Jest to dosyć ciekawy reportaż o mężczyźnie kryjącym się pod pseudonimem Andrzej K.
Człowieku, który wciąż szuka odpowiedzi na pytanie, kim naprawdę jest. W pewnym wieku dowiedział się, że jest adoptowany. Okazało się, że dotąd żył w iluzji, nie znając dokładnej daty ani miejsca urodzenia, nie znając też danych personalnych rodziców.
Szukał swojej przeszłości w archiwach obozu Stutthof. Twierdził, że urodził się w tym obozie w 1944 roku jako syn francuskiej więźniarki. Miał być ukrywany w obozowej pralni przez więźniarki i dzięki nim przeżył wojnę, po czym został adoptowany.
Co się zatem stało z jego matką? Kim był jego ojciec?
Biorąc pod uwagę los dzieci w obozach, jakim cudem to właśnie jemu udało się przeżyć?
Czy życiorys, który sobie zbudował, jest prawdziwy?
Z tym pytaniem zmierzył się Błażej Torański. Przeprowadził drobiazgowe śledztwo, konfrontując wspomnienia mężczyzny z dokumentami historycznymi.
Autor nie wywiera presji na czytelniku- pojawiają się cytaty osób potwierdzających wiarygodność wspomnień Andrzeja K., są też tacy, którzy je negują, a mężczyzna pozostaje obiektywny, nie staje po żadnej stronie.
Historia sama w sobie jest przykra. Domyślam się, jak trudno jest żyć nie wiedząc kim się jest, kim są przodkowie, nie wiedząc nawet kiedy obchodzić urodziny... Człowiek ma potrzebę posiadania swoich korzeni, musi mieć poczucie przynależności, którą odebrano Andrzejowi.
Reportaż czyta się naprawdę szybko, dzięki swoim krótkim rozdziałom i bardzo ciekawie opisanej sprawie. Idealna do przeczytania w jeden wieczór.
Czy polecam? Jasne. Warto ją przeczytać i zastanowić się nad własną tożsamością i ewentualną sytuacją jej straty.
Czy wrócę do niej w przyszłości? Na pewno nie. To jest książka na jeden wieczór, w sam raz do przeczytania raz.
Wydawnictwo: Ostre Pióro
Data wydania: 2025-11-15
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 210
Dodał/a opinię:
_read_andzia_
Pierwsza biografia zbrodniarki wojennej z obozu dla dzieci, która w PRL-u pracowała w żłobku. Nikt na tej sali nie jadł żywych myszy i wesz, a ja jadłam...
Przemilczana opowieść o jedynym niemieckim dziecięcym obozie koncentracyjnym na terenach Polski. Obóz przy ulicy Przemysłowej - obóz koncentracyjny...