"- Każdy ma swoje błoto. Ważne, kto przychodzi z liną".
"Rosą pisane" to historia o odwadze. Pokazuje też ,że prośba o pomoc nie jest słabością, lecz najodważniejszym krokiem ku wolności.
Czy można posklejać duszę, która przez lata była rozbijana na kawałki? Urszula Gajdowska w swojej najnowszej powieści pokazuje, że tak. Lecz ten proces wymaga nie tylko czasu, lecz przede wszystkim bezpiecznego miejsca. Czytając książkę widzimy jak dla Edyty takim miejscem staje się "Azyl" na skraju Puszczy Knyszyńskiej u brata Eryka.
Edyta właśnie tam w końcu czuje, że jej życie wraca na właściwe tory. Dodatkowo nowy mieszkaniec Azylu Dawid, który jest byłym wojskowym, mimo tego,że sam dźwiga potężny ciężar poczucia winy po stracie przyjaciela na misji budzi w kobiecie coś, co miało dawno zgasnąć. Dzięki niemu Edyta znów czuje się kobieco i, co najważniejsze, bezpiecznie. Niestety to wszystko psuje były mąż Edyty,który jest mistrzem manipulacji. Widząc, że kobieta wymyka mu się z rąk, sięga po najbardziej cyniczne środki od wykorzystywania dzieci jako narzędzie po czyny zakazane przez prawo. Udawanie „dobrego tatusia”, ma być kluczem by znów zyskać dostęp do życia Edyty. To straszne i bardzo bolesne, jak oprawca potrafi żerować na emocjach najbliższych, nie licząc się z nikim i niczym. Na szczęście jest Dawid dzięki któremu Edyta staje się pewniejsza, mniej się boi i zaczyna wierzyć, że nie każda wyciągnięta dłoń chce zadać ból. Czy kobieta uwierzy w siebie i zawalczy o spokój swój i najbliższych? Czy były mąż osiągnie swój cel? Czy Dawid i Edyta będą umieli pogodzić się z trudną przeszłością i iść do przodu?
Czytając książkę odnajdziecie odpowiedzi na te i na inne pytania. Autorka swoją fabułą prowadzi czytelnika przez ważne tematy od traumy powojennej, przemocy domowej aż po bolesne dzieciństwo. Ale pomimo tych trudnych doświadczeń możemy znaleźć przesłanie: nie musimy radzić sobie ze wszystkim sami. Wokół nas są ludzie, którzy szczerze chcą naszego szczęścia. Edyta uczy nas, że sięgnięcie po pomocną dłoń to akt najwyższej odwagi, a nie oznaka porażki.
„Rosą pisane” to opowieść o tym, że nawet po najciemniejszej nocy przychodzi poranek. To historia o odzyskiwaniu siebie, widzimy, że każdy zasługuje na drugą szansę: czy będzie to ranny pies w Azylu, jak i człowiek po przejściach.
Książka zostawia nas z wieloma refleksjami. Azyl w książce to nie tylko miejsce na mapie, ale przede wszystkim ludzie, przy których w końcu można przestać się bać. I właśnie takiego Azylu potrzebuje każdy z Nas. Gorąco polecam książkę, wierząc ,że może ona pomóc wielu osobom podjąć życiowe decyzje.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
Kumbrysia
Weronika - ambitna weterynarz z wielkiego miasta, wraca do rodzinnego majątku Garlickich na prowincji po tym, jak jej życie rozpada się na kawałki... ...
Jesień 1823 roku. Izabela Wieczorek, podopieczna wicehrabiego Giełczyńskiego, właściciela dworu nad Biebrzą, pragnie wyjść za mąż. Choć na arystokratycznych...