Megan Hope to kobieta, która nie miała szczęśliwego dzieciństwa i jej ogromnym marzeniem jest zapewnić swojemu 4-letniemu synkowi Lucasowi magiczne Święta, które zapamięta na długo i takie, jakich ona nigdy nie miała. Kobieta pracuje w kawiarni, gdzie jest asystentką jednej z właścicielek. Oprócz tego jest także ich serdeczną przyjaciółką, której kiedyś pomogły w potrzebie. Teraz, kiedy otwierają nową filię w Nowym Jorku Meg nie zastanawia się i podejmuje się podróży w celu przypilnowania ostatnich kwestii organizacyjnych. Tam poznaje Edda, który wydaje się być ideałem. Jednak, czy taka odległość nie okaże się przeszkodą nie do pokonania?
To moje drugie spotkanie z twórczością Prowse i bardzo byłam ciekawa, czy inne książki autorki również przypadną mi do gustu tak jak było to ze „Szczyptą miłości”. To co mi się spodobało to to, że w „Świątecznym marzeniu” ponownie spotykamy się z Pru i Milly, chociaż są tutaj już postaciami drugoplanowymi to jednak ponowne czytanie historii z ich udziałem było bardzo przyjemne.
Megan również pojawiła się już w poprzedniej książce autorki. Tutaj jednak dostajemy o niej dużo więcej informacji. O jej smutnym dzieciństwie: częstych zmianach domów zastępczych, rozdzieleniu z rodzeństwem i matką oraz braku radosnych wspomnień związanych ze Świętami. Jakby tego było mało, kiedy była w ciąży, ojciec Lucasa zmarł. Meg jest taką bohaterką, jakie lubię. Mimo przeciwności losu i bagażu doświadczeń jest silna i walczy o siebie oraz swoją rodzinę, daje z siebie wszystko, aby dziecku niczego nie zabrakło, a także dba, aby syn miał szczęśliwe i wspaniałe wspomnienia z dzieciństwa.
„Świąteczne marzenie” to magiczna historia świąteczna o tym jak ważna jest w życiu rodzina, przyjaźń, miłość, a także o dążeniu ciężką pracą do spełnienia marzeń. Mam pewne zastrzeżenia, że książka jest trochę zbyt przewidywalna i w trakcie lektury łatwo jest się domyśleć dalszych wydarzeń. Choć z drugiej strony świąteczne książki zazwyczaj są lekkie, trochę naiwne, bo wiadomo jak potoczą się losy bohaterów i oczekujemy, że wprowadzą nas w świąteczny nastrój, a także chcielibyśmy, żeby dobrze się skończyły.
Ta pozycja jest lekka, pełna magicznych opisów przygotowań do Świąt, a do tego zawiera przesłanie o tym, co w życiu jest naprawdę ważne. Moim zdaniem to idealna lektura na teraz, kiedy za niedługo sami wpadniemy w wir świątecznych przygotowań. Warto usiąść przy takiej lekturze, aby w pośpiechu nie zapomnieć o najważniejszym.
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 2017-11-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 336
Tytuł oryginału: Christmas for One
Dodał/a opinię:
Monika Pieniak
Kolejna urzekająca opowieść mistrzyni literatury kobiecej, która pokazuje, że na pogoń za szczęściem nigdy nie jest za późno Pru Plum jest...
PIĘKNA, RODZINNA OPOWIEŚĆ, KTÓRĄ POWINNA PRZECZYTAĆ KAŻDA KOBIETA ZMĘCZONA MONOTONIĄ ŻYCIA Żona. Matka. Córka. Tylko, co zrobić, kiedy ma...