Okładka książki - Przeprawa

Przeprawa


Ocena: 5.13 (15 głosów)

Świnoujście, zima, jaka nad morzem rzadko się zdarza. Bałtyk skuty lodem, mroźny północny wiatr i cofka. Aspirant Gośka ,,Margerita" Podrzycka obejmuje funkcję szefa posterunku w jednej z dzielnic swojego rodzinnego miasta, do którego wróciła po prawie dwudziestu latach. Gdy morze wyrzuca na usłany krą brzeg ciało nagiej kobiety okazuje się, że Podrzycka musi wrócić pamięcią do zdarzeń z dzieciństwa, które miały wpływ na całe jej życie. Musi dogrzebać się do wspomnień, które jej umysł zepchnął głęboko do podświadomości i do których nie ma dostępu. Bieg zdarzeń w przeszłości jest jak rzeka płynąca ku ujściu i morzu. Tym ujściem jest teraźniejszość, a morzem przyszłość. Czasem morze cofa się z powodu silnych wiatrów, odwracając częściowo bieg rzeki. Przeszłość Podrzyckiej napiera na teraźniejszość i nie ma wątpliwości, że to będzie miało także wpływ na przyszłość. Styk morza i lądu. Styk Polski i Niemiec. W takim mieście może zdarzyć się wszystko...

Informacje dodatkowe o Przeprawa:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-09-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384026588
Liczba stron: 368

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej

Kup książkę Przeprawa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Niewyraźna sylwetka jakiegoś masowca zmierzającego do portu. Biały jak góra lodowa prom wypływający zza falochronu i stojący na betonowej ostrodze koło wiatraka ludzie machający tym znajdującym się na pokładzie. Krążące nad nimi wszystkimi mewy, których przenikliwy krzyk niósł się i wwiercał w mózg niczym jakieś chirurgiczne narzędzie, wywołując ból w czaszce.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Przeprawa - opinie o książce

Avatar użytkownika - andrzejtrojanowski
andrzejtrojanowski
Przeczytane:2026-01-22, Ocena: 5, Przeczytałam,

Marek Stelar w powieści „Przeprawa” zabiera czytelników do mroźnego Świnoujścia smaganego północnym wiatrem. Skuty lodem Bałtyk oddaje na brzeg ciało kobiety. Taki stan rzeczy zostaje aspirant Małgorzata Podrzycka po powrocie do rodzinnego miasta. Powrót naznaczony jest traumą, o której ktoś usilnie policjantce nie pozwala zapomnieć. Jest to moim zdaniem jedna z najlepszych powieści Stelara. A już na pewno pierwsza z taką psychologiczną głębią. Autor zdaje się przemawiać, że każdy z nas nosi w sobie jakąś traumę. Ja dodam, że bardzo często niewypowiedziany żal. Jedno zdarzenie naznaczyło losy wielu osób. Kiedyś przeczytałem w psychologicznej książce, że teraźniejszość ma wpływ na naszą przeszłość zapisaną w pamięci. Coś podobnego obserwujemy w Podrzyckiej. Pani aspirant, w miarę odkrywania nowych faktów jeszcze bardziej analizuje swoją przeszłość, zdarzenie naznaczone jej winą. Czy aby na pewno jej? Przemyślana powieść z dozowanym napięciem jak w rasowym psychologicznym thrillerze. Autor również z wyczuciem i empatycznie porusza społecznie trudne sprawy. Poza tym nie podejrzewałem Pana Marka o takie psychologiczne figle damsko męskie. Słowem, skandynawski mrok zawitał do Świnoujścia. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2026-01-07, Ocena: 6, Przeczytałam,

