Lia jest właścicielką prestiżowego magazynu w Holandii, a prywatnie matką Jaspera, który właśnie przechodzi buntowniczy okres, i partnerką Tomasza. Życie Lii układa się dobrze do momentu, gdy pewnego dnia Jasper nie wraca na noc do domu.
Podróż Joanny do Holandii miała być kolejną celebracją jej sukcesu artystycznego. Jednak przeglądając lokalną gazetę zobaczyła zdjęcie, które sprawiło, że wszystkie wspomnienia wróciły a to, co sobie zaplanowała zeszło na dalszy plan.
Czy Lia odzyska syna? Czy śledztwo Joanny przyniesie oczekiwane rezultaty? I jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Tomasz ?
Na te, jak i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedź w najnowszej książce Dominiki van Eijkelenborg.
"Rzeczy, które robimy w ciemności" to moje pierwsze spotkanie z Autorką i jak najbardziej udane. Od pierwszych stron dałam się wciągnąć w tę niespieszna ale pełną zwrotów akcji historię. Tutaj nic nie jest takie, jakby mogło się wydawać, do końca nie wiemy jak to się zakończy. Prosty i przyjemny w odbiorze język i styl autorki sprawia, ze od książki ciężko się oderwać. Teraźniejszość przeplatająca się z przeszłością daje nam ogólny zarys całej sytuacji, momentami powodując przyspieszone bicie serca i uczucie niepokoju.
"Rzeczy, które robimy w ciemności" to niezwykle intrygujący i mroczny thriller psychologiczny pełen głęboko skrywanych sekretów, w którym bohaterowie zmagają się z własną przeszłością. To z pewnością jedna z lepszych książek, jakie ostatnio przeczytałam. Niech was nie zrazi liczba stron, jest to naprawdę grubasek, ale czyta sie ją niezwykle szybko, autorka bowiem ma talent do zaintrygowania czytelnika i potrafi sprawić, że książki nie chce się odkładać przed poznaniem zakończenia. Jeżeli macie ochotę na dobry thriller psychologiczny to szczerze Wam polecam, ja jestem w pełni usatysfakcjonowana lekturą.
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2022-02-09
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 488
Dodał/a opinię:
Ilona Wolińska
Holenderska policja na tropie tajemnicy śmierci młodej matki Policjantka Marieke van Haan zawsze bała się wody i tego, co kryje się pod jej powierzchnią...
To był piękny, upalny majowy wieczór. Weronika szła ulicą, szczęśliwa i zakochana. Nie przestraszyła się, kiedy usłyszała, jak ktoś otwiera drzwi samochodu...