Lubicie cynamonki? Jakoś nie miałam jeszcze okazji ich spróbować, chociaż apetyt mam na nie od dawna. W ostatnich dniach szczególnie – a to za sprawą małej piekarni w Wierzbówce, gdzie pachnie „cynamonem, słodkością i przytulnością”.
Nina, choć młoda, ma za sobą nieudane małżeństwo. W ramach podziału majątku otrzymuje tajemniczy dworek w Wierzbówce. Z nadzieją, że być może jest to szansa od losu, postanawia zacząć tam nowy rozdział życia. Niestety – cóż dobrego mogła spodziewać się po byłym mężu?
Na miejscu odkrywa jednak, że zamiast eleganckiej posiadłości dostała rozpadającą się ruinę, wciąż zamieszkaną przez ekscentryczną hrabinę Kalinę. Gdy pierwsze rozczarowanie mija, pojawia się nadzieja. Za sprawą pomysłu Kamili, siostrzenicy hrabiny, dworek ma stać się azylem dla kobiet zmęczonych życiem, szukających spokoju i nowego początku.
W Wierzbówce zaczyna rodzić się prawdziwa siła kobiecej wspólnoty.
To jedna z tych książek, które pozwalają się rozmarzyć. Bo kto nie chciałby choć na chwilę przenieść się do Wierzbówki – napić się kawy na tarasie nad stawem, posłuchać szumu wierzb i zajrzeć do pachnącej cynamonem piekarni? „Zacisze w Wierzbówce” jest azylem nie tylko dla bohaterek. Tą powieścią autorka tworzy również przestrzeń wytchnienia dla czytelników. Spokojna, otulona i rozmarzona – tak czułam się podczas lektury.
Ta powieść to ukłon w stronę najpiękniejszych ludzkich cech – empatii, życzliwości i bezinteresownej pomocy. Wierzbówka to sielskie miejsce, w którym dobro naprawdę działa, a wsparcie innych pozwala zmieniać życie. To także opowieść o kobiecej solidarności. Bohaterki mają różne historie, lecz łączy je jedno – pragnienie zmian, do których odwaga rodzi się wśród innych kobiet.
Aleksndra Rak na kartach swojej powieści stworzyła miejsce, w którym kobieta jest dla drugiej kobiety wsparciem, a nie rywalką. Gdzie życiowa mądrość dojrzałej kobiety – hrabiny Kaliny – skłoni niejedno czytelnicze serce do refleksji, a historie bohaterek pokażą, że zamiast bać się tego, co przynosi los, warto odważnie zastanowić się, co można z tym zrobić – i iść dalej.
Ta historia żyje dzięki sielskiemu, wiejskiemu klimatowi, szumiącym wierzbom, gęganiu gąsiora, kobiecej energii, gwarowi ekipy budowlanej, zapachowi unoszącemu się z piekarni i kurzowi dawnych dziejów.
A wszystko to uzupełnia przepiękna szata graficzna książki, w której wnętrzu ilustracje ożywiają. Doświadczyłam tej powieści niemal wszystkimi zmysłami – a to w czytelniczym świecie zdarza się naprawdę rzadko.
Jeśli szukacie powieści, która zostawi Was z głową pełną marzeń i przypomni, że przy wsparciu właściwych ludzi można wiele, a przy tym otuli ciepłem i pobudzi tęsknotę za takimi miejscami – pierwszy tom „Zacisza w Wierzbówce” będzie idealnym wyborem.
A Wy lubicie historie z małych, sielskich miejscowości?
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2026-02-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Justyna Kubacka
Druga część serii obyczajowej Pensjonat na wzgórzu. Lato w pensjonacie na wzgórzu trwa. Patrycja, Klaudia i Martyna postanawiają wspólnymi siłami...
Czasem na naszej drodze stają ludzie, którzy niczym anioły niosą nam pomoc. Trzeba tylko usłyszeć ich szept, który w życiu bohaterów tej ciepłej, uroczej...