Tak czułam, że to będzie świetna lektura, gdyż zahacza o czas przeszły i prywatne sprawy pani aspirant, a takie poprowadzenie treści lubię najbardziej:-) Tak naprawdę wcześniej nie byłam fanką jego pióra, ale od jakiegoś czasu sprawił, że zmieniłam zdanie o tym, co pisze. Wszystko przez to, że bardzo uczłowieczył swoje postacie i nie boi się ukazywać ich w roli lesbijek czy gejów. Pokazuje tym, że każdy z nas ma prawo robić w życiu to, co uważa za stosowne, kochać tego do kogo jego serce ciągnie i być taki jaki naprawdę jest. Wielu ludzi ma swoje dziecięce traumy, których unika, gdyż wciąż boi się stawić im czoła i ten wątek również mi się spodobał. A najbardziej to, że pochwala się aby osoba z problemami uczęszczała do psychologa czy psychiatry. Pomimo złych słów społeczeństwa, to najczęściej te osoby potrafią pomóc zwalczyć w sobie dawne lęki. Pomagają zrozumieć, że każdy z nas popełnia błędy i najważniejsze jest to, żeby się na nich uczyć, a nie by unikać sfer w których one występują. Myślę, że właśnie to psychologiczne podejście sprawiło, że autor zwrócił na siebie moją uwagę. W ten sposób wiele osób czytając może zauważyć, że zawsze ma jakiś wybór.
Tutaj nie mamy żadnych bardzo krwawych scen. Trup często jest trupem, albo kościotrupem, gdyż drugie zwłoki mają tutaj co najmniej trzydzieści lat. Często przy tym poszukuje się jakiegoś schematu i pierwsze myśli właśnie na tym się skupiają. Jednak aby nie pokazywać nam za wiele papierologii wchodzimy w tryb czuwania, gdyż osoba, która zajmuje się śledztwem będzie musiała stawić czoło własnej przeszłości z którą się nie pogodziła. Tu był taki moment, że nie liczyły się dla niej pieniądze, choć czuć było, że nie spała na nich, tylko to zrozumienie i spokój, że może z kimś o tym porozmawiać. Sami z siebie zamykamy się na problemy, gdzie nawet nie mamy odwagi o nich pisać, dlatego największe psychologiczne poradniki podkreślają jak ważna w życiu jest rozmowa.
Jeśli poszukujesz książki o poczuciu winy oraz rozwiązywaniu swoich spraw, nie tylko innych, to myślę, że ta opowieść jest idealna. Czasami nas poddenerwuje, innym razem wzruszy albo poruszy. To wrażliwa strona postaci, które rzadko spotykam. Doceniam wszystko, co treść chciała przekazać, dlatego daję jej najwyższą punktację!

Link do opinii

Czasami trauma z dzieciństwa potrafi przejąć nad kimś kontrolę tak, że definiuje ona całą przyszłość i nawet po wielu latach dalej siedzi ona w głowie i co jakiś czas o sobie przypomina.
Kiedy po latach aspirant Małgorzata Podrzycka wraca do swojej rodzinne miejscowości i obejmuje stanowisko szefowej posterunku, nie wie tego, że zaraz jej przeszłość wypłynie na powierzchnię. Kiedy morze wyrzuca na brzeg ciało nagiej kobiety, a przy niej wiadomość, że Podrzycka będzie kolejną ofiarą, musi ona rozwiązać sprawę, wracając pamięcią do swojej przeszłości.
Ta historia toczy się w czasie teraźniejszym, ale wiele razy wracamy do przeszłości, dzięki czemu powoli dostajemy cały obraz sytuacji i możemy ją lepiej zrozumieć. Aspirant Podrzycka to cudowna kobieta, opiekuje się ona swoim bratem uwięzionym w ciele pięciolatka, między innymi dlatego jest tak czuła dla niego, ponieważ obwinia się za to, że wypadek, w którym taki się stał był z jej winy. Dzięki temu, że ojciec zostawił im ogromny majątek, nie musi martwić się o ich przyszłość i skupia się na swojej karierze, tym samym odkładając na bok poważny związek. Kiedy los na jej drodze stawia Pawła, robi wszystko, żeby odsunąć uczucia na bok, ale z miłością nie jest tak łatwo, przychodzi ona niespodziewanie i nie można już nic z tym zrobić.
Książka pokazuje nam, jak zakłamana może być najbliższa rodzina, ile może skrywać sekretów ukrytych tak, że wychodzą one tylko przypadkiem. Są osoby, które uważamy za najbliższe, takie, którym można zaufać, a to właśnie one dla własnych korzyści potrafią bez mrugnięcia okiem poświęcić czyjeś życie.
Przeprawa naprawdę mnie wciągnęła i z napięciem czekałam, aż zagadka zostanie rozwiązana i winni poniosą karę, co też się stało, chociaż nie była ona raczej adekwatna do popełnionych czynów. Zakończenie jednak jest takie, jakie lubię, czyli wszystko zostało wyjaśnione, nic nie irytuje mnie bardziej niż niedopowiedzenia, które można różnie interpretować, jednak pomimo dobrego końca szkoda było mi rozstawiać się z bohaterami.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazka_w_kwiatach
ksiazka_w_kwiatach
Przeczytane:2025-09-21,

Od lat z ogromnym zainteresowaniem śledzę twórczość Marka Stelara i z każdą nową powieścią utwierdzam się w przekonaniu, że jest on jednym z najlepszych polskich autorów kryminałów. Autor wielokrotnie udowodnił, że potrafi mistrzowsko łączyć wciągającą fabułę z głęboką psychologią postaci oraz gęstą, mroczną atmosferą. Po każdą książkę, która wychodzi spod jego pióra, sięgam z ogromną przyjemnością i ekscytacją, ponieważ wiem, że historia zawarta na kartach jego dzieł w pełni mnie usatysfakcjonuje. Nie inaczej było i tym razem. „Przeprawa”, najnowsza powieść kryminalna autorstwa Marka Stelara, nie tylko spełniła moje oczekiwania, ale w pewnym sensie je przewyższyła – to książka, która pozostaje w pamięci czytelnika na długo po zakończeniu lektury.

 

Akcja powieści toczy się w zimowym Świnoujściu, mieście ukazanym w sposób niezwykle sugestywny, niemal klaustrofobiczny. Skuty lodem Bałtyk, sztormowy wiatr i cofka tworzą scenerię, która doskonale współgra z chłodnym klimatem opowieści. W centrum wydarzeń znajduje się Gośka „Margerita” Podrzycka, aspirantka, która po latach wraca do rodzinnej dzielnicy, obejmując stanowisko szefowej posterunku. Już na samym początku zostaje wrzucona w wir dramatycznych zdarzeń – morze wyrzuca na brzeg ciało nagiej kobiety, a ta sprawa uruchamia lawinę wspomnień, które Podrzycka starała się przez lata wypierać.

 

Marek Stelar w „Przeprawie” przenosi czytelnika do zimowego Świnoujścia – miejsca naznaczonego surowym klimatem, odciętego przez lód i wiatr, a zarazem dusznego od tajemnic i niezamkniętych spraw z przeszłości. Atmosfera tego miasta staje się niemal równorzędnym bohaterem opowieści – nieprzyjaznym, mrocznym, potęgującym niepokój towarzyszący śledztwu. Autor z niezwykłą precyzją buduje napięcie, które towarzyszy nam od pierwszych stron do ostatnich. To powieść, w której każda scena ma znaczenie, a klimat gęstnieje z rozdziału na rozdział. Zimowy krajobraz Świnoujścia nie jest jedynie tłem, ale pełnoprawnym bohaterem – lodowaty, nieprzewidywalny, groźny.

Ogromnym atutem powieści jest jej warstwa psychologiczna. Autor nie ogranicza się jedynie do konstruowania intrygi kryminalnej, lecz pozwala czytelnikowi głęboko zanurzyć się w świat swojej bohaterki. Jej zmagania z traumą dzieciństwa, trudne relacje z przeszłością oraz stopniowe odkrywanie prawdy sprawiają, że „Przeprawa” staje się nie tylko thrillerem, ale także opowieścią o mierzeniu się z samą sobą. Stelar zręcznie balansuje pomiędzy kryminałem a powieścią psychologiczną, zmuszając czytelnika do refleksji nad tym, jak wiele z przeszłości może determinować nasze decyzje i kształtować tożsamość.

Fabuła jest prowadzona w sposób przemyślany – autor stopniowo odsłania kolejne warstwy intrygi, umiejętnie myląc tropy i wzbudzając podejrzenia. Każdy rozdział pozostawia niedosyt, skłaniając do przewracania następnych stron. Co istotne, Stelar unika tanich sensacji; napięcie buduje konsekwentnie, opierając się na klimacie miejsca oraz psychologii postaci.

„Przeprawa” to powieść, która eksploruje temat pamięci i jej pułapek – ukazuje, jak przeszłość, nawet głęboko skrywana, potrafi zburzyć pozornie stabilną teraźniejszość. Podrzycka musi stawić czoła temu, co pragnęła wyprzeć, i zapłacić cenę za odkrycie prawdy.

Lektura „Przeprawy” była dla mnie niezwykle satysfakcjonującym doświadczeniem. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i trzymała w napięciu aż do samego końca. Z ogromnym zaangażowaniem śledziłam kolejne tropy oraz rozwój śledztwa prowadzonego przez Podrzycką, nieustannie ciekawa, jakie tajemnice ujawni autor i dokąd zaprowadzą bohaterów podejmowane przez nich decyzje. Każdy zwrot akcji budził nowe emocje, a stopniowe odsłanianie prawdy sprawiało, że trudno było oderwać się od lektury. Finał – zaskakujący i mocny – tylko potwierdził, że Marek Stelar potrafi perfekcyjnie zamknąć historię, nie pozostawiając czytelnika obojętnym.

„Przeprawa” to intensywny, mroźny kryminał z duszną atmosferą i świetnie nakreśloną bohaterką, który potwierdza kunszt pisarski Marka Stelara. To opowieść mroczna, sugestywna i doskonale skonstruowana, która wciąga czytelnika w świat, z którego trudno się wyrwać. Dla mnie była to jedna z tych książek, które czyta się nie tylko z ciekawością, ale i z poczuciem obcowania z literaturą na naprawdę wysokim poziomie. To kryminał, który nie tylko angażuje fabułą, ale także porusza emocjonalnie. To książka nie tylko dla miłośników gatunku, ale także dla tych, którzy pragną odkryć opowieść o zmaganiach z samym sobą oraz o subtelnej granicy między wspomnieniem a rzeczywistością.

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2025-09-18, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,


"Przeprawa"  to kryminał z duszą, który łączy w sobie wątki sensacyjne z głębokim portretem psychologicznym bohaterki. Akcja rozgrywa się w mroźnym Świnoujściu ❄️🌊, gdzie zimowy klimat doskonale współgra z tajemnicą i napięciem.
Główna bohaterka, aspirant Małgorzata "Margerita" Podrzycka, wraca po 20 latach do rodzinnego Świnoujścia, aby objąć stanowisko szefa posterunku. Jej powrót zostaje zakłócony przez makabryczne znalezisko. Na brzegu morza zostaje odkryte ciało nagiej kobiety z kartką "Podrzycka, będziesz następna, suko". To wydarzenie zmusza Margeritę do konfrontacji z traumatyczną przeszłością 🏚️👻, w tym z wypadkiem z dzieciństwa, który wpłynął na życie jej i jej niepełnosprawnego brata. Śledztwo staje się pretekstem do odkrywania rodzinnych tajemnic i zmierzenia się z demonami przeszłości. Świetnie wykreowani bohaterowie powieści. Margerita to autentyczna i nieidealna postać  Zadziorna, wrażliwa i balansująca między przeszłością a teraźnością. Jej relacja z bratem Krzysztofem oraz rodzący się wątek miłosny z Pawciem dodają historii głębi. Postacie drugoplanowe są dobrze nakreślone i wpływają na rozwój akcji, np. koledzy z policji czy mieszkańcy miasteczka, którzy skrywają tajemnice.
Marek Stelar tworzy mroczny, skandynawski klimat, gdzie zimowe Świnoujście staje się tłem dla ludzkich dramatów. Narracja jest introspektywna, a autor zręcznie łączy wątki kryminalne z psychologicznymi. Dialogi są naturalne, a wątek miłosny wprowadza lekkość bez przesłodzenia. Empatyczne podejście do trudnych tematów (np. niepełnosprawność, transpłciowość) to dodatkowy atut.

✅️Mocne strony książki to połączenie gatunków takich jak kryminał + thriller psychologiczny + obyczajówka = idealny mix. Realizm społeczny.  Autor porusza ważne kwestie, takie jak trauma, tolerancja i rodzina, bez nadęcia.  Zwroty akcji. Fabuła zaskakuje, a zagadka kryminalna pozostaje nierozwiązana do samego końca 😮  Postępowanie z przeszłością. Wątki retrospektywne są płynnie wplecione w teraźniejszość.

⚠️Słabsze strony ⚠️
Trochę  brakowało  mi dynamicznej akcji typowej dla kryminałów. Wątek śledztwa bywa momentami niejasny, a skupienie na życiu osobistym bohaterki przytłaczało fabułę kryminalną. Jednak dla miłośników psychologicznych głębi jest to raczej zaleta niż wada 😊

🎯Dla kogo jest ta książka? 🤔

· Dla miłośników kryminałów z nutką thrilleru psychologicznego.
· Dla czytelników szukających silnych bohaterów z bagażem doświadczeń.
· Dla osób, które cenią klimatyczne settingi i społeczne tło.

Moja ocena: 9/10 ⭐

"Przeprawa" to wciągająca i emocjonalna podróż, która trzymała mnie  w napięciu do ostatniej strony. Marek Stelar po raz kolejny udowadnił, że polski kryminał może konkurować z najlepszymi światowymi tytułami. Czekam na kolejne tomy z serii! 🙏📚

Książkę możecie kupić w księgarniach internetowych . Polecam! 👍😊

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - ZaczytanyGlina
ZaczytanyGlina
Przeczytane:2025-09-10, Ocena: 4, Przeczytałem,

Świnoujście skute lodem. Arktyczny klimat potęguje dramatyczne wydarzenia, które nawiedzają miejscowość.

Nad brzegiem morza zostaje znalezione ciało młodej kobiety, a przy nim wiadomość skierowana do Małgorzaty Podrzyckiej młodej policjantki, która dopiero co przejęła dowodzenie w lokalnym posterunku. Wszystko wskazuje na to, że sprawa dotyczy bezpośrednio właśnie jej osoby – a wiadomość brzmi „będziesz następna”.

„Margerita” bo taką ksywkę nosi Małgorzata, nie miała w życiu łatwo. W dzieciństwie przeżyła rodzinną tragedię, której konsekwencje odczuwa do teraz. Opiekuje się chorym bratem, który wymaga bardzo szczególnej opieki. Mimo to, bierze na siebie dużo i o dziwo – ogarnia.

W miarę postępów śledztwa na jaw wychodzą nowe okoliczności, które wskazują, że wydarzenia w których brała udział w dzieciństwie nie były przypadkowe.

Małgorzata już wie, że tylko ona będzie w stanie rozwiązać sprawę i dowiedzieć się kto stoi za zbrodnią. Zanim to nastąpi musi poukładać sobie wiele rzeczy w głowie i dowiedzieć się na kim tak naprawdę może polegać. Od tego będzie zależeć wynik końcowy.

„Przeprawa” to opowieść o tym jak trudno jest poradzić sobie z traumą, którą przeżyło się w dzieciństwie. Sytuacja w jakiej znalazła się główna bohaterka niejedną osobę zmiotłaby z planszy. Ale nie Małgorzatę. Mimo, że ona nie miała prawa się pozbierać, na przekór innym cały czas idzie pod prąd, do tego wykonując bardzo wymagający zawód jakim jest służba w Policji.

