Okładka książki - Popielate słońca

Popielate słońca


Ocena: 5.17 (6 głosów)
opis

„Popielate słońca” Żanety Pawlik to powieść, która nie uderza we mnie od razu – nie oszałamia fabularnym fajerwerkiem, nie epatuje dramatem. Ona działa jak światło w zimowy, zamglony poranek: powoli, konsekwentnie, odsłaniając to, co najtrudniejsze do zobaczenia. Od pierwszych stron miałam poczucie, że wchodzę w historię ludzi nieoczywistych, złożonych, pełnych pęknięć. I że te pęknięcia nie są tu wstydliwie ukrywane, lecz stają się przestrzenią, w której może narodzić się coś nowego – może nawet uzdrawiającego.

 

Fabuła skupia się na dwójce bohaterów, których życie nie potraktowało łagodnie. Leszek, mężczyzna niewidomy od trzydziestu lat, dawno temu zatrzasnął drzwi przed własną pasją – rzeźbieniem, które kiedyś było dla niego nie tylko formą ekspresji, ale i ukojenia. Rezygnacja z niej i powolne dryfowanie w stronę emocjonalnej pustki sprawiły, że zaczął oddalać się od rodziny, od partnerki, od dorastającej córki, a wreszcie także od samego siebie. Zbliżając się do pięćdziesiątki, zaczyna rozumieć, że choć próbował nie być więźniem własnych ograniczeń, to jednak nim został – prawie niezauważalnie, dzień po dniu.

 

Joanna jest w równie trudnym miejscu. Jej romans z przełożonym kończy się spektakularną katastrofą, a życie zawodowe rozpada się w chwili, gdy najbardziej potrzebowała stabilności. Po powrocie z urlopu, który miał uleczyć rany, zostaje zwolniona z pracy. To moment, który w wielu powieściach byłby punktem zwrotnym prowadzącym do rozpaczy – ale u Pawlik staje się początkiem czegoś zaskakującego. Przypadek sprawia, że Joanna staje się świadkiem kolizji drogowej i ratuje z niej Leszka. Ten moment, pozornie drobny, nieoczekiwany, zmienia trajektorie ich żyć.

 

Zafascynowało mnie, jak subtelnie autorka prowadzi tę relację. To nie jest tandetny romans, nie jest melodramat; to spotkanie dwojga ludzi, którzy wracają do oddechu. To co ich łączy rodzi się powoli, z ostrożności, nieufności, ale też z głębokiej potrzeby bycia wysłuchanym i zrozumianym. Obserwując ich rozmowy, miałam wrażenie, że słucham dwóch serc próbujących nauczyć się rytmu na nowo. Każde z nich niesie swój ciężar, swoje wstydliwe historie, swoje porażki – a jednak w obecności tej drugiej osoby zaczynają widzieć siebie w łagodniejszym świetle.

 

W tej fabule poruszyło mnie to, że Pawlik nie próbuje upiększać życia. Pokazuje, jak trudno jest ruszyć z miejsca, gdy latami tkwimy w utkanych przez siebie klatkach. Jak łatwo uwierzyć, że nie ma już drogi powrotnej – ani do pasji, ani do nadziei, ani do relacji, które kiedyś wydawały się nie do ruszenia. Leszek musi zmierzyć się z utraconą sprawczością oraz z konsekwencjami wyborów, które odsunęły go od rodziny. Joanna musi znaleźć grunt pod nogami po rozpadzie zawodowego i emocjonalnego życia. Oboje muszą nauczyć się, jak żyć dalej bez przeszłych wersji samych siebie.

 

A jednak ta książka nie jest smutna. Przeciwnie – jest niezwykle czuła. To opowieść o tym, że nawet w świecie pełnym życiowych zawirowań, rodzinnych napięć i utraconych szans można znaleźć drogę w stronę światła. Nie spektakularną, błyskawiczną, wybuchową – tylko tę prawdziwą: mozolną, spokojną, czasem bolesną, ale pełną sensu.

 

Język Żanety Pawlik jest delikatny, obrazowy i empatyczny. Czasem miałam wrażenie, że autorka stawia przede mną lustro, w którym widzę własne niepokoje, własne nieudane rozdziały, własne próby zaczynania od początku. „Popielate słońca” niosą w sobie mądrość – tę wynikającą z emocjonalnej samoświadomości, a nie z moralizatorstwa. To książka, która przypomina, że nawet jeśli życie zgasiło w nas dawne światło, możemy zapalić nowe – choćby miało mieć delikatny, popielaty blask.

 

Zamknęłam tę powieść z poczuciem, że przeżyłam ją razem z bohaterami. I że ich historia zostanie ze mną na długo, jak ciche przypomnienie, że każdy z nas ma prawo do drugiej szansy – nawet jeśli nie wygląda ona tak, jak to sobie kiedyś wyobrażałyśmy.

Informacje dodatkowe o Popielate słońca:

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2025-09-30
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788383356792
Liczba stron: 340
Dodał/a opinię: Ewelina Białogołąbek

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej
Zobacz opinie o książce Popielate słońca

Kup książkę Popielate słońca

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Światło po zmierzchu
Żaneta Pawlik0
Okładka ksiązki - Światło po zmierzchu

Na scenie zwanej życiem Gdy gwiazda Julii zaczyna blednąć, jej agentka, chcąc wspomóc jej karierę, podejmuje zakulisowe działania. Aktorka uchodzi za...

Za zasłoną milczenia
Żaneta Pawlik0
Okładka ksiązki - Za zasłoną milczenia

Emocjonująca opowieść o odwadze, pojednaniu i sile, by zacząć od nowa Klara, po dziesięciu latach posługi, poruszona śmiercią swego brata, opuszcza...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy