Okładka książki - W cieniu starych wierzb

W cieniu starych wierzb



Tom 1 cyklu Zacisze w Wierzbówce
Ocena: 5 (7 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Malowniczy dworek otulony cieniem starych wierzb wydaje się miejscem idealnym do tego, by odzyskać w nim spokój ducha. Zanim jednak stanie się wymarzonym domem, w którym pachnie świeżo upieczonym ciastem, a każdy kąt zdobią bukiety polnych kwiatów, Nina bliska będzie… dokonania morderstwa. Okazuje się bowiem, że nieruchomość, którą dostała w wyniku podziału majątku w trakcie rozwodu, ma pewną niesforną lokatorkę. Mimo usilnych starań nowa właścicielka nie może się pozbyć hrabiny Kaliny Horyńskiej, która swoimi wielkopańskimi przyzwyczajeniami i dziwactwami budzi o poranku lepiej niż najmocniejsza kawa. Marny początek nowej drogi życia…

 

Magia Wierzbówki działa jednak na wszystkich i kiedy pada pomysł stworzenia w dworku Zacisza, w którym zagubione kobiety znajdą schronienie i motywację do działania, Nina z pomocą Moniki i Kamili dokonuje cudów, by zrujnowana posiadłość stała się sielskim zakątkiem. Wkrótce pod ich opiekuńcze skrzydła trafiają pierwsze zbłąkane duszyczki. Każdej z nich los napisał inny, nieciekawy scenariusz, ale łączy je to, że są jak polne stokrotki – rosną dziko i przelotnie cieszą oko, ale też rzadko ktoś docenia ich prawdziwe piękno. Na szczęście w miejscu, o którym okoliczni mieszkańcy mówią, że tam straszy, uda im się odkryć… ducha, ale wspólnej kobiecej siły, która skłania do zmian. A gdy któraś z nich potrzebuje otrzeźwienia, gąsior Maurycy chętnie je uszczypnie i przywróci do rzeczywistości. Takie jest właśnie Zacisze w Wierzbówce – pomaga zebrać myśli i oderwać się od codzienności. A to dopiero początek tej historii…

Informacje dodatkowe o W cieniu starych wierzb:

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2026-02-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368689143
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę W cieniu starych wierzb

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

W cieniu starych wierzb - opinie o książce

18 lutego 2026 roku PREMIERĘ miała książka „W cieniu starych wierzb” tom 1 serii Zacisze na Wierzbówce Aleksandry Rak.

  Nina po trudnym rozwodzie otrzymuje w spadku malowniczy dworek, który ma stać się jej nowym, spokojnym początkiem. Szybko jednak okazuje się, że malowniczy to on jest tylko na obrazku, a dodatkowo w posiadłości wciąż mieszka ekscentryczna hrabina Kalina Horyńska, której nie da się pozbyć. Jej wielkopańskie maniery skutecznie uprzykrzają Ninie życie. Jednak wymarzony azyl może być realny, kiedy zaangażują się w ten pomysł inne mieszkanki Wierzbówki.

  Historia ta jest jak misternie utkana tkanina, każda perspektywa spleciona wspólną kolorową nicią tworzy mozaikę lęków i nadziei. Cała paleta różnych jak pory roku postaci niosących plecak wypchany po brzegi doświadczeniami. Niektóre z nich są jak kamienie, ciężkie i uwierające, inne jak pamiątki z podróży, przypominające o przebytych drogach. Wciągający obraz kobiet walczących o siebie, czasem odważnie, chwilami szeptem lub w zaciszu najgłębszych myśli. Strony przewracają się same, a w nich słowa płyną osobnym strumieniem, który z czasem wpada do wspólnej rzeki. Oczarowująca opowieść, gdzie każda z bohaterek wnosi do fabuły osobisty, intrygujący wątek pełen rozczarowań, niespełnionych marzeń, zdrad, rodzinnych zobowiązań, apodyktycznych rodziców i cichej tęsknoty. Przebojowość kobiet jawi się jako motyw wielowymiarowy, przez co wyznacza rytm utworu, budując kompozycję bogatą w emocje. Nic nie jest tu przypadkowe, spotkania, tajemnice i decyzje mają znaczenie.

Autorka prowadzi narrację z niezwykłą lekkością, pozwalając czytelnikowi zanurzyć się w lekturze bez reszty. Nad całością unosi się aura ciepła i bliskości, jak otulający aromat cynamonu, który przywołuje wspomnienie domu.

  Polecam powieść, która opowiada o próbie odnalezienia własnej ścieżki, nawet jeśli wiedzie ona przez gęsty las życiowych komplikacji.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tesik
Tesik
Przeczytane:2026-02-24, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

REMONT DUSZY I CIAŁA

"A ty? Ty siebie nie potrzebujesz?"
Nowa droga życia – brzmi dumnie, optymistycznie i zwykle kojarzy się z zawieraniem związku małżeńskiego. Zakłada się, że dla dwojga osób składających sobie przysięgę, będzie to początek nowego, wspólnego i pięknego życia. Lecz zdarza się i tak, że owa nowa droga zaczyna się zupełnie w innym miejscu, w którym próżno szukać tej drugiej osoby, a wręcz chciałoby się w ten sposób od niej uciec. Wielu sądzi, że w takiej sytuacji wszystko się kończy, a nie nabiera rozpędu. Najgorzej, jeśli zostaje się wtedy samemu, bez dobrej duszy, która chciałaby wesprzeć w tym trudnym momencie. I to często zupełnie przypadkowa, obca nam osoba, wyciąga do nas rękę i wtedy nowa droga życia zaczyna budować się na naszych oczach. Pytanie tylko, gdzie nas zaprowadzi?

"To, że ktoś nie łamie się na oczach innych, nie znaczy, że nie pęka w środku."
Choć wcale tego nie chciała i długo znosiła rolę więźnia we własnym domu, Nina znalazła się w miejscu, w którym miała nadzieję w końcu odzyskać utraconą wolność i kobiecą godność. W związku z rozwodem, jej mąż podarował jej… dworek! Wierząca ciągle w wspaniałomyślność swojego byłego już małżonka, zjawia się w Wierzbówce pełna nadziei na nowy początek. Ludzie jednak nie zmieniają się tak z dnia dzień, i okazuje się, że ów dworek to obraz nędzy i rozpaczy, w dodatku z lokatorem, którego nie sposób się pozbyć. I jak tu wierzyć mężczyźnie? „Cierpliwość, jak mawiała jej babcia, to nadzieja na to, co przyjdzie we właściwym momencie”. Tylko ile można czekać i właściwie na co? Prawdą w końcu też jest, że każda cierpliwość się kiedyś kończy. Kiedy przyjdzie kres tej, której strzępy ciągle posiada Nina?

"Bo można się pochylać, a nie klękać. Można płakać, nie tracąc swojej mocy…"
W dworku jednak oprócz butwiejących desek, odpadającego tynku i zachwaszczonego ogrodu, Nina spotyka kobiety, które nie pozostają obojętne na los innej z nich. Choć pozostaje dla nich obca i odrobinę kłopotliwa, to wewnątrz przypomina po trochu każdą z nich. Nawet podstarzała hrabina, mimo że na pozór irytująca i nieznośna, kryje w sobie trudy życia i pokłady zrozumienia wobec nieszczęścia innej osoby. A tam, gdzie spotkają się poranione przez życie kobiety, tam musi narodzić się coś dobrego, co powstaje z ogromnej siły, jaka drzemie w ich sercach. „Mężczyźni przychodzą i odchodzą, ale kobieta, która nauczy się być jak wierzba lub stokrotka… przetrwa wszystko”.

"Czasem najwyższym aktem odwagi jest powiedzenie na głos tego, co czujesz. Albo zrobienie jednego małego kroku w kierunku marzeń."
I tak rodzi się pomysł otworzenia w dworku Zacisza, miejsca, w którym każda zagubiona kobieta będzie miała szansę odzyskać spokój i zastanowić się nad dalszym kierunkiem własnego życia. „Człowiek, jak ma cel, to od razu zdrowieje” – z takim hasłem na ustach, wypowiedzianych przez kogoś, po kim się tego nie spodziewały, Nina, Kamila, Monika i parę innych mieszkanek Wierzbówki (jak i paru panów od remontu) dokonują niemożliwego i zamieniają dworek w miejsce gotowe na przyjęcie zbłąkanych dusz, których nogi zaprowadzą do wnętrza Zacisza. Jedynym zagrożeniem, jakie może je tam spotkać, to konfrontacja z samozwańczym dozorcą, gąsiorem Maurycym.

"To miejsce dla tych, które wciąż wierzą, że można się odrodzić. Jak wierzby po zimie."
„W cieniu starych wierzb” powstało nie tylko miejsce dla kobiet, ale także opowieść o ich sile i determinacji. To historia tchnąca nadzieją na lepsze jutro, która przypatruje się życiu tych, które utraciły zdolność decydowania o sobie lub poświęciły się w imię czyjegoś dobra. To nie cukierkowa historyjka, w której każdemu udaje się wyjść z opresji, ale opowieść o ludzkich wzlotach i upadkach. I nie mówię tutaj tylko o kobietach, bo poznamy także paru panów, którym też przydałby się pobyt w Zaciszu. Kto wie, może w kolejnym tomie jakiś tam zawita? „Wierzba się ugina, ale nigdy nie łamie” – niech to będzie przesłaniem płynącym z tej jakże klimatycznej książki dla wszystkich, którzy wątpią w swoje możliwości i pragną znaleźć nową drogę życia.

Gorąco polecam.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki W cieniu starch wierzb, Aleksandra Rak, Wydawnictwo Dobre Strony, 2026

*Współpraca recenzencka z Wydawnictwo Dobre Strony

Link do opinii
Avatar użytkownika - anetaiksiazki
anetaiksiazki
Przeczytane:2026-02-16, Ocena: 5, Przeczytałam,

Uwielbiam książki, które stwarzają literacką przestrzeń, gdzie mogę złapać oddech, pozbierać myśli i odnaleźć siły na pokonywanie codziennych problemów. Takie miejsce stworzyła Aleksandra Rak. Jej najnowsza powieść jest jak pierwsze wiosenne promienie słońca, które budzą przyrodę z zimowego snu. Zacisze w Wierzbówce to wyjątkowe miejsce dla kobiet, które szukają właściwej drogi lub nowych początków.

​„W cieniu starych wierzb” Aleksandry Rak to pierwszy tom cyklu Zacisze w Wierzbówce. Pokochałam to miejsce całym sercem za klimat, cudowne bohaterki, kobiecą solidarność i siłę.

​Każda książka Oli to dowód na to, że doskonale rozumie kobiecą duszę. Autorka pisze o trudnych sprawach z ogromną dojrzałością i robi to tak subtelnie, że ani przez chwilę nie czułam się przytłoczona smutkiem i doświadczeniami bohaterek. Czułam za to ciepło, mnóstwo światła i nadziei, a także odrobinę humoru, który serwują nietuzinkowe postacie.

​Nina, hrabina Kalina, Kamila, Monika, Helena… Bohaterki, które tworzą mozaikę kobiecych charakterów, a ich ścieżki splatają się w zrujnowanym dworku. Każda z nich ma swoje doświadczenia, każda jest inna, ale tworzą zespół, który gra do jednej bramki. Łączą siły, by spełnić marzenia. Kobieca solidarność i siła są wyczuwalne na każdej stronie, a to zdecydowanie procentuje ciepłem, które bije od tej powieści. Wiecie, co jest w tym wszystkim najlepsze? To, że poczułam się częścią tego kobiecego teamu.

​„W cieniu starych wierzb” nie jest kolejną słodką bajeczką – to opowieść o prawdziwym życiu, o przyjaźni, cichym wsparciu i nowych początkach. Potrafi wzruszyć, zaskoczyć i rozbawić. O mój dobry nastrój dbali hrabina Horyńska, gąsior Maurycy i ekipa remontowa. Wierzbówka stała się dla mnie literackim domem, w którym znalazłam spokój. Teraz, gdy jestem już po lekturze, czuję tęsknotę za tym miejscem i bohaterkami, które serdecznie polubiłam. Zastanawiam się, jak wytrzymam do premiery kolejnego tomu.

​W Zaciszu było mi tak dobrze, że nie chciałam opuszczać tego miejsca. Nawet remont i gąsior Maurycy nie były mi straszne. Bo jeśli obok siebie czujesz bratnie dusze, zniesiesz niedogodności i poczujesz się zaopiekowana. Nina z pomocą mieszkanek Wierzbówki stworzyła prawdziwy azyl dla kobiet, które tak jak ona potrzebują chwili wytchnienia i odnalezienia własnej drogi. W cieniu wierzb czuć spokój i mądrość, które przynoszą ukojenie. Dla mnie to miejsce jest wyjątkowe, bo nie ocenia i daje przestrzeń na ułożenie myśli. To po prostu czuła, piękna i wartościowa historia, która dowodzi, że nigdy nie jest za późno na nowe początki.

​Czytajcie! Zachwycajcie się! Podziwiajcie przepiękne wydanie! Ożywiajcie fabułę dzięki kodom QR i po prostu fantastycznie się bawcie!
​Polecam wszystkim pobyt w Wierzbówce!

Link do opinii
Avatar użytkownika - baska
baska
Przeczytane:2026-03-02, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2026,
"W cieniu starych wierzb" to pierwszy tom serii "Zacisze w Wierzbówce" 
Nina ma dwadzieścia kilka lat i właśnie zamyka bardzo trudny rozdział swojego życia. Rozwód przynosi jej coś zupełnie nieoczekiwanego w spadku po podziale majątku otrzymuje dworek w Wierzbówce, o którego istnieniu wcześniej nie miała pojęcia. Z nadzieją na reset i nowy początek wyjeżdża na wieś, licząc na ciszę, spokój i przestrzeń do poukładania siebie na nowo.

Na miejscu okazuje się jednak, że dom nie jest pusty. W dworku mieszka dawna właścicielka, hrabina Horyńska z wyraźnym zamiłowaniem do arystokratycznych manier, oraz jej siostrzenica Kamila, która planowała stworzeniu w Wierzbówce bezpiecznej przystani o nazwie "Zacisze" dla kobiet po przejściach.
Zderzenie planów, temperamentów i oczekiwań sprawia, że w cichej dotąd Wierzbówce zaczyna się dziać sporo. Dochodzą do tego lokalne napięcia.. są osoby, którym bardzo zależy na przejęciu nieruchomości, pojawiają się kontrole i kosztowne zalecenia remontowe. Mimo przeciwności bohaterki stopniowo uczą się współpracy i budują coś, co ma szansę stać się czymś więcej niż tylko miejscem na mapie.

W powieści znajdziemy kilka wątków obyczajowych: relacje po rozpadzie związków, temat niedocenienia w małżeństwie, subtelnie zarysowane kwestie przemocy psychicznej czy ekonomicznej, a także powroty dawnych znajomości i nierozliczone emocje. To historia o kobietach, które próbują odnaleźć siebie na nowo, każda na swój sposób.

To lekka, spokojna opowieść z klimatem małej miejscowości, ale przede wszystkim to historia o budowaniu wspólnoty i o tym, że czasem to, co miało być końcem, staje się początkiem czegoś zupełnie innego. Osobiście momentami brakowało mi większej dynamiki i zaskoczeń, ale doceniam sam pomysł na kobiecą przestrzeń wsparcia oraz atmosferę dworku wśród starych wierzb.

Myślę, że to propozycja dla czytelniczek, które szukają ciepłej, niewymagającej historii z obyczajowym tłem i kobiecą solidarnością w centrum wydarzeń.