Marek Stelar w swojej powieści zaprezentował ciekawą zagadkę kryminalną opartą o wydarzenia z przeszłości. Czytając sukcesywnie odkrywa się kolejne fakty, które powoli rzucają światło na wydarzenia w Świnoujściu.

Rozwiązanie nie następuje szybko, a zakończenie, gwarantuję Wam, zaskoczy każdego.

Gorąco polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2025-09-08, Ocena: 6, Przeczytałam,

Czy „Przeprawa” Marka Stelara to znakomity początek nowej serii? Ptaszki ćwierkają, że tak! I pięknie, bo tak autentyczna, charakterna i nieidealna bohaterka, jaką jest aspirant Małgorzata Podrzycka zwana przez kolegów Margeritą zasługuje na dalsze literackie życie. Swoim podejściem, wartościami, którymi się kieruje, tolerancją i wrażliwością zaskarbiła sobie moją absolutną sympatię. A jej niewyparzony język? Czysta perełka!

Ale to nie tylko zadziorna, niosąca bagaż przeszłości bohaterka sprawiła, że zakochałam się w tej powieści, a stworzony przez Autora klimat niczym z najlepszych skandynawskich kryminałów. Mroźne Świnoujście jest nie tylko świadkiem zbrodni, która stanowi jedynie część większej układanki, ale również drogi do odkrycia prawdy o traumatycznej przeszłości, której koszt może być wyższy, niż ktokolwiek przypuszcza.

Narracja jest w „Przeprawie” bardziej introspektywna niż we wcześniejszych powieściach Autora, a akcja kryminalna splata się z psychologiczną podróżą bohaterki. Margerita balansuje pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, między tym, co pamięta, a tym, co odkrywa.

"czuła się jak w rozkroku pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, między latem a zimą, między tym, co widzi, a tym, co pamięta."

Autor dawkuje nam napięcie oszczędnie, wręcz powolnie, ale dynamiki dostarcza relacja z Pawciem, która rozpoczęta niezbyt fortunnie z czasem zaczyna nabierać rumieńców. Już choćby ze względu na dialogi tych dwojga, wnoszące lekkość i iskrę w mroczny klimat rodzinnych tajemnic, czytałam tę historię z ogromną przyjemnością.

Opowieści nie brak realizmu, nie tyle przez prowadzone śledztwo, co wprowadzone wątki społeczne, które czynią ją nie tylko dobrą rozrywką, ale i pretekstem do przemyśleń, na tematy dla wielu obce, wręcz nadal uważane za tabu. Zarówno jednak kwestie związane z niepełnosprawnością, psychoterapią, czy transpłciowością nie są jedynie współczesnym akcentem, ale integralnym elementem historii o odkrywaniu prawdy i konfrontowaniu się z własnym życiem. I niski ukłon w stronę Autora za empatię i normalność w podejściu do trudnych tematów, dzięki czemu nie szokują, nie przerażają, a poruszają.

Czy „Przeprawa” jest lekturą obowiązkową tej jesieni? Zdecydowanie! Czy kupił mnie Stelar w głębszym, bardziej psychologicznym wydaniu? Absolutnie! Niech więc nie zmyli Was chłód zimowego Świnoujścia, bo w tej historii emocje rozpalają każdą stronę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olgamajerska
olgamajerska
Przeczytane:2025-09-04, Ocena: 5, Przeczytałam,

do przeszłości zmiętej

w kłębek sumienia wyrzutów 

tutaj powróciłam 

w tamtą prawdę jedyną 

poszarpaną zapomnieniem 

teraz zwątpiłam 

w winę, co we mnie żyła 

i we wspomnienie jak smoła gęste 

dziecięcą duszą wierzyłam

 

tam, gdzie morze lądu dotyka 

gdzie mroźny wiatr winą szepce

wtedy zabrakło nadziei płomyka 

ostały się tylko tragedii dreszcze 

teraz serce się tłucze i z bólem boryka 

zbolałe i wątłe za duszą drepcze 

w pomrokach pamięci się życie zamyka 

dusza o prawdę woła jeszcze 

 

i może blizn tych nie widać 

i rany dawno zasklepione 

lecz nie łatwo jest winę dźwigać 

gdy wszystko nieprawdą zmącone 

i może łatwiej jest wtedy znikać 

uczucia od siebie oddalić stłumione 

a może łatwiej jest siebie przenikać 

i napoić serce nadziei spragnione 

 

Nagle woda. Głęboka. I nagle tchu brak. A tam brat. Mały chłopiec. Mała dziewczynka. Rodzeństwo. I życie w innym życiu. Potem wina. Jej wielka wina. Sumienia wyrzuty. Najgorsze minuty. Pamięci korytarze. Dźwigane bagaże. Smutku i niezrozumienia. Bez łez, bez odkupienia. Za rodziców grzechy. Cierpienia dziecięce wdechy. Coś się jednak poruszy. Coś pamięć skruszy. Powidoki prawdy odsłoni. Z umysłu się jasność wyłoni. 

