Okładka książki - Rosą pisane

Rosą pisane


Ocena: 5.33 (6 głosów)

Na skraju Puszczy Knyszyńskiej, w miejscu zwanym Azylem, Edyta po latach życia w cieniu przemocy próbuje zacząć wszystko od nowa.

Razem z dziećmi - rezolutną Tosią i wrażliwym Tymkiem - znajduje spokój w Azylu, schronieniu stworzonym przez jej brata Eryka i jego żonę Weronikę. Azyl ma być miejscem, w którym ratuje się zwierzęta, ale też ludzi - tych, którzy próbują posklejać siebie na nowo.

Edyta jest jedną z nich. Z determinacją rzuca się w wir pracy, ucząc się od nowa ufać światu i cieszyć drobiazgami. Nie szuka miłości. Nie chce komplikacji. Chce tylko, żeby jej dzieci były szczęśliwe. Wokół niej kręci się barwna gromada postaci: ciotka Benia - miejscowa szeptucha o sercu na dłoni i pomysłach tak szalonych, że nikt nie jest w stanie im się oprzeć, młody pomocnik z nosem w telefonie, sąsiedzi, przyjaciele i zwierzęta, które potrafią lepiej od ludzi wyczuć ludzkie emocje.

Spokój kończy się wraz przyjazdem Dawida Branta - byłego wojskowego, przyjaciela Eryka. Dawid ma za sobą trudne doświadczenia z misji, które nauczyły go dystansu, a może i cynizmu...

Informacje dodatkowe o Rosą pisane:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384301357
Liczba stron: 336

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Rosą pisane

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Rosą pisane - opinie o książce

Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-02-23, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

„Rosą pisane” Urszuli Gajdowskiej – recenzja, która unosi się zapachem róż 🌹☕

Są książki, które czyta się z wypiekami na twarzy, i takie, które wręcz… się pochłania. A są też te, które wącha się na każdym kroku. „Rosą pisane” to właśnie ten trzeci przypadek. Gdy tylko zaczęłam czytać, poczułam ten klimat – ciepły poranek, wilgotną trawę i krople rosy na płatkach kwiatów. Idealny przepis na zimowo-wiosenny wieczór z kocem i herbatą! 🍂📖

🌿 To nie jest historia, która uderza czytelnika młotkiem w pierwszym rozdziale. To opowieść, która rozkwita, płynie swoim rytmem, momentami melancholijnym, ale niesamowicie prawdziwym. Bez zdradzania szczegółów: mamy tu powrót do korzeni, odkrywanie rodzinnych tajemnic i próbę ułożenia życia na nowo. Jest tajemnica, są niedopowiedzenia, ale też zwyczajność, która wciąga najbardziej. Jeśli lubicie książki, w których niby nic się nie dzieje, a jednak dzieje się WSZYSTKO – to jest to!

Urszula Gajdowska ma niesamowity dar do kreowania postaci, które aż chce się przytulić (albo czasem potrząsnąć 😉). Główna bohaterka to kobieta, w której można przejrzeć się jak w lustrze – z bagażem doświadczeń, wątpliwościami i cichą siłą. Relacje między postaciami są nakreślone tak subtelnie, a zarazem prawdziwie, że momentami łapałam się na tym, że czuję to samo co one. Emocje? Są tutaj całą gamą – od śmiechu przez wzruszenie aż po tęsknotę.

📝 Autorka pisze lekko, ale bez przesłodzenia. To taka literatura, która nie goni, nie krzyczy, ale delikatnie bierze za rękę i prowadzi przez historię. Tempo akcji jest spokojne, refleksyjne – momentami chciałoby się, żeby coś „trzasnęło” szybciej, ale to jednak ten typ książki, w której najważniejszy jest smakowanie chwil.

💡 Dla kogo będzie to idealny wybór?
Dla wszystkich, którzy:

· kochają polskie obyczajówki z duszą,
· lubią historie wielopokoleniowe,
· szukają w książkach ukojenia i ciepła,
· wierzą, że przeszłość ma klucz do przyszłości,
· i dla tych, którzy mają sentyment do wiejskich klimatów, ogrodów i starych listów schowanych w kredensie ✉️

„Rosą pisane” to książka, którą się czuje. Pachnie wspomnieniami, smakuje chwilą i zostawia w sercu mokry ślad.

