Czekałam z niecierpliwością na kontynuację fenomenalnych "Akuszerek"! Autorka pisze w posłowiu, że nie planowała drugiej części, można zgadywać z jakich powodów jednak się na nią zdecydowała...
Od pierwszych stron miałam wrażenie, że tę część pisała inna osoba, ciężko się tę powieść czyta - mnogość postaci, wątków, dzieci, wnuków i ciotek wszelakich przyprawia o zawrót głowy. Nieprawdopodobna ilość zbiegów okoliczności i przypadków nie dodaje tej historii wiarygodności. A porody i ciężarne spotykane przypadkiem na każdym kroku sprawiły, że miałam ochotę porzucić lekturę kilka razy. Doczytałam do końca, a koniec jest zdumiewający - miał być chyba filozofoczno-poetycko-metafizyczny, wyszedł banalny i dla mnie żenujący.
Jestem bardzo rozczarowana :(
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 656
Dodał/a opinię:
Monika Kruszyńska
Zima 1885 roku, podkrakowska wieś. Młodziutka Franciszka rodzi swoje pierwsze dziecko. W porodzie towarzyszy jej przybrana matka, znana w okolicy akuszerka...
Doro to „ten nowy”. Przeprowadzając się z mamą i siostrą do podkrakowskich Jadownik, jeszcze nie wiedział, że właśnie tam, gdzie z pozoru niespiesznie...