Świnoujście skute lodem. Arktyczny klimat potęguje dramatyczne wydarzenia, które nawiedzają miejscowość.
Nad brzegiem morza zostaje znalezione ciało młodej kobiety, a przy nim wiadomość skierowana do Małgorzaty Podrzyckiej młodej policjantki, która dopiero co przejęła dowodzenie w lokalnym posterunku. Wszystko wskazuje na to, że sprawa dotyczy bezpośrednio właśnie jej osoby – a wiadomość brzmi „będziesz następna”.
„Margerita” bo taką ksywkę nosi Małgorzata, nie miała w życiu łatwo. W dzieciństwie przeżyła rodzinną tragedię, której konsekwencje odczuwa do teraz. Opiekuje się chorym bratem, który wymaga bardzo szczególnej opieki. Mimo to, bierze na siebie dużo i o dziwo – ogarnia.
W miarę postępów śledztwa na jaw wychodzą nowe okoliczności, które wskazują, że wydarzenia w których brała udział w dzieciństwie nie były przypadkowe.
Małgorzata już wie, że tylko ona będzie w stanie rozwiązać sprawę i dowiedzieć się kto stoi za zbrodnią. Zanim to nastąpi musi poukładać sobie wiele rzeczy w głowie i dowiedzieć się na kim tak naprawdę może polegać. Od tego będzie zależeć wynik końcowy.
„Przeprawa” to opowieść o tym jak trudno jest poradzić sobie z traumą, którą przeżyło się w dzieciństwie. Sytuacja w jakiej znalazła się główna bohaterka niejedną osobę zmiotłaby z planszy. Ale nie Małgorzatę. Mimo, że ona nie miała prawa się pozbierać, na przekór innym cały czas idzie pod prąd, do tego wykonując bardzo wymagający zawód jakim jest służba w Policji.
Marek Stelar w swojej powieści zaprezentował ciekawą zagadkę kryminalną opartą o wydarzenia z przeszłości. Czytając sukcesywnie odkrywa się kolejne fakty, które powoli rzucają światło na wydarzenia w Świnoujściu.
Rozwiązanie nie następuje szybko, a zakończenie, gwarantuję Wam, zaskoczy każdego.
Gorąco polecam
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-09-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 368
Dodał/a opinię:
ZaczytanyGlina
KIEDY MÓWIĄ CI, ŻE JESTEŚ SAM PRZECIW WSZYSTKIM, UWAŻASZ, ŻE MASZ JESZCZE SZANSĘ. ALE KIEDY WSZYSCY SĄ PRZECIWKO TOBIE, ZNIKA NAWET JEJ CIEŃ. Późna jesień...
NIE BĘDZIE PRZEBACZONE TEMU, KTO NIE OKAŻE SKRUCHY. NIE MA SKRUCHY W TYM, W KTÓRYM NIE MA CZŁOWIEKA. Wiosna dwa tysiące osiemnastego roku. Aspirant...
Niewyraźna sylwetka jakiegoś masowca zmierzającego do portu. Biały jak góra lodowa prom wypływający zza falochronu i stojący na betonowej ostrodze koło wiatraka ludzie machający tym znajdującym się na pokładzie. Krążące nad nimi wszystkimi mewy, których przenikliwy krzyk niósł się i wwiercał w mózg niczym jakieś chirurgiczne narzędzie, wywołując ból w czaszce.
Więcej