Zerkając na okładkę "Piekielne natchnienie" , od razu wiedziałam, że to książka, po którą sięgnę bez wahania. Sama grafika mnie zachwyciła, niczym srokę złotka. Okładka wyrazista, przejmująca, mroczna, tajemnicza i pełna symboliki, a do tego tytuł, który obiecuje historię nietuzinkową, pełną emocji i niebezpiecznych zwrotów akcji. To wystarczyło, by moja ciekawość została rozbudzona na całego.
Historia, którą przedstawił Robert Grot, skupia się na Antku Siwieckim – pisarzu, który rozpaczliwie poszukuje weny. To człowiek rozdarty między marzeniem o sukcesie, a ciężarem własnych porażek. I nagle pojawia się coś, co na pierwszy rzut oka może wydawać się ratunkiem, a w rzeczywistości staje się początkiem mrocznej gry, w której granice między realnym światem a fikcją rozmywają się w niepokojący sposób.
Jak daleko można posunąć się w walce o literackie spełnienie? Czy inspiracja naprawdę może mieć demoniczne źródło?
Najbardziej intrygujące były dla mnie momenty, w których zwyczajność codzienności bohatera mieszała się z irracjonalnymi, niemal halucynacyjnymi zdarzeniami. Nagle proste pytanie na ekranie komputera potrafi zmienić całe życie i wciągnąć w spiralę wydarzeń, których nie sposób kontrolować. To właśnie ta cienka linia pomiędzy „być może” a „niemożliwe” sprawia, że książkę czyta się z dreszczem na plecach. A przecież prawdziwe pytanie brzmi, czy Antek sam pogrąża się w obłędzie, czy naprawdę ktoś lub coś manipuluje jego losem?
Ogromnym atutem powieści jest też relacja Antka z Michałem. Chłopaki tworzą przyjaźń, która nie tylko uzupełnia fabułę, ale przede wszystkim pokazuje, że w mroku zdarzeń zawsze można szukać w przyjacielu wsparcia. Ale czy przyjaź ma swoje granice? To motyw, który sprawił, że sama zaczęłam zastanawiać się, jak daleko sięgają granice lojalności, a gdzie zaczyna się strach o własne życie.
Podczas lektury autor serwuje całą gamę emocji od niepewności i lęku, przez ciekawość, aż po szok, gdy fabuła skręca w kierunki, których się nie spodziewałam. To książka, w której napięcie narasta z każdą stroną, a zakończenie pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. I właśnie to uwielbiam, kiedy mogę po skończonej lekturze jeszcze długo analizować historię i zastanawiać się nad jej ukrytym przesłaniem.
Najbardziej spodobało mi się to, że "Piekielne natchnienie" nie daje się łatwo zaszufladkować. To nie tylko thriller czy horror, to także opowieść o ludzkich słabościach, ambicjach i cienkiej granicy między marzeniem a obsesją. Polecam tę książkę każdemu, kto lubi mroczne, przewrotne i wieloznaczne historie, takie, które nie tylko trzymają w napięciu, ale też zmuszają do refleksji. Gdzie granice między rzeczywistością, a fikcją zacierają się tracąc świadomość czy to obłęd, opętanie, choroba psychiczna głównego bohatera czy splot niezrozumiałych zdarzeń?
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-10-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 477
Dodał/a opinię:
Poczytajzemna