Moja ocena: 9/10 ⭐

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2026-02-26, Ocena: 6, Przeczytałam,

Kolejne spotkanie z mieszkańcami azylu dla zwierząt. Jest to spokojne miejsce, w którym znajdują opiekę wszystkie istoty potrzebujące pomocy. Edyta zamieszkała tu razem z dziećmi po trudnym, wyczerpującym rozwodzie. Jej brat Eryk stworzył ten przyjemny azyl i dał pracę siostrze. Kobieta odnalazła tu swoją przystań, dzieci również, lecz po wielu latach małżeństwa, w którym była mani*pulowana, zastra*szana, doznawała prze*mocy ze strony męża nadal nie potrafi przestać patrzeć w przyszłość bez strachu. Miłość do męża przerodziła się w największy koszmar, a ona zamknęła się w swojej ciasnej skorupie przed ludźmi, dopuszczając do siebie tylko najbliższych.

 

Brat i bratowa wyjeżdżają na kilka dni, Edyta zostaje, by zadbać o zwierzęta i zaopiekować się tym miejscem. Ma w pobliżu życzliwe osoby, dodatkowo do pomocy przyjeżdża kolega Eryka z misji wojskowej.

Czy poturbowani przez życie ludzie potrafią się ze sobą dogadać?

Być może wszystko ułożyłoby się dobrze, gdyby nie knucie i presja byłego męża...

 

Rewelacyjna powieść, przepełniona emocjami, zawirowaniami w życiu i uczuciami, które czasem zdarza się ulokować w nieodpowiedniej osobie. Główna bohaterka ukrywa mnóstwo wewnętrznych ran, które są efektem toksycz*nego, przemo*cowego małżeństwa. Doprowadziły one do bardzo niskiej samooceny i postrzegania siebie jako osoby gorszej, nie zasługującej na szczęście. Piękna książka, bardzo uczuciowa, ciepła, dająca nadzieję. Trudny temat misji niesienia pomocy ludziom, którzy są ofia*rami działań zbrojnych i ubóstwa, przeraża, skłania do skupienia uwagi i refleksji.

Co w życiu tak naprawdę jest ważne?

Autorka stworzyła cudowną, pełną wrażliwości powieść o ludzkich słabościach i zmaganiach z przeciwnościami losu. Urocza, bardzo pozytywna historia o miłości, trudnych życiowych doświadczeniach, ale przede wszystkim o sile i wsparciu, które wpływają na ważne decyzje.

Gorąco polecam

Link do opinii

To już mój drugi literacki powrót na skraj Puszczy Knyszyńskiej, do miejsca, które nie tylko z nazwy jest Azylem. To swego rodzaju oaza, gdzie bezpieczną przystań odnajdują nie tylko zwierzęta, ale i ludzie. Porzuceni, doświadczeni przez los. Tym razem główną bohaterką jest Edyta, która wraz z dwójką dzieci ucieka przed toksycznym, przemocowym mężem, byłym mężem.

Na jej przykładzie, autorka w fenomenalny sposób wykreowała postać ofiary. Kobiety zdominowanej przez męża, która nawet oddychać boi się bez jego pozwolenia. Pisarka pokazała jak to często już dzieciństwo ma wpływ na nasze przyszłe życie. Na nasze postępowanie i zachowanie w życiu dorosłym.

Mamy też tutaj kata, wspomnianego toksycznego męża i równie świetny portret psychologiczny postaci. Pokazane jest jak osoba w tzw białych rękawiczkach może zniszczyć swoją ofiarę. Czy da się się uciec z tego piekła, powiedzieć stop? Sprawdzcie sami, czy i jak poradziła sobie bohaterka.

Autorka również w tym tomie porusza problem traumy wojennej oraz problemów ofiar terr *or*yzmu. W porównaniu do części pierwszej poszerza go o nowe, interesujące fakty.

Jest również coś co ja wyniosłam dla siebie " Bała się, że jej dzieci wyrosną kiedyś na takich samych ludzi jak ona - tych, którzy biorą na siebie cudze emocje, cudzą złość, cudzą odpowiedzialność." Lubię i cenię książki, które skłaniają do refleksji, do zastanowienia się nad własnym życiem.

Do tego pióro pisarki. Lekki styl, wciągający, sprawia, że powieść mimo trudnych tematów czyta się z prawdziwą przyjemnością.

Mam nadzieję, że to nie ostatni powrót do Azylu. Do powieści pani Urszuli o życiu, o wartości drugiego człowieka i jego wsparcia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2026-02-26, Ocena: 6, Przeczytałam,

💞„Rosą pisane” to otulająca serce historia bohaterki,która wreszcie zaczęła budować życie po swojemu-bez przemocy i kierowania przez męża tyrana.Często niewypowiedziane słowa bolały mocniej,niż czyny.Przemoc w czterech ścianach sprawiła,że zniknęła pewność siebie oraz wiara w szczerą miłość.Lęk odebrała głos do powiedzenia tego co się dzieje i zniknęła odwagę,aby znaleźć drogę do szczęścia.

