Powieść Natalii Przeździk „Pod wspólnym dachem” jest kontynuacją historii Zuzanny i jej przyjaciół mieszkających we wsi Podwołki i pobliskim miasteczku Brzysko, których poznaliśmy w tomie pierwszym „Dom pod kasztanem”.
Pisarka rozwija wątki związane z młodą studentką, która postanowiła zrobić sobie przerwę na studiach i zostać z osamotnionym po śmierci żony dziadkiem. Jej przyjaciółka Walerka z poznanym podczas wakacji Przemkiem kontynuują prace remontowe w budynku, w którym planują otwarcie kaszubskiej karczmy w Brzysku. Rozwijająca się fabuła pozwala nam lepiej poznać znane już postacie, a także przedstawia nowe osoby, z którymi zaprzyjaźnia się Zuzia. Wśród nich jest prowadząca klimatyczną i oryginalną kwiaciarnię Noemi i jej rodzina oraz ksiądz Damian, wikary, który przyjaźni się z mężem kwiaciarki. Zimowe miesiące wprowadzają inną atmosferę i nastrój, który Zuzia z Walerką starają się przełamywać korzystając ze wskazówek duńskiej filozofii hygge. Niestety są tacy, którzy w tym czasie ukrywając swoją tożsamość burzą spokój w gronie naszych bohaterów. Tutaj pomaga nie hygge, ale wzajemne wsparcie i przyjaźń. Przekonajcie się sami czyj spokój został zburzony i jak udało się go przywrócić.
Istotnym elementem w tworzeniu fabuły tej powieści jest motyw usamodzielnia się, opuszczania rodzinnego gniazda, poszukiwania swojej życiowej drogi. Autorka opowiada nam o codziennym życiu i upływającym wraz z porami roku czasie. W tej codzienności główna bohaterka Zuzanna koncentruje się na opiece nad dziadkiem, codziennych obowiązkach związanych z prowadzeniem domu, kontaktach z przyjaciółmi i ukochanym Markiem. Szuka też pomysłu na dalsze życie. Ma coraz większą pewność, że swoją przyszłość chce związać z Podwołkami i Brzyskiem. Z takiej decyzji nie są zadowoleni rodzice dziewczyny, szczególnie matka. Z kolei Walerka i Przemek podjęli już ważne decyzje o swojej przyszłości wprowadzają je w życie przy wsparciu bliskich. Pisarka pokazuje rozterki towarzyszące życiowym wyborom i rolę najbliższych w tym okresie. Bardzo wyraźnie na kartach powieści wybrzmiewa także motyw przyjaźni. To ona pomaga przetrwać naszym bohaterom trudne chwile. Świadomość, że są osoby, na których bezinteresowną życzliwości i wsparcie można liczyć jest po prostu bezcenna. Przekonali się o tym bohaterowie powieści, a szczególnie Noemi i ksiądz Damian.
Występujące w powieści postacie są zróżnicowane. Prezentują różne typy charakteru i są w różnym wieku. Możemy zobaczyć przemiany jakie się w nich dokonują wraz z upływem czasu. Postać głównej bohaterki rozwinęła się, straciła dziewczęcą naiwność z pierwszego tomu, ale zyskała większą świadomość swoich potrzeb i oczekiwań od życia. Miała także okazję przekonać się o tym czym jest i co może spowodować zazdrość, zawiść, a także jak trudne jest zaufanie komuś. Dzięki temu w moim odczucia zyskała na autentyzmie. Ciekawą postacią jest Noemi. Mamy okazję zobaczyć jak pełna radości życia i naturalnej życzliwości kobieta i matka musi się zmierzyć z urzędniczą niesprawiedliwością i jak wpłynęło to jej stosunek do życia i ludzi. Także pogrążony w smutku i żałobie, załamany po śmierci żony dziadek Jan odzyskuje siły fizyczne i psychiczne i staje się powiernikiem i wsparciem dla Zuzi.
Płynna i przejrzysta narracja prowadzona z perspektywy głównej bohaterki wzbogacona jest jej wewnętrznymi przemyśleniami i poglądami. Język powieści jest potoczny i naturalny, co dodaje jej autentyczności i realizmu. Dialogi bardzo dobrze oddają emocje i przeżycia bohaterów. Relacje między postaciami pokazane są w sposób wiarygodny wzbogacając naszą wiedzę o ich charakterze. Zamiast opisów przyrody w tym tomie pojawiały się teksty piosenek i wierszy tworząc jej indywidualny klimat. Tak jak w poprzednim tomie akcja rozwija się w umiarkowanym tempie, ale pojawiają się tu sytuacje tworzące atmosferę niepokoju i niepewności, co dodało jej dynamizmu.
W mojej ocenie drugi tom stracił tę nadmierną sielankowość i liryczność, która przeszkadzała mi w pierwszym tomie. Wydarzenia z udziałem bohaterów stały się bardziej realistyczne i naturalne. Bardzo poruszający jest wątek związany z oczerniającymi anonimami. Opisane w powieści sytuacje doskonale pokazują jak wiele negatywnych skutków, szczególnie w sferze psychicznej, mogą przynieść fałszywe oskarżenia i plotki. Pisarka pokazuje jak ważne w naszym życiu jest pielęgnowanie relacji międzyludzkich, otwarte rozmowy i docenianie codziennych chwil. Ich znaczenie doceniamy, kiedy nadchodzi trudny okres.
„Pod wspólnym dachem” jest powieścią o codziennym życiu z jego przyjemnościami jak słodkości w „Galicji”, ale też przykrościami. To wciągająca, przyjemna i pouczająca historia. Osobiście cieszę się, że wróciłam po Podwołek do czego i Was zachęcam.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-07-02
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
EMOL
W cieniu starego kasztana, w sercu podkarpackiego miasteczka, toczy się wzruszająca opowieść o rodzinie, przyjaźni i tajemnicach przeszłości. Zuzia,...
W Brzysku rozkwita miłość, ale los wciąż pisze własny scenariusz... Miłość Zuzi i Marka dojrzewa, choć przed nimi kolejne wyzwania. Czy rodzice Zuzi...