"W cieniu Babiej Góry" to kryminał, jakie lubię - jest akcja, jest dobrze poprowadzone śledztwo i jest nawiązanie do przeszłości. Niby nic, a jednak wiele. W powieść wciągnęłam się od pierwszej strony, katastrofa, o której nie miałam pojęcia, a która była początkiem późniejszych wydarzeń. Dużo późniejszych, po długim czasie. Motyw był dla mnie jasny i wypadł wiarygodnie, nic tak nie mąci umysłu jak pieniądze i nic nie jest tak zgubne. Szybka fortuna może oznaczać szybki koniec. W powieści irytowała mnie główna bohaterka, ja lubię kobiety zdecydowane, a Baśka Zajda nie przekonała mnie do siebie zupełnie. Teoretycznie autorka chciała ją pokazać jako twardą babkę z zasadami, ale po drodze gdzieś ten jej pazur się gubi. Na szczęście jest to I tom, więc bohaterka ma u mnie jeszcze szansę na poprawę. Tak jak napisałam "W cieniu Babiej Góry" podobała mi się, choć nie jest, ona równa (momentami miałam wrażenie, że dzieje się za dużo na raz, gubiłam się w postaciach i wydarzeniach), zdecydowanym jej plusem jest katastrofa, o której pierwszy raz słyszałam oraz późniejsze konsekwencje, które wniknęły z rozbicia się samolotu. Postaci i ich charaktery, cechy autorka bardzo dobrze nakreśliła, a wątki (czasem w nadmiarze) w końcu się łączą, logicznie i w całość. Czego chcieć więcej? Kolejnej części!
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 2021-01-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 376
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
red_sonia
Czasem wystarczy ciepła chatka, by odmienić czyjeś życie! Psia Chatka to wyjątkowy dom, w którym każde psie serce znajduje swoje miejsce na ziemi! Tutaj...
Kolejna książka z cyklu Baśka Zajda, jednej z najpopularniejszych polskich serii kryminalnych Czy można uciec przed demonami kryjącymi się w przyrodzie...