*współpraca reklamowa*
Ogromnie się ucieszyłam, kiedy ta książka do mnie dotarła, bo pierwsze tomy wzbudziły mój zachwyt, a siostry Złotowskie stały się mi bardzo bliskie. Kolejny tom poświęcony jest Toście, która podobnie jak to było z jej starszymi siostrami, znalazła się na życiowym zakręcie, a powrót do Starego Młyna, stał się początkiem zmian i szukania siebie na nowo. Powieść obyczajowa, kobieca, dotykająca wielu problemów i trudnych spraw.
Po śmierci ukochanej przyjaciółki Tośka ucieka, wyrusza w podróż zostawiając za sobą wiele nie zamkniętych spraw, by oczyścić głowę, i wrócić dopiero gdy będzie gotowa na nowo stanąć na nogi. Kobieta wraca, ale wciąż nie jest gotowa na całkowity powrót do rzeczywistości, która wita ją kolejnymi problemami, trudnościami i sprawami, które już nie mogą dłużej czekać na to aż się ogarnie. Świat Tosi się sypie, a ona podejmuje decyzję by wrócić do rodzinnego domu, co okazuje się dla niej najlepszą decyzją. Pomimo otaczającego ją chaosu, kolejnych wyzwań, kobieta zaczyna na nowo odnajdywać sens życia, a powrót do korzeni, do dawnej słowiańskiej pasji staje się jej lekarstwem. W otoczeniu natury, najbliższych i nowych przyjaciół staje przed nową szansą, którą zamierza w pełni wykorzystać.
Cudownie było się ponownie znaleźć w Starym Młynie, ponownie poczuć ten klimat i wyobrażenie o zapachu świeżo pieczonego chleba. Chociaż, szczerze mówiąc miałam wrażenie, że ten tom to już troszkę inna historia, a sam młyn, piekarnia i chleb zeszły troszkę na dalszy plan, przez co cały klimat tak jakby się oziębił. Ta powieść niesie ze sobą ogromną dawkę emocji, fabuła dotyka trudnych i ciężkich tematów, pojawią się tematy związane ze śmiercią i żałobą, przemijaniem, zagubieniem, utratą sensu życia, itp. Ten tom jest inny, mam wrażenie, że trudniejszy, bardziej nostalgiczny i najbardziej póki co złożony.
Tosia jest bardzo zagubioną młodą kobietą, której świat z dnia na dzień zaczyna się walić, problemy zaczynają się piętrzyć, a upragniona ucieczka nie dała jej tego czego oczekiwała. Obserwujemy jak życie przygniata tą niegdyś wesołą i ambitną dziewczynę, która z każdym dniem nosi coraz większy ciężar. Każda czytelniczka znajdzie w Toście cechę, z którą mniej lub bardziej się utożsami, autora wykreowała ją na uniwersalną postać, nadając jej takie a nie inne cechy, ale też stawiając na jej drodze przeszkody życia codziennego, tak prawdziwego aż do bólu. Co bardzo fajne i też ważne, patrzymy też na determinację, na odwagę by podjąć jakiekolwiek działanie, i dostajemy przykład na to, że ten przysłowiowy krok w tył czasami jest niezbędny. Patrzymy na etapy życia naszej bohaterki, od porażki, poprzez zagubienie, spadanie, niewinne próby podniesienia się, poprzez całą przebytą drogę aż do podźwignięcia się i ponownego rozkwitu. Tośka to taki typ bohaterki, za którym ja osobiście nie przepadam, bo choć pojawia się współczucie i zrozumienie, to przewlekające się w czasie użalanie się, jojczenie, przeciąganie tego momentu by wziąć się w garść, mnie osobiście irytuje. Wiem, że każdy przeżywa stratę czy żałobę na swój sposób i ilość czasu na przepracowanie jest różna, ale naprawdę ileż można, ja nie zliczę ile razy chciałam jej nakopać by się ogarnęła - tak jestem bez serca.
Przyznam szczerze, że ten tom podobał mi się jak na razie najmniej, choć uważam go za bardzo dobry, po prostu zabrakło mi tutaj tego młyńskiego klimatu, tego ciepła, tego zapachu czy swego rodzaju magii, tego co towarzyszyło mi przy czytaniu pierwszych tomów. Tutaj zamiast tego pojawiła się słowiańskość, powrót do korzeni, w tekście pojawiły się legendy i niezwykłe opowieści, one zmieniły klimat całej powieści, ale dla mnie było tego za mało.
Lektura wciągająca, opowiadająca o życiowych perypetiach, taka prawdziwa aż do bólu, nie ubarwiająca rzeczywistości, ale pokazująca wszelkie wady i zalety życia czy codzienności. To opowieść o stracie, o przemijaniu, o pogodzeniu się nieuniknionym, ale też o nadziei i szansie na nowe, lepsze jutro, i odwadze by znaleźć na to wszytko siłę. To też historia o rodzinie, o więzi i wsparciu. Powieść przesiąknięta wspaniałymi wartościami, ale też emocjami i uczuciami dojrzewającymi w cieniu. Do lektury szczerze zachęcam, tym bardziej, że znajomość wcześniejszych tomów nie jest moim zdaniem wymagana by cieszyć się pełną historii, ale mimo to również zachęcam do sięgnięcia po całość. To idealna propozycja dla fanek obyczajówek, realistycznych czy wielowątkowych historii. Zdecydowanie warto!
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Przeciwności losu to nieodłączna część naszego życia. Wystarczy jedna chwila, by wizerunek i dobre imię, na które pracowaliśmy latami, rozpadły się na...
Program telewizyjny, który odmienia życie jego bohaterów. Sława, wielkie pieniądze, prestiż. Niebezpieczne związki i wielkie emocje. Lili Antos...