Chociaż od premiery powieści minęło już prawie 90 lat, trzeba przyznać, że historia Scarlett O'Hara nadal pozostaje w topce największych klasyków literatury światowej. Powieść, którą czytałam z wypiekami na twarzy jako nastolatka, by po około trzydziestu latach na powrót do niej powrócić.
Książka osadzona w czasach wojny secesyjnej w mistrzowski sposób odmalowuje tło historyczne, a także ówczesne konwenanse. Razić może wyidealizowany obraz niewolnictwa czy przydługie opisy.
To przede wszystkim powieść o przetrwaniu, która pokazuje, że w chwilach zagrożenia przeżyć mogą tylko najsilniejsi, a często Ci którzy stoją na granicy prawa.
Bez wątpienia, największych atutem tej powieści są bohaterowie. Ona krnąbrna, egocentryczna, zapatrzona w siebie. On cynik, outsider, pewny siebie. Starcie dwóch przeciwstawnych osobowości. Ognia i wody. A jej słynne "Pomyślę o tym jutro" chyba muszę zastosować w swoim życiu 😉 powieść o kobiecie, która za wszelką cenę nie dała się złamać.
Myślę, że jest to powieść, która wymyka się wszelkim rankingom. To książka jedna z tych, którą albo pokochasz, albo znienawidzisz. Rzadko kto przechodzi obok obojętnie. Ja bez wątpienia zaliczam się do tej pierwszej grupy czytelników.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2008-06-18
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 880
Tytuł oryginału: Gone with the Wind
Tłumaczenie: Celina Wieniewska
Ilustracje:-
Dodał/a opinię:
Zaczytanyzakatek