 

Te krawędzie emocji są tutaj szorstkie. Drapią głęboko. Może nie poruszają mocno, ale dosadnie. Są czekaniem. Są trwaniem. Są jak duszące bezdechy. Jak te smutkiem spowite uśmiechy. 

 

Kolejna, nieco inna odsłona autora. Porwała mnie. Urzekła. Zostawiła we mnie coś więcej. Jest mało kryminalnie, ale to zupełnie mi nie przeszkadzało. Czuję, że bardziej niż kryminałem właśnie, miała być ta opowieść szeptem o powrocie. O przeprawie przez zakątki pamięci, by siebie odnaleźć. O tym, jak ciężko iść przez życie z poczuciem winy. I nie móc zaczerpnąć głębokiego tchu. 

 

I tylko zabrakło mi tutaj więcej mroźnego morskiego klimatu. Tego skrzącego się krą Bałtyku. Chciałam widzieć go wyraźniej. Czuć mocniej. Chciałam, aby mnie osaczył. A tak się nie stało. 

Nie mniej jednak, czułam się w tej historii dobrze. Dlatego polecam. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-01-15, Ocena: 6, Przeczytałem,

Wielu ludzi uważa, że lepiej, żeby dziecko miało niekochającego i obojętnego ojca, byle go miało.

 

Mówią, że lepiej płakać w mercedesie, niż śmiać się na rowerze, ale ja to pierdolę, rozumiesz?

 

 

Bieg zdarzeń w przeszłości jest jak rzeka, której nurt biegnie ku ujściu i morzu. Tym ujściem jest teraźniejszość, a morzem przyszłość."

 

Aspirant Małgorzata Podrzycka wraca w rodzinne strony po prawie dwudziestu latach nieobecności i od początku wiele się dzieje- na świnoujskiej plaży zostaje znalezione ciało kobiety- nikt jednak nie potrafi powiedzieć kim była , lecz sprawa zdaje się być osobiście z Małgosią, ponieważ przy ciele denatki znaleziono liścik osobiście odnoszący się do policjantki.  

Podrzycka powoli zaczyna budować swoją codzienność- opiekuje się również bratem Krzyśkiem, który po wypadku nigdy nie wrócił w pełni do zdrowia, pracuje a także zapisuje się na terapię psychologiczną u Marty -sąsiadki, która szybko stanie się jej przyjaciółką i odegra znaczącą rolę w przyszłych wydarzeniach. 

Na uwagę zasluguje również męski bohater tej powieści czyli Paweł Szenfeld.

Pojęcia nie mam co zrobił autor , ale ten mężczyzna zasilił listę moich ulubionych postaci- pan Marek skupił się na warstwie psychologicznej i rodzinnych tajemnjcach, które sprawiły, że pochłonęłam tę historię w ciągu kilku godzin.

To nie jest kryminał, który opiera się wyłącznie na zagadce ,,kto zabił". To historia o tym, jak przeszłość nigdy nie znika naprawdę, jak rodzinne rany potrafią sączyć się latami i jak bardzo dzieci płacą cenę za dorosłe decyzje -- albo ich brak. Autor z niezwykłą wrażliwością pokazuje, że obecność bez miłości bywa bardziej niszcząca niż nieobecność, a bezpieczeństwo emocjonalne nie ma nic wspólnego z marką samochodu, statusem czy pozorami normalności.

Świnoujście zimą staje się tu nie tylko tłem wydarzeń, ale niemal osobnym bohaterem -- surowym, chłodnym, niepokojącym, jak wspomnienia, przed którymi Małgorzata próbowała uciec przez dwadzieścia lat. Każdy kolejny trop prowadzi nie tylko do prawdy o denatce, ale też coraz głębiej w psychikę bohaterów, zmuszając ich do konfrontacji z tym, co niewypowiedziane i wyparte.

To książka, która boli tam, gdzie powinna. Zostawia po sobie ciszę, myśli i pytania, na które nie zawsze chcemy znać odpowiedzi. A kiedy zamyka się ostatnią stronę, ma się poczucie, że ta historia jeszcze długo płynie -- jak rzeka, która wpada do morza, ale nigdy naprawdę nie znika.

Widzę w niej potencjał na całą serię - serdecznie polecam ??

Link do opinii
Avatar użytkownika - Krukrenata
Krukrenata
Przeczytane:2025-10-17, Ocena: 5, Przeczytałam,

Powieść o bezwarunkowej miłości, życiu w cieniu wyrzutów sumienia, radzeniu sobie z traumami, konsekwencjach wcześniejszych decyzji... Trudna, bardzo prawdziwa i szczera, z tych powodów na równi wciągająca i wstrząsająca.

