Córka nieboszczyka dość długo czekała na swoją kolej. Nareszcie jednak nadszedł i jej czas (brzmi to dość strasznie, przepraszam) i mogłam poświęcić się lekturze tej pozycji. Z niewiadomego powodu podchodziłam do niej trochę jak pies do jeża, bałam się trochę rozczarowania, które mogło się przecież nastąpić. Na szczęście jednak moje obawy były niepotrzebne, a ja teraz opowiem Wam kilka słów na temat tej pozycji.
Wydawać by się mogło, że rodzinna tragedia, jaką jest śmierć ojca, połączy rodzinę w trudnych chwilach. No cóż, poznanie niewidzianej nigdy siostry rzeczywiście zalicza się do tego następstwa. Kiedy Tycjana spotyka na pogrzebie Angelinę, absolutnie nic nie zwiastuje tego, co wydarzy się później. Z kolei ciotka twierdzi, że ojciec kobiet nie zmarł śmiercią naturalną, a ktoś pomógł mu odejść z tego świata - w kręgu podejrzanych znajdują się wszyscy członkowie rodziny, w tym i sama Tycjana oraz nowo przybyła Angelina. Mimo jawnej niechęci, siostry Raj będą zmuszone współpracować. Czy uda im się rozwikłać tę z pozoru prostą zagadkę?
Zacznę od głównej bohaterki powieści. Tycjana wzbudziła moją sympatię od samego początku. Oczywiście, nie obyło się również bez momentów, w których jej zachowanie mnie irytowało, jednak z perspektywy czasu widzę, że jej postępowanie było w pełni uzasadnione. W końcu moment, gdy po latach dowiadujesz się o siostrze może dość niemiło zaskoczyć, a także wywołać pewien rodzaj szoku. Choć każdy reaguje inaczej. Uważam, że jest ona dobrze wykreowana i dzięki temu czytelnik może bez problemów zżyć się z tą postacią.
Angelina z kolei kompletnie mi nie podeszła, a jej kreacja – mimo tego, że dobra, to nie zachwyciła mnie. Wzbudzała wręcz mnóstwo niechęci i złości. Pozostało tak do samego końca i podejrzewam, że niewielu czytelników ją polubi. Chociaż w zasadzie wszystko jest możliwe, więc być może znalazłby się ktoś, komu Angelina przypadłaby do gustu.
Joanna Jodełka ma świetne pióro, dzięki któremu lektura Córki nieboszczyka jest przyjemna i bardzo lekka. Nie spodziewałam się, że aż tak wciągnę się w historię Tycjany i Angeliny oraz ze śledztwo w sprawie ojca głównych bohaterek zaangażuje mnie na tyle, iż nie będę w stanie oderwać się od tej powieści. Ogromną zaletą tej książki jest również obecność starszej ciotki dziewczyn, która swoją determinacją i odwagą mogłaby dorównywać niejednej młodej osóbce. Autorka wprowadziła tu również ekspolicjanta, Jarotę, który z kolei został odrobinę potraktowany po macoszemu. W kilka dni po skończeniu książki, jego obecność zdążyła umknąć mi z pamięci, co nie do końca pozytywnie wpływa na moją ocenę tej powieści.
Koniec końców jednak nie będę ukrywać, że Córka nieboszczyka to pozycja, którą czytałam z szerokim uśmiechem na ustach i którą będę polecać każdemu miłośnikowi kryminału. Mamy tutaj komizm sytuacyjny, komizm językowy, ciekawych bohaterów oraz akcję, która wciąga od pierwszej strony. Ciekawi? W takim razie czym prędzej sięgajcie po tę powieść.
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2020-07-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 424
Dodał/a opinię:
Natalia Świętonowska
W willi na poznańskim Sołaczu zostaje popełnione morderstwo. Ofiarą pada samotnie mieszkający emerytowany konserwator zabytków. Fakt, że morderstwo...
Poznań, współczesna sceneria, wyraźnie zarysowana przestrzeń miasta. Młoda, samotna kobieta budzi się półprzytomna, świat wokół niej się zamazuje. I wtedy...