“Słońce świeci dla Hitlera” to książka, która zainteresowała mnie pod wieloma aspektami, zaczynając od tytułu, przez okładkę, po opis od wydawcy. Uznałam, że warto dla niej wrócić do tematyki, której kiedyś poświęcałam dużo czasu.
“Niemcy od dawna są krajem, w którym poczucie lęku i grozy stało się normą [...] Nie każdego Niemca dotyka to w tym samym stopniu [...[ Ale każdy w Niemczech wie: jeśli nie on sam, to przynajmniej inni powinni się bać. Pokój na ziemi? Nie w Niemczech”*
Czy w państwie totalitarnym, które od lat funkcjonuje na pograniczu rozpętania wojny, mieszkańcy III Rzeszy byli odcięci od rewelacji, które fundował Hitler, czy namacalnie odczuwali, że coś jest na rzeczy?
Ta książka udowadnia, że na chwilę przed wybuchem II wojny światowej społeczeństwo niemieckie nie do końca żyło w spokojnej atmosferze. Oczywiście taka była usilnie tworzona, ale to głównie gra pozorów. Sukcesywnie wprowadzana dyktatura przejawiała się między innymi w komunikatach świątecznych teoretycznie kierowanych do dzieci, w rzeczywistości odbiorcami byli dorośli, przekupywanie robotniczych warstw społecznych, ubieranie żądań w ładne słowa i obdarowywanie narodu prezentami w celu zjednania sobie ludności, przygotowywania obywateli na nadchodzącą wojnę stale podkreślając wielkość i siłę Niemiec, kładziono nacisk na zdrowie obywateli niemieckich, ba, był to wręcz obowiązek nie jako jednostki, a narodu być zdrowym, silnym i pracowitym, wprowadzenie organizacji młodzieżowych propagujących patriotyzm i wiele, wiele innych mechanizmów, które pod przykrywką troski przygotowywały na to, co było nieuniknione.
Tymczasem za fasadą państwa idealnego skrywały się presja, strach, coraz większe braki artykułów podstawowej potrzeby, mrok i to w dosłownym znaczeniu, bo wprowadzono zakaz zapalania świateł w domach, czy oświetlania całych budynków, aby nie naruszać obowiązujących przepisów bezpieczeństwa oraz prześladowania ludności żydowskiej, które miały miejsce na długo przed wybuchem wojny.
_
To książka, która pokazuje, jak państwo skutecznie przejęło kontrolę nad życiem swoich obywateli, pozornie zapewniając ich w tym, że wcale nie tracą swojej wolności. Wstrząsająca, trudna, ale otwierająca oczy na to, jak wyglądała codzienność zwykłych ludzi w państwie podporządkowanym rządom Hitlera.
_
*cytat pochodzi z książki “Słońce świeci dla Hitlera. Zwyczajne życie w III Rzeszy” T.Bendikowski
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 576
Dodał/a opinię:
zaczytania
PRZEŻYJ PRAWDZIWĄ PODRÓŻ DO PRZESZŁOŚCI Średniowiecze niezmiennie fascynuje i ciekawi. Teraz masz okazję przeżyć cały rok, miesiąc po miesiącu, w...