We wczesnych latach siedemdziesiątych dochodzi do zaginięcia dziecka, zaś kilka miesięcy później kelnerki. Początkowo sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego i dopiero rewolucyjny pomysł skonstruowania profilu psychologicznego prowadzi śledczych do sprawcy. Jest nim David Meirhofer –morderca, który na sumieniu ma więcej niż komukolwiek by się zdawało. Okazało się wówczas, że nie tylko fizyczne ślady pozwalają wpaść na jakiś trop. Bowiem przy odpowiednich umiejętnościach da się chociaż w przybliżeniu określić osobowość, schemat działań czy nawet temperament poszukiwanego.
Moje drugie spotkanie z autorem, podczas którego ani trochę się nie zawiodłam. To reportaż skupiający się na przystępności równie mocno, co na faktach. Wchodzimy w dwudziestowieczną rzeczywistość, obserwując powoli rozwijającą się kryminalistykę, a jak niektórzy wiedzą, technika nie była za bardzo rozwinięta, jak teraz. Niczym prowadzeni za rękę obserwujemy moment porwania, wywołujący na plecach ciarki. Widzimy, od czego zaczęły się próby uzyskania pierwszego profilu psychologicznego, ile przeszedł modyfikacji oraz jak bardzo trafny się okazał, podczas konfrontacji ze sprawcą.
Książka nie jest suchą opowieścią o przełomie w kryminalistyce. To także działający na wyobraźnię zbiór informacji z akt, dostarczający zarówno obrazowe opisy wydarzeń, jak i dialogi pozyskane również z tego źródła. Niemniej w tym wszystkim nie brakuje także drastyczności. Osobiście najwięcej emocji wywołało we mnie wkroczenie do głowy sprawcy oraz zetknięcie się z nim. Jak przystało na tematykę, niezwykle dokładnie penetrujemy skrzywiony umysł o chorych celach i przekonaniach. Jeszcze dodając do tego rozmaite wnioski i puenty, całość wybrzmiewa jeszcze mocniej, choć wydawałoby się, że to niemożliwe.
Do tej pory niekiedy profilowanie uważa się za pseudo jasnowidztwo albo coś w rodzaju wróżenia z fusów. Niestety faktem jest, iż początki tej dziedziny obfitowały tylko właśnie w takie przekonania. Mało kto wierzył w jej skuteczność, tymczasem stała się jedną z bardziej pomocnych metod. To dzięki niej np. śledczy są w stanie przewidzieć, a nawet zapobiec kolejnym atakom przestępców. Nawet my do końca nie zdajemy sobie sprawy, do jak wielu przełomu doprowadzili profilerzy i w tym momencie wkracza właśnie ten tytuł, który odpowiednio uhonorowuje coś, o czym wciąż nie mówi się nazbyt często.
Biegnijcie po swój egzemplarz!
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2023-08-09
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Maja Ciupińska