 

Aspirant Małgorzata Podrzycka wraca do rodzinnego Świnoujścia.  Sama nie rozumie tej potrzeby wznowienia życia w miejscu, które kojarzy jej się wyłącznie z nieszczęściem. Nie walczy jednak z przeczuciem... Ma trzydzieści sześć lat, realizuje się zawodowo, jednak nie jest w stanie ułożyć sobie życia osobistego, zmaga się z przeszłością.  Z ogromną determinacją postanawia jeszcze raz ,,wejść do tej samej wody" i spróbować wyjaśnić, co tak naprawdę wydarzyło się w dzieciństwie. Nie pamięta dokładnie wypadku, w wyniku którego jej dorosły, starszy brat funkcjonuje teraz w ciele dziecka. Relacja miedzy nimi jest... aż dławiąca, bo chociaż wiadomo, że opieka nad niepełnosprawnym członkiem rodziny sprawia dużo problemów, to w tym przypadku jest empatyczna, pełna czułości i wyrozumiałości. To wrażenie jest piękne i bardzo ludzkie.

 

Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, wiele osób ją kojarzy z ,,tamtego" wypadku i to niekoniecznie pozytywnie, ponieważ szybko pojawiają się wymowne groźby i ostrzeżenia pod jej adresem. Trudno odgadnąć, czy to pokłosie poprzedniej pracy czy błyskawicznie naraziła się lokalnym przestępcom jako nowa dzielnicowa, czy też to cień wypadku, o który na nowo zaczęła dopytywać. Tymczasem na plaży pojawia się pierwszy trup...

Jak poradzi sobie ta zadziorna, zdeterminowana, pewna siebie kobieta? Nie jest łatwo funkcjonować w męskim środowisku, a jednak Gośka zwana na komendzie ,,Margeritą", ma wypracowane skuteczne sposoby na układy i szykany. Z pewnością nie pozwoli na obrażanie i traktowanie ,,z góry".

 

Ostatecznie postanawia na terapii rozprawić się z lukami w pamięci i dowiedzieć czy dręczące ją przerażające przebłyski z dzieciństwa i fatalnej przeprawy promowej w Karsiborze są tylko wyobrażeniem. O tym, co wyjdzie na jaw i jak okropna okaże się prawda doczytajcie sami...

 

 

Ogromną zaletą książki jest niejednorodność gatunkowa. To nie tylko kryminał, trochę też powieść psychologiczna, trochę obyczajowa. Czyta się błyskawicznie, bo chwilami iskrzy, by w kolejnym rozdziale wzruszyć, a za moment zszokować i wstrząsnąć...

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agnieszka_Sz
Agnieszka_Sz
Przeczytane:2025-09-16, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam książkę,

,,Przeprawa" Marek Stelar

 

Do tej pory znałam Marka Stelara głównie z jego lekkich, ironicznych komedii kryminalnych, gdzie Szwagier i Misiek zapewniali mi godziny dobrej zabawy. Gdy sięgnęłam po tę książkę, wiedziałam, że wchodzę w zupełnie inny świat - mroczny, duszny i intensywny. I powiem od razu: ta mroczna odsłona też mi się podobała.

 

Świnoujście zimą jest tu czymś więcej niż tylko tłem. Czułam na własnej skórze chłód, przenikliwy wiatr i skrzypienie śniegu pod butami, a jednocześnie miałam wrażenie, że to miasto coś przede mną ukrywa.

 

Autor bardzo sprytnie poprowadził fabułę w dwóch liniach czasowych: teraźniejszość przeplata się z wydarzeniami z 1995 r., a każdy powrót do przeszłości odkrywa kolejne warstwy tajemnicy. Były momenty, kiedy nie wiedziałam, czy bardziej ufać własnym domysłom, czy autorowi, który co rusz podsuwał nowe tropy, a podejrzani pojawiali się i znikali.

 

Główna bohaterka, Małgorzata Podrzycka zwana "Margeritą", przekonała mnie do siebie. Nie jest typową ,,panią komisarz" z kryminałów, choć twarda, to nie pozbawiona słabości; sarkastyczna, ale jednocześnie pełna empatii wobec brata. Bardzo ludzka. Wątek rodzinny bardzo mnie ujął i zagrał na moich emocjonalnych strunach. Relacja Małgorzaty z dorosłym już bratem, uwięzionym w ciele dziecka przez wypadek z dzieciństwa, jest bardzo autentyczna. Poczucie winy wciąż "wisi tu w powietrzu".

 

Akcja ogólnie jest dość dynamiczna, choć były też momenty spowolnienia, zwłaszcza wątek samego śledztwa nie zawsze pędził do przodu. Ale nie przeszkadzało mi to. Napięcie było budowane warstwa po warstwie i smakowało wyśmienicie.

