Finałowa część serii „Pewnego razu gdzieś na końcu świata” Jasona Aarona to emocjonujące zwieńczenie opowieści osadzonej w brutalnym, postapokaliptycznym świecie. Komiks łączy elementy baśni, horroru i dystopii, splatając je w historię o miłości, żalu i poszukiwaniu odkupienia. To także pełna napięcia przygoda, w której przetrwanie wymaga nie tylko siły, ale i zmierzenia się z własną przeszłością.
Maceo i Mezzy kiedyś byli nierozłączni, lecz los rzucił ich na zupełnie różne ścieżki. Rozdzieleni przez wydarzenia, które zburzyły ich wspólny świat, stali się dla siebie niemal obcymi ludźmi. W trzeciej księdze widzimy ich po latach, dojrzalszych, naznaczonych przez życie, pełnych żalu, ale i gniewu. To już nie ci sami młodzi ludzie, którzy marzyli o nowym, lepszym świecie. Teraz, kiedy świat chyli się ku ostatecznemu upadkowi, ich drogi ponownie się przecinają, nie tylko z powodu osobistej przeszłości, ale także nadciągającego zagrożenia. Gdy grupa łupieżców zdobywa technologię mogącą przyspieszyć zagładę, Maceo i Mezzy muszą zdecydować, czy ponownie połączą siły.
Świat przedstawiony w komiksie jest surowy, ponury i pełen niebezpieczeństw. Ziemia po katastrofie ekologicznej stała się miejscem, w którym przetrwanie to nieustanna walka, a każdy dzień może być ostatnim. Jason Aaron konsekwentnie buduje ten świat od pierwszego tomu, a w finale doprowadza go do granic całkowitego rozpadu. Komiks w tej części nabiera tempa i intensyfikuje elementy akcji, wprowadzając brutalne starcia i konfrontacje z bezlitosnymi łupieżcami. Mroczny klimat opowieści doskonale współgra z warstwą wizualną, za którą odpowiada Nick Dragotta. Jego styl, chociaż odmienny od wcześniejszych artystów pracujących nad serią, wpasowuje się w jej postapokaliptyczny charakter, oddając zarówno surowość świata, jak i wewnętrzne rozterki bohaterów. Jego rysunki pokazują zarówno desperację postaci, jak i brutalność ich otoczenia. Surowe krajobrazy, ponure kolory i dynamiczne, pełne emocji sceny akcji sprawiają, że wizualna strona komiksu jest równie ważna, co sama fabuła. W połączeniu z pracami wcześniejszych rysowników, takich jak Alexandre Tefenkgi i Leila Del Duca, cała seria zyskuje unikalną, ewoluującą stylistykę, która podkreśla rozwój bohaterów i zmieniającą się atmosferę historii.
Trzecia część tej historii nie jest typowym zakończeniem postapokaliptycznej opowieści. To historia, która pod płaszczykiem brutalnej walki o przetrwanie skrywa refleksję nad relacjami międzyludzkimi, nad stratą i nadzieją, nad tym, jak miłość zmienia się w czasie. Autor pokazuje, że miłość nie zawsze jest prosta i romantyczna, czasem jest pełna bólu, niezrozumienia i trudnych decyzji. Silne emocje mogą prowadzić zarówno do wzniosłych chwil, jak i bolesnych upadków. Kulminacyjna konfrontacja nie jest zatem jedynie fizycznym starciem, ale także emocjonalnym pojedynkiem bohaterów z ich własnymi uczuciami.
Finał „Pewnego razu gdzieś na końcu świata” to nie tylko koniec tej kontretnej historii, ale także przypomnienie, że nawet w najmroczniejszych czasach człowieczeństwo może przetrwać, chociaż czasem wiąże się to z ogromną ceną. Polecam!
Wydawnictwo: Nagle!
Data wydania: 2025-01-29
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 176
Dodał/a opinię:
maitiri_books