💞Historia ukazuje ciężką pracą oraz wyciszenie podczas pracy w Azylu i pomocy zranionym zwierząt.To także walka o siebie oraz swoje dzieci,by czuć się wartościową i zacząć cieszyć się spokojnym życiem.Poznanie nowych osób po tak trudnej przeszłości jest niezwykle trudne,ponieważ trudno zaufać i na nowo otworzyć się na szczere rozmowy.Dodatkowo powrót przeszłości i intrygi nie pomagają,aby wreszcie zacząć spokojnie żyć!

💞„Rosą pisane” to opowieść o daniu sobie drugiej szansy,odbudowaniu swojej pewności siebie,postawieniu granic bezpieczeństwa oraz pokazaniu wszystkim,że warto zawalczyć o szczęście swoje i bliskich.To również pomoc potrzebującym zwierzętom i ich rozumienie poprzez dotyk oraz cierpliwość.
💞Cudowna historia,która udowadnia,że zawsze trzeba walczyć o szczęście i nigdy nie poddać się,aby je urzeczywistnić.
💞Czytajcie-gorąco polecam tą piękną i wspaniałą historię📖

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2026-03-06, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

W "Azylu dla serc" poznaliśmy historię Weroniki i Eryka, natomiast w "Rosą pisane" śledzimy perypetie Edyty i Dawida. Urszula Gajdowska pozwala nam sprawdzić, co słychać u tych pierwszych. Byłam bardzo ciekawa, jak im się wiedzie.

 

Autorka tworzyły głównie powieści z tłem historycznym, przenoszącym nas daleko w przeszłość. Z kolei seria "Azyl" to powieści osadzone we współczesności. Lubię oba te warianty. 

 

Poznajemy Edytę, która po latach w przemocowym małżeństwie próbuje zacząć wszystko od nowa. Trafia do Azylu, który prowadzi jej brat Eryk wraz z Weroniką. Kobieta od razu rzuca się w wir pracy. Jest to jej sposób na radzenie sobie z przeszłością i odnalezienie spokoju. Ale czy, gdy w jej życiu pojawi się zdystansowany Dawid, dalej będzie spokojna? 

 

Moją szczególną uwagę zwróciło to, z czym mierzył się Dawid (przyjaciel Eryka) - były wojskowy. Widzimy, jak osobom, które przeżyły piekło wojny i straty trudno wrócić do normalnego, codziennego życia.  Misja na Bliskim Wschodzie odcisnęła trwałe piętno na jego psychice. Jednak mężczyzna nie poddaje się, wykorzystując swoje bolesne doświadczenia w wykładach.

 

Nie sposób nie polubić szalonej miejscowej szeptuchy Beni - ciotki Edyty. To kobieta, która nie bawi się w półśrodki, gdy trzeba, bierze sprawy w swoje ręce, nie pytając nikogo o zgodę. 

 

Znaczącą rolę odgrywają tu również zwierzęta. Jedne są tak rozbrykane, że wywoływały uśmiech na mojej twarzy, inne zostały skrzywdzone przez człowieka. Coś takiego po prostu nie mieści się w głowie! Jak człowiek może być tak okrutny wobec żywej, niewinnej istoty? 

 

Ależ w tej książce było między parą głównych bohaterów niewypowiedzianych słów, pragnień, niedopowiedzeń, wątpliwości, subtelności... A jednocześnie była tu taka zwyczajność, momentami melancholia i cisza, w której chciałoby się rozgościć. Historia pokazuje, że zawsze warto coś w swoim życiu zmienić. Trzeba tylko znaleźć tę cicho tlącą się siłę.

 

"(...) ani jedno, ani drugie nie zrozumiało jeszcze, że najdotkliwsze uczucia rodzą się nie z tego, co powiedzieli, tylko z tego, czego nie odważyli się powiedzieć."

 

Podobała mi się ta wyjątkowa lekkość, jaką autorka przelała na karty książki. Początkowo humor wylewa się z kart książki, aby później pokazać nam inne, bardziej poważniejsze aspekty życia i problemy. Znajdziemy tu sporo trudnych i ważnych życiowych tematów. Będzie to m.in. trudne dzieciństwo, przemoc fizyczna i emocjonalna, brak poczucia bezpieczeństwa, PTSD. 