 

Link do opinii

To jedna z tych historii, które można porównać do.. morza. Mają swoje przypływy i odpływy- momenty, kiedy czytelnik jest mocno zaangażowany w historię, i chwile, kiedy ze znużeniem przerzuca wzrokiem opisy. Tych drugich na szczęście mniej, a cała książka jest po prostu spokojna - nie ma tu wielkich trzęsień ziemi, może prócz zakończenia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-02-22, Ocena: 6, Przeczytałem,

 

,,Druga szansa nie przychodzi wtedy, kiedy jesteśmy gotowi. Ona przychodzi wtedy, kiedy jest potrzebna."

 

,,Najtrudniej wybaczyć nie komuś - ale sobie."

,,Miłość, której nie zdążyliśmy przeżyć, boli najbardziej."

,,Niektóre uczucia nie gasną. One tylko uczą się milczeć."

 

Nie da się uciec od miejsc, które nauczyły nas kochać. Można tylko próbować o nich zapomnieć - bezskutecznie."

 

Nina Zielińska sądziła, że jej los wreszcie będzie szczęśliwy, gdy wyszła za Jędrzeja.

Mężczyzna wydawał się być dla niej partnerem idealnym - jednak szybko okazało się, że wizerunek jaki kreował małżonek nie ma zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością.  

Oczywiście w jego życiu znalazło się miejsce dla "tej drugiej " zaś rozwód mimo,że szybki okazał początkiem nowego rozdziału pod tytułem To skomplikowane.  

Bo przecież zabezpieczenie w postaci zrujnowanego dworku , w dodatku z lokatorką.. no cóż.. nie brzmi jak czyjekolwiek marzenie.  

Hrabina Kalina Horyńska i jej siostrzenica Kamila są bowiem kobietami z charakterem, a i Monika , czyli gosposia i przyjaciółka rodziny dorzuci swoje trzy grosze.  

Prócz nich społeczność małego miasteczka o wdzięcznej nazwie Wierzbówka tworzą między innymi właśnie właścielka lokalnej piekarni Pani Helena , rodzina Zbytowskich, lekarski klan z tradycjami , radca prawny Paweł oraz szef ekipy remontowej Ribert. 

Będą porywy serca , sekrety i trudne decyzje oraz pewien charakterny gąsior o imieniu Marycy.

A wszystko to w pięknym miejscu o nazwie Zacisze w cieniu przepięknych płaczących wierzb.  

I choć serce długo pamięta to, co zostało złamane, to właśnie w cieniu starych wierzb można nauczyć się wybaczać - nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie.

To ciepła, pełna emocji historia o kobiecej sile, o wspólnocie, która potrafi stać się rodziną, oraz o miłości - tej utraconej i tej, która przychodzi niespodziewanie. Bo czasem, aby odnaleźć szczęście, trzeba najpierw pozwolić sobie je przyjąć.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazki_moja_chw
Ksiazki_moja_chw
Przeczytane:2026-02-21, Przeczytałem,

Instagram ksiazki_moja_chwila?Po tę książkę sięgnęłam z myślą o spokojnej, ciepłej historii i dokładnie to dostałam, a nawet trochę więcej. ,, Zacisze w Wierzbówce. W cieniu starych wierzb" tom1 autorstwa Aleksandra Rak to opowieść o zaczynaniu od nowa, o szukaniu swojego miejsca i o tym, jak wiele może zmienić obecność drugiego człowieka. Już od pierwszych stron książka przenosi nas do malowniczego dworku, który zamiast ciszy i ukojenia początkowo przynosi głównej bohaterce prawdziwy życiowy galimatias.

 

?Bardzo polubiłam Ninę,  za jej autentyczność, upór i to, że mimo trudnych doświadczeń próbuje zbudować coś od nowa. Pomysł stworzenia Zacisza, miejsca dla kobiet pogubionych i poranionych przez los, jest piękny i pełen nadziei. To właśnie ta kobieca solidarność i wzajemne wsparcie są największą siłą tej powieści. Każda z bohaterek wnosi do historii coś innego, własny ból i własną historię, dzięki czemu łatwo odnaleźć w nich cząstkę siebie.

