rozdziały obnażają bezwzględność sądownictwa kraju totalitarnego, pożerającego obywateli, którzy nie chcą się dostosować do panujących zasad. Oskarżeni za swoje poglądy – często bez jakichkolwiek dowodów – płacili najwyższą cenę, wcześniej piętnowani pod pręgierzem opinii publicznej. Autorka dotarła również do osób, którym po latach więzienia udało się wyjść na wolność, dociekając w jaki sposób wyrok wpłynął na ich późniejsze życie.
Choć Helena Kowalik oszczędziła czytelnikom krwawych opisów i zdjęć z miejsc zbrodni, "PeeReL zza krat" – poświęcony najgłośniejszym przestępstwom dokonanym w Polsce Ludowej (zwłaszcza rozdział “Przybądź Antychryście”) – przyprawia o dreszcze. Jestem pełna podziwu, że w sposób tak rzetelny i bez nacisku na sensację można napisać tak wstrząsające dzieło. Do całości mam tylko jeden zarzut czysto techniczny – zbyt słabo rozróżniono tytuły artykułów od ich podrozdziałów i czasem zdarzały się sytuacje, gdy dopiero po chwili orientowałam się, że poprzedni rozdział już się skończył, a ja czytam następny.
"PeeReL zza krat" jest poruszającym obrazem sądownictwa, w którym pojęcie sprawiedliwości jest bardzo wypaczone, a pokazowe procesy są bronią w rękach władzy totalitarnej, mającej na celu uciszenie i przestraszenie obywateli. Książka Heleny Kowalik ukazuje niechlubne rozdziały polskiego wymiaru sprawiedliwości, w którym przestępca gospodarczy i seryjny morderca często otrzymywali ten sam wyrok, najwyższy z możliwych. Książkę polecam każdemu, kto interesuje się epoką absurdów – PRL-em, a zwłaszcza tym, którzy uwielbiają kryminalne historie. Dla tych, którzy mają opory, żeby sięgnąć po książkę w obawie, że jest “zbyt naukowa” odpowiadam – nie miejcie oporów i sięgajcie po nią śmiało. "PeeReL zza krat" jest przystępnie napisanym zbiorem artykułów przybliżających pracę sądów i prowadzenie śledztw w Polsce Ludowej. Nakreśla postacie najbardziej żądnych krwi sędziów i prokuratorów, a także bezwzględnych morderców i zbrodniarzy. Poszczególne tematy są opracowane solidnie i wiarygodnie, ale by nie zmęczyć lekturą i nie odpłynąć za bardzo w szczegóły, nie są zbyt rozbudowane. Jeśli coś szczególnie zainteresuje czytelnika, teksty mogą stać się świetną podwaliną do dalszych poszukiwań i zgłębiania tematu. Dla mnie książka Heleny Kowalik to dwa dni niezwykle wciągającej, wstrząsającej i budzącej grozę lektury, ale przede wszystkim to świetna zachęta do sięgnięcia po kolejne książki z tej serii.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Data wydania: 2018-04-27
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
niepoczytalna
"Warszawa kryminalna" - tom reportaży sądowych Heleny Kowalik jest pierwszym od 65 lat pitavalem dotyczącym wyłącznie stołecznej metropolii. Sprawy z wokandy...
Sceny z sali rozpraw przesuwają się przed oczami niczym kadry z prawniczego thrillera - publiczność szturmuje budynki sądów, polityka i zbrodnia rozpalają...