Gotowi jesteście na mroczny romans średniowieczny
„Czekała, aż oskarży ją o kłamstwo, miała wrażenie, że te szatańskie oczy wiedzą o niej wszystko. Ale karcące słowa nie padły z jego ust. Co więcej, Thorn widocznie się rozluźnił, a nawet wyglądał na zadowolonego”.
Pierwsze spotkanie bezwzględnego szeryfa było dla Agnes niezbyt udane. W dodatku oblanie gościa piwem nie dodaje plusów.
Ich drogi się rozeszły na kilka lat, lecz los postanowił połączyć ich na nowo. Okoliczności nie są zbytnio sprzyjające.
Agnes nadal opiera się wdziękom mężczyzny, lecz czy można w nieskończoność oszukiwać swoje serce?
Autorka powraca z nową serią, a ja już nie mogłam się doczekać nowych bohaterów i ich niesamowitych przygód. Tym razem trafiamy do miasteczka pod władzą szeryfa, który nie bez powodu zyskał posłuch u mieszkańców. I jest też ona dziewczyna, która niewiele doświadczyła w życiu, ale za to ma mocny charakter.
Melisa stworzyła parę, z którą nie można się nudzić, gdyż na każdym kroku nas zaskakują. Ich nieprzewidywalne ruchy dodają całej historii niepowtarzalnego klimatu. I to lubię w książkach autorki.
Zabawne dialogi i te uszczypliwości między nimi sprawiały, że sama uśmiechałam się pod nosem. Słownych potyczek jest wiele i każde to coraz lepsze. Pod wrażeniem jestem, jak autorka potrafi oddać emocję i pozwala wczuć się w nie czytelnikowi.
Niektórzy mogą powiedzieć, że jej książki są przewidywalne, bo mają podobny schemat. Dla mnie stanowią jednak świetną propozycję na spędzenie popołudnia. Bawiłam się wyśmienicie z bohaterami, a także pozostałymi postaciami. Między innymi dlatego lubię wracać do historii pisanych przez Melisę.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-08-25
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 306
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Anitka_170
Catherine od dziecka żyje w cieniu olśniewającej siostry, do której nieustannie porównuje ją matka. Dziewczyna pokornie znosi jej reprymendy...
Poppy Hart, młoda dziewczyna o wyglądzie niewinnego aniołka, ma niezwykłą zdolność do opróżniania ludzkich kieszeni. Chcąc zrobić pożytek ze swego talentu...