 

"Rosą pisane" to pełna ciepła, humoru, emocji i barwnych bohaterów powieść o miłości, uczuciach, bliskości, sklejaniu siebie na nowo, odkrywaniu swoich pragnień, nowych początkach, bezinteresownej pomocy, przemocy wobec zwierząt i ludzi czy próbie uporania się z demonami przeszłości. To historia, która motywuje do niesienia pomocy. Czy Edyta odnajdzie swój bezpieczny azyl w Puszczy Knyszyńskiej? 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - dzagulka
dzagulka
Przeczytane:2026-02-27, Ocena: 4, Przeczytałam,
,,Rosą pisane" to drugi tom cyklu ,,Azyl" autorstwa Urszuli Gajdowskiej. To kolejna obyczajowa, współczesna powieść autorki, która z niezwykłą wrażliwością dotyka tematów odbudowywania swojej psychiki po przeżytej traumie. Czytelnik ponownie przenosi się na skraj Puszczy Kryszyńskiej, gdzie tytułowy Azyl oferuje schronienie nie tylko dla zwierząt ale jak się okazuje, również i ludzi. Główną osią powieści jest historia Edyty, kobiety któa przez wiele lat żyła w cieniu przemocy męża. W Azylu, próbuje dojść do siebie i odzyskać spokój. Pragnie również poczucia bezpieczeństwa dla siebie i swoich dzieci. Urszula Gajdowska bardzo autentycznie pokazuje, że wychodzenie z relacji przemocowej to proces długotrwały i skomplikowany. Bohaterka powieści, nie przechodzi wewnętrznej przemiany z dnia na dzień, pod wpływem kojącego miejsca i kochających ludzi. Jej droga do odzyskania poczucia własnej wartości składa się z małych kroków. Uczenia się zaufania i proszenia o pomoc. Budowania codziennego harmonogramu, stawiania granic oraz odzyskiwania radości z małych nawet niepozornych rzeczy. W powieści bardzo poruszają sceny, w których Edyta reaguje lękiem na pozornie neutralne sytuacje. Gajdowska wykazała się w tych momentach wyjątkową rzetelnością, realnie oddając mechanizmy pamięci i ciała, które były poddawane długotrwałej przemocy psychicznej. Równie ważną postacią w powieści jest Dawid. Były wojskowy, obciążony trudnymi doświadczeniami z misji w krajach Bliskiego Wschodu. Jego przeżycia, strata przyjaciela, odcisnęły na nim bolesne piętno. Również i w tym wypadku Urszula Gajdowska, wykazała się dobrą znajomością tematu, opisując objawy pourazowe, jakie towarzyszą Dawidowi. Cynizm, jako mechanizm obronny, emocjonalny dystans, trudności w kontaktach. Relacja Edyty i Dawida nie jest typowym uczuciem od pierwszego wejrzenia. Autorka przedstawia to raczej jako bardzo ostrożne zbliżanie się do siebie poranionych przez życie ludzi. Zlęknionych, niepewnych, jednak uczących się bliskości, która może im zapewnić spokój i bezpieczeństwo. Bardzo ważnym i wartościowym uzuoełnieniem powieści, jest wątek Orlej Straży. To właśnie on poszerza kontekst przeżyć i doświadczeń Dawida. Uświadamia, że za służbą wojskową stoją konkretni ludzie i bardzo realne konsekwencje emocjonalne podejmowanych przez nich misji. Powieść Urszuli Gajdowskiej napisana jest ciepłym i obrazowym językiem. Tempo narracji dostosowane jest do idei działania Azylu. Spokojne i kojące. Można rzec, że jest to powieść niezwykle empatyczna, subtelna i pokrzepiająca. Powieść mówiąca o tym, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach w życiu, można poskładać siebie na nowo i znaleźć swój bezpieczny azyl. W miejscu, które koi serce i ramionach kogoś, kto nie ocenia, a wspiera i rozumie. Polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2026-02-28, Ocena: 4, Przeczytałam, Moje audiobooki 2026,
Inne książki autora
Córki hrabiny. Zofia
Urszula Gajdowska0
Okładka ksiązki - Córki hrabiny. Zofia

Wiosna 1835 r., Podlasie. Młoda wdowa Zofia przebywa w dworze matki, hrabiny Modlińskiej. Pod okiem madame Moreau, francuskiej arystokratki o zagadkowej...

Córki botanika (#2). Bliźniaczki. Hiacynta
Urszula Gajdowska0
Okładka ksiązki - Córki botanika (#2).  Bliźniaczki. Hiacynta

Córki botanika. Bliźniaczki to dwutomowa powieść romantyczno-przygodowa rozgrywająca się nad polską Biebrzą i w dalekiej Kornwalii na początku XIX wieku...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy