Zapraszam wszystkich do przeczytania poruszającego reportażu pt. "W Nowej Zelandii wschodzi słońce. Wojenna tułaczka polskich dzieci" autorstwa Martyny M. Wojkowskiej.
Książka została wypożyczona z biblioteki Książnica Karkonoska Filia nr 8 Wydawnictwo Wydawnictwo Czarne
"Kiedy dorośli rozmawiali o wojnie, myślałem, że to taki żelazny stwór, który chce dostać się do naszego domu. Wyobrażałem sobie, że widmo ma kształt kwadratu, cztery na cztery. Śnił mi się każdej nocy."
Wraz z bohaterami książki ruszamy w bolesną podróż dzieci, które podczas II wojny światowej przeżyją deportację z okupowanej Polski do ZSRR i tracą podczas niej swoich bliskich. Po ewakuacji wraz z armią Andersa zostają rozmieszczone w ośrodkach na całym świecie. Siedemset trzydzieścioro troje znajduje dom w Nowej Zelandii.
Do Pahiatua docierają przez Uzbekistan i Iran. Z domów dziecka w Isfahanie, który jest przystankiem na ich drodze, zabierają niewielki dobytek oraz miłość do kultury polskiej. W Zatoce Perskiej wsiadają na statek amerykańskiej armii, gdzie czytają Faraona, wspólnie spędzają czas grają w karty oraz bawią się z marynarzami. W ośrodku w Pahiatua pod każdą poduszką czeka na nie słodka niespodzianka w postaci cukierka. Pobyt w ośrodku staje się dla nich niewielką szansą na odzyskanie dzieciństwa: figle, zabawy czy beztroskie lato nad morzem. Czy wspomnienia wojny zostaną z nimi na zawsze? Kim są "tułacze dzieci"? Jakie piętno odciska wojna na dzieciach?
Fabuła reportażu jest bolesna, przytłaczająca, ale też ciekawa. To reportaż o polskich dzieciach, które podczas wojny trafiły do Nowej Zelandii. Historia pokazuje nie tylko tułaczkę i stratę, ale też próbę odnalezienia domu w zupełnie obcym miejscu. Autorka Martyna M. Wojkowska ukazuje nam wywiady z bohaterami, fragmenty świadectw, listów czy urywków dziennika pisanego przez nastolatkę. Wojkowska ukazuje nam wojnę, dramaty, cierpienie dzieci, glód, wszech obecne robactwo, utratę bliskich, walkę. Rozmawia z bohaterami książki, którzy teraz są starszymi osobami i towarzyszy im w podróży wojny z niezwykłej dziecięcej perspektywy. Dodatkowym atutem reportażu są zdjęcia. Dla mnie jako czytelniczki przeczytanie tego reportażu było niezwykle poruszającym doświadczeniem. Po przeczytaniu tej pozycji czytelniczej emocji nie da się opisać. Polecam Wam kochani gorąco ten reportaż, żeby poznać historię. Na pewno ta pozycja czytelnicza skłoni wszystkich do refleksji. Subiektywna ocena 11/10
Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2025-06-11
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 272
Dodał/a opinię:
Czytajka93