Rodzina Tylczyńskich, tom 2 - Skąd ta nienawiść między nami? - Monika Klara Krajniak
Dziękuję wydawnictwu Videograf za możliwość przeczytania tej książki.
Z niecierpliwością wyczekiwałam tego tomu.
Byłam bardzo ciekawa, jak autorka przedstawi motyw, od nienawiści do miłości. (Nie jest to prosty motyw do przedstawienia tak, aby był prawdziwy) Muszę przyznać, że autorce się to jednak udało. Powoli i naturalnie wszystko się wyjaśnia.
Ona go nie nawidzi, a on ją - tak dla zasady.
Mamy tutaj podobieństwa do Bridgertownów. Para - Anthony i Kate. Rownei. Przypomniał mi "Duma i uprzedzenie". Tu słowa są kluczowe i to one kształtują realcje bohaterów. Ta historia pokazuje, jak pewne słowa niszczą, nawet tę wielką i najsilniejszą relacje. Kiedy bycie tchórzem, odciska piętno.
Nie mogłam się oderwać od lektury, póki nie skończyłam ostatniej strony. Dynamiczna i rozwojowa akcja. Tylko konfrontacja i dużo czasu, pomogą ustabilizować tę relacje.
Czy polecam?
Oczywiście. To pełna emocji historia, która pokazuje, że miłość zawsze się ukaże, nawet po latach.
Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu. Bardzo interesuję mnie historia Roberta vel Suchar. To postać, która pod maską dowcipnisia, ma wiele tajemnic.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
" Z jednej strony cieszyła się, że spotka dawno niewidzianych znajomych, jednak z drugiej na pewno będzie tam obecny chłopak, którego nie miała ochoty oglądać. Natychmiast przypomniało jej się ostatnie spotkanie, na którym go widziała. To była totalna katastrofa. Gdy o tym myślała, zalewała ją fala wstydu. Tak bardzo nie znosiła tego człowieka. On wyzwalał w niej najgorsze instynkty. Postanowiła, że tego wieczoru nie da się sprowokować. Nie chciała powtórki z rozrywki. Tym razem będzie bardziej zrównoważona i spokojna, przynajmniej taką miała nadzieję."
" Czasem lepiej to z siebie wyrzucić, żeby mniej bolało."
" - Mamo, to nie są swaty - odparła wesoło.
Helena tylko machnęła lekceważąco ręką.
- Co wy tam, dzieci, wiecie o życiu... Młodzi się nie garną, to musimy ich trochę popchnąć do przodu - odparła z przebiegłym uśmiechem.
- Czyli mam rozumieć, że przyjdziecie? - zapytała Janina, chcąc się upewnić, że goście zjawią się w ustalonym terminie.
- Oczywiście, z wielką chęcią - odpowiedziała Helena z szerokim uśmiechem."
"- Hela, czy ty oczadziałaś? Zostaw tych chłopaków w spokoju. Mówiłem ci tyle razy, żebyś dała sobie spokój z tym swataniem! - Józef oburzył się jej słowami.
- Józek, ty się nie wtrącaj! Nie wiesz, o co chodzi, to siedź cicho - odparła, zła, że mąż wypowiada się na tematy, o których nie ma pojęcia.
- Biedne te nasze chłopaki. Trzymajcie się i nie słuchajcie babci, gada same głupoty! - Dziadek mrugnął, uśmiechając się szeroko do wnuków.
- Stary dureń - mruknęła staruszka pod nosem."
" - Powiedz mi, Ada, czy nasz Piotrek to nie jest przystojny chłopak? - rzuciła Helena niby od niechcenia, ale praktycznie od razu przy stole ucichły wszystkie rozmowy, a oczy skierowane były na dziewczynę.
Ada najpierw zaniemówiła, ale po chwili delikatnie się uśmiechnęła do starszej kobiety.
- Oczywiście, że tak. W waszej rodzinie nie brak przystojnych chłopaków - odpowiedziała miło, ale dyplomatycznie.
-To wspaniale, że ci się podoba, bo ostatnio Piotrek wspominał, jaka jesteś piękna - dorzuciła Helena z szerokim uśmiechem."
" - Gratulacje! W końcu się ustatkowałeś - powiedział Patryk, starając się naśladować głos babci.
- Ada, dziwię się, że go wzięłaś, ale pamiętaj, po odejściu od kasy zwrotów nie przyjmujemy! - rzucił Leon, rozbawiając część rodziny."
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-05-21
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
Oliwia Zalewska
Mela właśnie wkroczyła w dorosłość. Ma kochającą rodzinę, która zawsze stoi za nią murem, oraz Daniela - przyjaciela tak bliskiego, że trudno wyobrazić...