Jeżeli jesteście ze mną dłużej to dobrze wiecie, że mam słabość do naszych polskich autorów i staram się być na bieżąco z nowościami, które wskakują na półki w księgarniach. Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok premiery Usuwacza.
Po przeczytaniu mogę stwierdzić, że dostałam to czego oczekiwałam. Kolejną ciężką i dopracowaną w każdym szczególe powieść. Książki Krystiana nie są lekkie i niejeden czytelnik może być przerażony ogromem emocji i pytań jakie po sobie zostawiają. Tym razem głównym wątkiem jest niesprawiedliwość w naszym prawie, dramat żałoby i ból jaki dotyka niewinnych ludzi.
Alkohol w połączeniu z bezmyślnością ma ogromną, katastrofalnie niszczącą moc i cieszę się, że to jeden z głównych tematów na stronach tej książki. Policjant, który stracił rodzinę przez pijanego kierowcę na pewno zaskarbi sobie sympatię wielu czytelników. Jednak, czy wszystko jest zawsze takie jakie się wydaje na pierwszy rzut oka? Gdzie zaciera się granica tego co dobre i właściwe, a tym co jest takie tylko w czyjejś głowie? Cały zespół policjantów będzie miał pełne ręce roboty z seryjnym mordercą, który postanowił sam rozliczyć winnych.
I chociaż nadal dzieje się tutaj wiele złego i coraz więcej osób znika ze stron powieści, to zdecydowanie była dla mniej miażdżąca niż wcześniejsze propozycje które miałam okazję czytać. Czy to źle? Absolutnie nie! Polecam sięgnąć po tą i inne książki autora, które na pewno jeszcze długo zostaną w waszych głowach. ❤️
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2024-11-21
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
ZARADNA
Egoista i karierowicz - te słowa dudniły mu w głowie, powodując ból, nie fizyczny, lecz emocjonalny. Zawsze wmawiał sobie, że kariera nigdy nie będzie dla niego najważniejsza.
Bohaterowie ,,Zbawcy" powracają. Trzy miesiące po ucieczce Ogara Julia Marzewska nadal nie może poradzić sobie z tym, co się wydarzyło, a Marcin Rau tylko...
Pierwszy tom kryminalnego cyklu ,,Komisariat wyrzutków". Kryminalna atmosfera, tajemnice, zamknięta społeczność i trudne relacje w niewielkiej policyjnej...
Był jednym z tych policjantów, którzy akceptują swoją służbę w pełni i rozumieją słowa "policjantem się jest, nie bywa".
Więcej