 

Finał może nie zwalił mnie z nóg, ale dał satysfakcję i... pozostawił pewien niedosyt. Mam nadzieję, że "Margerita" jeszcze się kiedyś pojawi, bo ma potencjał na bohaterkę całej serii. Z chęcią sięgnę po kolejne książki z niej udziałem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2025-09-15, Ocena: 6, Przeczytałam,

,,Przeprawa" Marka Stelara to kryminał, który nie tylko trzyma w napięciu, ale też mocno uderza w emocje. Autor zabiera nas do zimowego Świnoujścia - mroźnego, skrytego w lodzie, przeszywanego północnym wiatrem. To miasto jest tutaj nie tylko tłem, ale i pełnoprawnym bohaterem - surowym, nieprzystępnym, takim, które potrafi wchłonąć w swoje cienie każdą tajemnicę.

 

Poznajemy Małgorzatę ,,Margeritę" Podrzycką, aspirantkę policji, która po niemal dwóch dekadach wraca w rodzinne strony. Przejmuje dowodzenie w posterunku w dzielnicy, którą kiedyś znała jak własną kieszeń, a teraz jest dla niej obca i pełna duchów przeszłości. Powód powrotu jest służbowy, ale szybko staje się osobisty - morze wyrzuca na brzeg ciało nagiej kobiety, a do sprawy wplata się tajemnicza wiadomość skierowana bezpośrednio do Gośki. To początek niebezpiecznej gry, w której każda kolejna wskazówka prowadzi ją wprost do wydarzeń z dzieciństwa.

 

Stelar świetnie balansuje między kryminałem a powieścią psychologiczną. To nie jest opowieść, w której trup ściele się gęsto - tutaj napięcie rośnie powoli, warstwa po warstwie, aż do finału, który wytrąca z równowagi. Uwielbiam ten rodzaj narracji - kiedy czuję, że autor nie tylko prowadzi mnie przez śledztwo, ale też pozwala wejść w głowę bohaterki. A Gośka to postać, której się kibicuje, nawet jeśli bywa cyniczna, ostra i nieprzysiadalna. Jest w niej siła, ale też mnóstwo pęknięć, które czynią ją prawdziwą.

 

Ogromnym atutem ,,Przeprawy" jest klimat. Lodowaty Bałtyk, cisza zimowych ulic, mrok, który potrafi skryć wszystko - to nie tylko buduje napięcie, ale sprawia, że czytelnik niemal fizycznie czuje chłód na skórze. Świnoujście w tej książce ma swój własny oddech, pulsuje tajemnicami i potrafi przytłoczyć.

 

Czy były minusy? Dla mnie jedynym był wątek romantyczny - delikatny, ale niepotrzebny. Jednak w obliczu tego, jak dobrze poprowadzone są wątki kryminalne i jak misternie spleciona jest przeszłość z teraźniejszością, to naprawdę drobnostka.

 

Ocena: 9/10 - bo ,,Przeprawa" to książka, którą pochłonęłam niemal w jeden wieczór. Jeśli lubisz kryminały, które nie idą na łatwiznę, które grają na emocjach i dają bohaterkę z krwi i kości, to zdecydowanie warto sięgnąć.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ogrod-ksiazek
Ogrod-ksiazek
Przeczytane:2025-09-12, Ocena: 4, Przeczytałam,

ak wielu z Was nie poznało jeszcze twórczości Marka Stelara?

Powiem tak ? dużo tracicie.

Autor doskonale łączy kryminał z wątkami obyczajowymi i tworzy świetne historie.

 

Tym razem zabiera nas do Świnoujścia, gdzie nie tylko panuje mroźna zima, ale również przeszłość zaczyna wbijać swoje szpony w teraźniejszość. Jak kryminał to i morderstwo, a jak morderstwo to i śledztwo. Gdzie ono zaprowadzi aspirant Gośke, to już trzeba sprawdzić samemu.

 

No to jak, jest choć mała ochota na lekturę?

 

Może powinnam jeszcze nadmienić o płynnej narracji? Bo faktycznie taka jest, przez lekturę płynie się lekko i jak to u Stelara, zawsze za szybko. Tu otwiera się książkę i pyk, już po lekturze. Jednak niech to Was nie zwiedzie, bo pomimo tego Czytelnik czuje się syty.

 

Sięgając po powieść Autora, wiem, że spędzę bardzo dobry czas.

 

Link do opinii
Inne książki autora
Sekta
Marek Stelar0
Okładka ksiązki - Sekta

CO MUSI SIĘ STAĆ, ŻEBY CZŁOWIEK ZMIENIŁ SIĘ W POTWORA? Jesień 2020 roku. Nadkomisarz Rędzia prowadzi sprawę morderstwa: w opuszczonych pomieszczeniach...

Kryształowy deszcz
Marek Stelar0
Okładka ksiązki - Kryształowy deszcz

KIEDY MÓWIĄ CI, ŻE JESTEŚ SAM PRZECIW WSZYSTKIM, UWAŻASZ, ŻE MASZ JESZCZE SZANSĘ. ALE KIEDY WSZYSCY SĄ PRZECIWKO TOBIE, ZNIKA NAWET JEJ CIEŃ. Późna jesień...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy