Okładka książki - Ultimate Spider-Man, tom 1

Ultimate Spider-Man, tom 1


Ocena: 6 (1 głosów)
opis

Pamiętacie trylogię „Spider Mana” Sama Raimiego? Trylogia ta należała do pierwszej większej fali przenoszenia komiksów na wielkiej ekrany, a przede wszystkim – do szerszej publiki. Podobną rolę miał odgrywać w świecie komiksów projekt Ultimate. Miał zaktualizować dotychczasowe postacie i nadać im nieco realizmu. A na pierwszy ogień poszedł oczywiście Przyjazny Pająk z Sąsiedztwa.

[Recenzja dotyczy 3 pierwszych tomów „Ultimate Spider Man”. Tak obejmuje je największy omnibus na Goodreads, a ja wolę kondensować komiksy.]

Brian Michael Bendis i Mark Bagley na początku trzeciego tysiąclecia podjęli się tchnienia w czterdziestoletniego już Pajączka powiew świeżości. Mimo wielu nowości przypomina on znajomego wszystkim bezpośrednio lub z osmozy kulturowej wersją Spider Mana (nie jak „Ultimate Iron Man” Orsona Scotta Carda). Peter wraca do korzeni i znów jest prawdziwym nastolatkiem w problemach i rozwiązaniach.

https://cdn.nakanapie.pl/xshr3aLA6yQmqWukG0GCTeQdPPA=/origxorig/9bbcce2eae89e47284e7a13bef988ba5

Fragment klasycznej sceny ugryzienia przez radioaktywnego pająka spod pióra Briana Michaela Bendisa i pędzla Marka Bagley’a

MJ

Podczas lektury na pierwszy plan wychodzi relacja Petera i MJ, która w omawianym fragmencie historii Spider Mana jest na poziomie personalnym jednym z głównych motorów komiksu. Niebędący gwiazdą Peter ma tylko Mary Jane Watson, która jest jego przyjaciółką – równocześnie jedyną, najlepszą i z dzieciństwa. No i jakby ktoś nie znał mitosu – także jego miłością.

W ten sposób oczywisty jest podwójny kierunek eksploracji ich relacji. Z jednej strony superbohaterskiej tajemnicy, a z drugiej samego rozwoju ich relacji. Pozwala to na ciekawe łączenie tych wątków, i ostatecznie przedstawienia dość nieoczywistego wyznania miłości.

Niestety historia kołem się toczy, a Peter Parker zawsze musi cierpieć. Są rzeczy niezmienne w multiwersum. Dlatego też mimo pięknej chemii naszej pary wprowadzony zostaje bardzo prawdziwy konflikt, który pokazuje trudności związków. Sama chemia, przyjaźń i miłość nie buduje stabilności. Potrzeba do tego co nieco symetryczności w relacji. Niestety także ryzykowne hobby partnera i jego konsekwencje nie są czymś, obok czego można przejść obojętnie.

Opisanie tego w ten sposób pokazuje, jak bardzo „Spider Man” potrafi być życiowy. Mimo mocy, mimo kostiumu ciągle pokazuje, jak bardzo komiksy superbohaterskie są w gruncie obyczajówkami z dodatkowymi krokami. Spider Man nie jest bez powodu nazywany Przyjaznym Pająkiem z Sąsiedztwa.

Szkoła

Interakcje Petera w szkole nie ograniczają się tylko do MJ. Wśród rówieśników naszego tytułowego bohatera pojawiają się oczywiście Flash Thomson, ale też wprowadzeni przez Bendisa – Kong i Liz. To rozwinięcie ożywia szkole Petera, nawet jeśli z tak małym gronem postaci drugoplanowych. Każda z postaci ma swoje traumy i osobowość, a nawet momenty na zabłyśniecie.

Oczywiście początkowo relacje z innymi postaciami są dla Petera trudne. Choć osobowość Flasha i Konga – naczelnych szkolnych prześladowców – w swoim rdzeniu pozostają niezmienne, to powoli ewoluują. Z czasem ich relacja z głównym bohaterem ewoluuje i nie kończy się zawsze tak:

 

https://cdn.nakanapie.pl/4dYWUfdkK5uBzoT8vhA0NWDs3bA=/origxorig/bbfe25b3b23f62b5957d879da2e70a47

Flash i Kong rzucają w Petera jedzeniem

Szkoła nie jest tu statycznym miejscem. Na trzecim planie mamy nauczycieli, którzy mogą zadać pracę domową z prezentacją nt. jakiegoś superbohatera. A Bendis potrafi wykorzystać takie małe elementy, by genialnie rozpocząć eksplorowanie postaci. Ten dynamizm szkoły objawia się też pojawianiem się nowych postaci, próbami ucieczki Petera ze szkoły, czy wręcz odwrotnie – szkołą może stać się miejscem walki Spider Mana.

Świat

Jednak nie tylko placówka edukacyjna, w której Peter musi spędzać całe dnie, organicznie się rozwija. Świat wokół Petera również żyje i ciągle na niego reaguje. Otoczenie przy odpowiednich wskazówkach jest w stanie domyślić się jego tożsamości, ale oczywiście w komiksowym mumbo jumbo Spider Manowi udaje się uniknąć większych konsekwencji.

Nie niweluje to świata reagującego na Spider Mana. Kiedy ten próbuje wplątać się w mafijne porachunki, zostaje zauważony. Gdy jego popularność rośnie, survivalowy celebryta Kraven Łowca chce się na tym wybić. A ktoś w cieniu tylko patrzy i obserwuje.

Jednocześnie rozwijane jest Ultimate Uniwerse, które dostaje kolejne serie. Przede wszystkim „Ultimate X-Men” i „Ultimates”, które są wplątywane w fabułę Spider Mana najpierw małymi easter eggami, by z czasem wpływy te okazywały się wręcz kluczowe.

W jednej takiej scenie w myśl multiwersalnego prawa – błędna interpretacja czyichś słów okazuje się dodatkowym kopem w cztery litery dla Petera. Mimo wyjaśnienia tego nieporozumienia w swoim czasie pozostaje ono niesmaczne. Nie leczy tego nawet miła konsekwencja w postaci uzasadnionego i ciekawego cameo.

Daily Bugle

Co ciekawe szkoła nie była jedynym miejscem, które dostało nieco miejsca. Choć jest go zdecydowanie mniej w porównaniu do liceum, to dostaje kilka mniej lub ważnych postaci. W dodatku także Peter zostaje dostosowany pod gazetę. Tym razem, by spędzać w niej więcej czasu jako nastolatek i móc podbierać Benowi Urichowi informacje, Peter zna się na komputerach. I choć klasycznie zaczyna się od zdjęć, to ostatecznie zostaje w Daily Bugle jako stażysta-informatyk.

W sumie można by napisać więcej, ale chyba Daily Bugle jest tu dość klasyczne. Nadal pełni swoją funkcję jako miejsce komediowe, eksploracji postaci i źródła informacji. Niestety nie znam wystarczająco komiksów, by głębiej je porównać. Z pewnością w wersji Bendisa przyjemnie się zagląda za kulisy, ale pewnie dałoby się je usunąć bez strat dla historii. Jest na razie tradycyjnym dodatkiem, z którego na razie chyba naprawdę nic poważnego jeszcze nie wynikło.

Odpowiedzialność

Z racji, że mamy do czynienia z ponownym wprowadzeniem Spider Mana, początek jest bardzo klasyczny. Każdy zna pamiętny cytat „Z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność” i jego okoliczności. Są one tutaj wręcz bliźniacze do tego, co widzimy w trylogii Raimiego.

Jednak filmy rzadko eksplorują znaczenie stojące za tym krótkim cytatem. Za cytatem, który tutaj nie pochodzi od samego wujka Bena, a od ojca Petera. Moc nie musi w końcu oznaczać supermocy, a po prostu zakres naszych możliwości. Żyjąc nasza moc, nasz wpływ na otoczenie wciąż się zmienia. A motto Richarda Parkera w gruncie rzeczy sprowadza się do proporcjonalności naszych możliwości i odpowiedzialności.

Bendis pozwala sobie na zamanifestowanie tej krótkiej prawdy dwukrotnie w dwu bardzo emocjonujących momentach. Raz w momencie triumfu Petera Parkera, a raz Spider Mana. Obaj mogą przedstawić swoją filozofię i jak każdy z nich rozumie te słowa – i zamierza wdrożyć je w życie. Bo drogi Spider Mana, suberbohatera, i Petera, nastolatka, są inne. Każdy z nas wciela się w różne role i w ich ramach tak proste hasło, może mimo tych samych słów znaczyć coś zupełnie innego.

Sztuka

Mark Bagley daje nam także okazję często zachwycać się rysunkami w „Ultimate Spider Manie”. Mamy w nim wiele splashy (jednostronicowych ilustracji), dynamicznego kadrowania, czy ładnej mimiki Ta ostatnia nie jest najłatwiejszą rzeczą do narysowania. Czasem ilość detalu sprawia, że twarze wyglądają na małpowate. Z drugiej strony maluje on postaciom duże usta, ale nie wychodzi z tego u dziewczyn typowy bitch face. Jest to godne pochwały.

Przykłady tych rysunków możecie zobaczyć wyżej. Jednak mamy do czynienia tu z komiksem o Człowieku PAJĄKU – nie jest to komiks dla arachnofobów. Muszę przyznać, że jego rysunek pamiętnego radioaktywnego pająka jest bardzo ładny, dlatego chciałem go przywołać i pochwalić:

https://cdn.nakanapie.pl/dLh0bgRB7c1atZh124Ycz0b7aJk=/origxorig/0defc5376c678917d2e63ae5c5d1d1cf

Radioaktywny pająk od różnych stron, ostatni kadr wygląda jak dwoje oczu, ale to wzór na odwłoku

Podsumowanie

Brian Michael Bendis i Mark Bagley oferują nam nową inkarnację na nasze (lub te ponad 20 lat temu) czasy. Nowy Peter i jego świat nie różnią się tylko tym, że sieci są zielone – bohaterowie żyją naprawdę dziś, odnoszą się do współczesności i są odpowiednio zaktualizowani. Choć świat pędzi do przodu „Ultimate Spider Man” jest wciąż porządną historią pod względem obyczajowym, superbohaterskim jak i otwierania starego Ultimate Universe.

Informacje dodatkowe o Ultimate Spider-Man, tom 1:

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2018-05-17
Kategoria: Komiksy
ISBN: 9788328126633
Liczba stron: 348
Dodał/a opinię: adamsloj

więcej
Zobacz opinie o książce Ultimate Spider-Man, tom 1

Kup książkę Ultimate Spider-Man, tom 1

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
II wojna domowa
Brian Michael Bendis0
Okładka ksiązki - II wojna domowa

Czy można aresztować ludzi za zbrodnie, które dopiero popełnią? Przed takim dylematem staną najpotężniejsi ziemscy bohaterowie, gdy spotkają Ulyssesa –...

All-New X-Men Utopianie, tom 7
Brian Michael Bendis0
Okładka ksiązki - All-New X-Men  Utopianie, tom 7

Ostatni tom serii o przeniesionych w czasie X-Men. Tym razem młodzi mutanci muszą połączyć siły ze Strażnikami Galaktyki i zapobiec katastrofie, zanim...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy