Po dramatycznym zakończeniu "Kochaj mnie szeptem" od razu przystąpiłam do drugiej części. Na szczęście nie musiałam czekać. Byłam ciekawa co będzie dalej? I cóż mam powiedzieć...
Po przeczytaniu "Zamień mnie w krzyk" mam mieszane uczucia. Książka mi się podobała czyta się szybko, dosłownie się ją pochłania. Jest ciekawa i wzbudza dużo emocji. I nie tylko pozytywnych. W tej części jestem trochę zawiedziona wyborem Gabi. Jak tak mogła!! Serio?? Nie mogę tego zrozumieć i nie zrozumiem. Dla mnie to czysta głupota. I przez to przestałam ją lubić. Jedynie szkoda mi Jeremiego i przykro mi co go spotkało. Mam nadzieję, że wszystko się naprostuje w trzeciej części. I zakończy się tak jakbym chciała.
Wydawnictwo: Amare
Data wydania: 2021-03-23
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 358
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Moniskaczyta
Gabrysia jest nieśmiałą, pełną kompleksów studentką polonistyki. Wierzy w miłość, ale nie wierzy, że jakikolwiek mężczyzna mógłby zainteresować...
"Emilia spodziewa się dziecka, ale nawet ono nie jest w stanie wypełnić pustki po ukochanym mężczyźnie. Zaczyna chwytać się irracjonalnej nadziei, że Matt...