 

?Ogromnym urokiem tej książki jest klimat, stary dworek, wiejska sceneria i tajemnicze Wierzbówki tworzą miejsce, do którego chciałoby się choć na chwilę uciec od codzienności. To jedna z tych historii, które czyta się powoli, delektując się atmosferą i relacjami między bohaterami. Nie brakuje tu także humoru, szczególnie w momentach z gąsiorem Maurycym, który potrafi rozładować nawet najbardziej napiętą sytuację.

 

?Styl pisania autorki jest przede wszystkim bardzo ciepły i lekki w odbiorze. Język jest prosty i naturalny, ale jednocześnie pełen obrazowych opisów, szczególnie wtedy, gdy autorka przedstawia dworek i otaczającą go przyrodę. Dzięki temu Wierzbówka wydaje się miejscem niemal namacalnym, takim, do którego chciałoby się pojechać choć na chwilę odpocząć.

 

?To ciepła, pokrzepiająca opowieść o tym, że nawet po trudnych doświadczeniach można zacząć od nowa. O sile kobiet, przyjaźni i miejscach, które leczą duszę. Jeśli lubisz powieści obyczajowe z klimatem, pełne emocji i kobiecej siły, to właśnie po tą książkę musisz sięgnąć.

Link do opinii

Nina otrzymuje od byłego już męża dworek. Szukając wytchnienia i natchnienia co robić dalej wyrusza w podróż by odkryć jak piękny prezent otrzymała. To co zobaczyła nijak się ma do wizji snutych przez byłego ukochanego. W dodatku musi tolerować towarzystwo hrabiny Kaliny, bo ta ma dożywotnio obiecany kąt w Wierzbówce. Teraz kobieta może albo się załamać i z podkulonym ogonem wrócić do rodziców...albo, z pomocą nowo poznanych kobiet stworzyć piękny, otulony cieniem starych wierzb azyl dla podobnych sobie. 

 

Uwielbiam ciepło płynące z książek autorki. Są one pełne życia z całym jego słodko gorzkim smakiem. Czytelniczki nie raz zobaczą w obrazach bohaterek siebie, jak lustrzane odbicia spoglądają na nas i mówią to jesteś Ty, Ty też możesz coś zmienić, nie jesteś sama, poszukaj chwili spokoju, zawalcz o siebie, zostaw przeszłość i śmiało patrz w przyszłość, odetnij te nici, które Cię krępują i nie pozwalają robić tego o czym marzysz. 

Takie właśnie są bohaterki w tej powieści, zranione, doświadczone i chcące więcej, pragnące miłości i zrozumienia. 

Wierzbówka odradza się jak feniks z popiołów, bardzo podobnie do kobiet, dla których powstaje. To dobra wróżba na przyszłość i azyl dający poczucie bezpieczeństwa.

Zakończenie, wiadomo zostawiło czytelnika z oczekiwaniem na to jak sytuacja rozwinie się dalej, a jednocześnie przez list, uspokoiła mnie i nadal będę czekać na ciąg dalszy ale w spokoju. 

Na kartach książki pojawia się gość specjalny, jedyny na stałe zamieszkujący dworek, facet - gąsior Maurycy, strażnik i ochroniarz dam. 

Wyrazy uznania za cudowną oprawę graficzną i cóż tu dodać...czytajcie, słuchajcie i zachwycajcie się kolejną niezwykle udaną i czułą powieścią Oli. Polecam. 

Link do opinii
Inne książki autora
Opowieść prawie wigilijna
Aleksandra Rak0
Okładka ksiązki - Opowieść prawie wigilijna

Świat wokół zyskuje blasku dzięki choinkowym światełkom, a serca wypełnia bożonarodzeniowa magia. Tylko Marcjanna najchętniej przespałaby ten czas, bo...

Dziewczyna ze słonecznikiem
Aleksandra Rak0
Okładka ksiązki - Dziewczyna ze słonecznikiem

Łucja ma 25 lat i prowadzi warsztaty artystyczne w domu kultury. Poznaje tam Kacpra, który jest malarzem i jego przyjaciela - Bonia, muzyka. Zauroczony...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy