Zaczęłam czytać tę książkę i przepadałam, po prostu nie sposób się było od niej oderwać.
Zaznaczę od razu, że uwielbiam mitologię nordycką, więc klimat tej historii kupił mnie już od pierwszych stron. Akademia, tajemnice, runy, bogowie i giganci, a do tego Rey, która trafia tam jako uczennica, choć przyświeca jej zupełnie inny cel. Musi sprawić, by jej niedoszły narzeczony Aric zdradził jeden z największych sekretów swojej rodziny. Problem jest tylko jeden Aric serdecznie jej nienawidzi.
To idealna historia enemies to lovers, czuć te chemię między bohaterami, wzajemne przyciąganie a z drugiej strony ich umysły mówią "stop, nie angażuj się, wiesz że to się źle skończy".
To historia pełna starożytnych run, zdrad, szantaży i walki o władzę oraz moc. Sama akademia i jej nietypowe tradycje dodają tej historii niesamowitego charakteru. Bohaterowie są wykreowani mistrzowsko i naprawdę czuć ich ambicje, emocje oraz wewnętrzne konflikty. Kreacja pewnego zabawowego boga, który lubi mącić to prawdziwy majstersztyk (to mój ulubieniec).
A w tym wszystkim budzi się miłość, powoli, kawałek po kawałki i niespiesznie. A na koniec oczywiście nie mogłoby się obyć bez zwrotu akcji, po którym człowiek od razu chce sięgnąć po kolejny tom.
Ocena: 10/10
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-04-29
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 528
Tytuł oryginału: Fallen Gods
Dodał/a opinię:
Diana Wiszniewska
MIŁOŚĆ W ŚWIECIE K-POPU To miało być cudowne lato. Grace nie wiedziała jednak, że wakacje rodem z koreańskiej dramy wywrócą jej życie do góry nogami...
Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym...