Ten tytuł zawiera w sobie siedem historii, sygnowanych znanymi polskimi nazwiskami żeńskimi. Tylko część autorek zeszłorocznego zbioru znajdziecie w "Siedmiu życzeniach", pozostałe panie są nowe w tym projekcie, choć nie nieznane - Liliana Fabisińska, Ałbena Grabowska i Agnieszka Krawczyk.
Opowiadania łączą się w pewien sposób ze sobą. Tak jak w "Cichej 5" bohaterami byli mieszkańcy warszawskiej kamienicy tak i tutaj bohaterowie poszczególnych historii spotykają się. W małej mazurskiej wsi znana niektórym babcia Agnieszka kupuje dom, aby stworzyć tam pensjonat. Tegoroczna zima pojawiła się w święta, spowodowała również liczne problemy i paraliż komunikacyjny. Do wigilijnego stołu zasiądą bardzo różni ludzie, przypadkowi goście.
Sięgając po tę książkę możecie spodziewać się historii pozytywnych, trochę niezwykłych, przesiąkniętych magią świąt i tym wigilijnym wieczorem. Ludzie, o bardzo różnych życiorysach i problemach w ten dzień zmieniają się. Opowiadanie pokazują zazwyczaj osoby na zakręcie, skrzywdzone przez życie, swoje wybory, nieszczęśliwe wypadki. Wszyscy odnajdują radość w ten wigilijny wieczór, zmieniają się, otrzymują pomocną dłoń, aby pójść dalej.
Każde opowiadanie jest trochę inne, ze względu na różnorodność autorek każdy znajdzie to, które bardziej przypadnie mu do gustu jak i takie, które nie do końca go przekona. Mi najbardziej spodobał się "Powrót do domu" Ałbeny Grabowskiej. Autorka potrafiła w tak krótkiej historii zawrzeć kilka wątków, które były wciągające i dobrze napisane. Cały zbiór trzyma wysoki poziom i nie mogę powiedzieć, żeby któreś opowiadanie mi się nie podobało. Właściwie każde wywołało we mnie duża dawkę wrażeń.
"Siedem życzeń" nie jest bezpośrednio związane z "Cichą 5", można ten tytuł czytać oddzielnie, a nieznajomość zeszłorocznego tytuły nie wpłynie na negatywny odbiór tej drugiej. Jedynie babcia Agnieszka jest postacią, która przywędrowała do "Siedmiu życzeń" z kart zeszłorocznego zbiorku, widać że trochę się zmieniła, inaczej odbiera życie, ale to ta sama babcia z niebieskim językiem. Dla osób, które świąteczne opowiadania zaczną od "Siedmiu życzeń" poznanie babci Agnieszki będzie przyjemną niespodzianką.
Lubicie świąteczne klimaty, sprawia Wam przyjemność lekkie oderwanie się od rzeczywistości, poznanie trudnych historii, które jednak dobrze się kończą, powinniście sięgnąć po "Siedem życzeń". Jest to historia podobna trochę do filmowych "Listów do M". Taka trochę magiczna, ckliwa, gdzie bohaterowie odnajdują sens życia, a święta sprzyjają rachunkom sumienia. Ta książka wywołuje łzy, ale i uśmiech radości. Warto czasem sięgać po takie książki.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2015-11-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 408
Język oryginału: polski
Ilustracje:Olga Reszelska/Andrejs Zemdega
Dodał/a opinię:
Magdalena Barwińska
Rodzice chcieli zrobić Julce przyjemność i wysłali ją na sylwestra do Mediolanu. Ona jednak wcale nie jest zachwycona. Gdy przypadkiem dowiaduje się, że...
Żaba ma kłopot. Musi wybierać między dwoma chłopakami, z których jeden jest na drugiej półkuli, a drugi ucieka z wycieczki szkolnej, żeby...
"Rodzina to część naszej legendy, coś, co nas ukształtowało i kształtuje nadal".
Więcej