Prawy zabójca - czy te dwa określenia wzajemnie się nie wykluczają? Czy ktoś usuwający ze społeczeństwa zgniłe jednostki zasługuje na takie miano? A może nikt nie ma prawa decydować o czyimś życiu?
Takie pytania mnożą się przy zagłębianiu się w najnowszej powieści Håkana Nessera "Prawy zabójca". I wiecie co? Miałam nadzieję, że inspektor Gunnar Barbarotti i jego partnerka Eva Backman tym razem nie dojdą prawdy. Że sprawcy uda się ujść przed sprawiedliwością. Dlaczego? Bo rysował mi się w głowie jako współczesny Batman pozostający w cieniu i niedbający o poklask, maskę i pelerynę.
I choć w kryminałach wolę ten dreszczyk niepewności, gdy wraz z bohaterami odkrywam, kto jest sprawcą, tu ta wiedza dodała wręcz dodatkowego smaku, a warstwa psychologiczna skupiająca się na motywach zbrodni okazała się równie ważna i fascynująca, jak prowadzone skrupulatnie, krok po kroku śledztwo.
Fabuła, podążająca ku finałowi spokojnym, zrównoważonym tempem, wciąga swoim klimatem, a możliwość spojrzenia z różnych perspektyw - policji, sprawcy i nawet ofiar daje szeroki ogląd sytuacji i szansę wyrobienia sobie własnego zdania w tej nieoczywistej sprawie.
Pojawiający się na kartach powieści wątek miłosny ujął mnie niewinnością i siłą pierwszego zauroczenia, które zakwita w świecie pełnym zła kwiatem pięknym i słodkim. Przyznam, że uśmiech sam wypływał na usta, ale i niepokój o ciąg dalszy tej historii stałe mi towarzyszył.
Kwestie osobiste duetu głównych bohaterów pozostają jednak na marginesie tej fabuły, choć ciekawie ją ubarwiają. Sprawia to, że mimo iż "Prawy zabójca" jest już dziewiątą częścią skandynawskiego cyklu kryminałów z tą sympatyczną parą dzielącą pracę i życie, to można z powodzeniem czytać go bez zachowania chronologii.
To była moja pierwsza przygoda z twórczością Håkana Nessera, ale z pewnością nie ostatnia. „Prawy zabójca” pokazuje, że kryminał nie musi być tylko zagadką do rozwiązania, ale też literackim doświadczeniem, które zmusza do zadawania trudnych pytań i zostaje w głowie na długo po lekturze. Jestem zachwycona i już wiem, że sięgnę po kolejne tomy z inspektorem Barbarottim.
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2025-08-13
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Tytuł oryginału: Ung mans färd mot natt
Dodał/a opinię:
czytanienaplatan
W 1969 roku sześcioro młodych ludzi przyjeżdża do Uppsali. Tu krzyżują się ich drogi i zawiązuje się między nimi swego rodzaju przyjaźń. Jednak pewne wydarzenie...
Inspektor Gunnar Barbarotti powraca! Właściwie to nie powinienem żyć - pisze w swoim dzienniku w 2012 roku były wykładowca uniwersytecki i kierowca autokaru...