Kobieta po przejściach i zaginiona nastolatka. Połączenie, które może zagwarantować sukces!
Lisa Gardner to jedna z najbardziej interesujących współczesnych pisarek książek kryminalnych i thrillerów. W stwierdzeniu tym nie ma ani grama przesady. Każda kolejna powieść tej autorki jest jak gwarancja dana czytelnikowi, obietnica dobrej zabawy, dużych emocji i zachwycających niespodzianek. Nie dziwi więc, że nie przeszłam obojętnie obok tytułu, który rozpoczyna nową kryminalną serię stworzoną przez Gardner.
Tym razem mroczne historie poznajemy z innej perspektywy. Nie podążamy za oficerem policji i nie obserwujemy toczącego się śledztwa. „Zanim zaginęła” to opowieść kobiety po przejściach, zajmującej się poszukiwaniem zaginionych osób. Frankie poznajemy w momencie, kiedy zaczyna rozgrzebywać nierozwiązaną sprawę nastolatki, która zniknęła bez śladu. Niewidziana od wielu miesięcy dziewczynka żyła w biednej rodzinie i nieprzyjemnej dzielnicy. Czy miała coś do ukrycia?
Lubię kryminalne zagadki, które są pokazane z bardziej różnorodnej strony. Ujęcia inne, niż te znane z policyjnych szkół, technik i raportów. Nowe sposoby, spojrzenia, strategie. Duże znaczenie ma dla mnie również, kiedy kryminalnymi śledztwami zajmują się kobiety. Takie bohaterki także mają dużo za zaoferowania. Potrafią być silne, niezależne, bystre i spostrzegawcze. Do tej grupy należy również Frankie Elkin, która z jednej strony mierzy się z zaginięciem nastolatki, a z drugiej strony próbuje pokonać własne demony.
Gardner przyzwyczaiła mnie do tego, że jej historie mają solidne obyczajowe tło, a sporo miejsca w powieści zostaje poświęcone kwestiom psychologicznym. Takie podejście pozwala poznać lepiej bohaterów, zwraca uwagę czytelnika na istotne sprawy i czyni książkę bardziej interesującą. W połączeniu z mroczną i niepokojącą stroną historii daje to wspaniały efekt, całość jest zgrana, ładnie się przenika i dobrze wzajemnie uzupełnia.
Podoba mi się, w jaki sposób Gardner poprowadziła akcję książki. Mimo że powieściowe wydarzenia nie rozgrywają się w zabójczym tempie, to od początku wiele się dzieje, a fabuła jest przewrotna i nieprzewidywalna. Autorka zaskakuje, ale robi to subtelnie i przyjemnie, nie próbuje na siłę zaszokować, nie sprawia, że całość wydaje się sztuczna czy dziwna. Raz po raz udowadnia, że można zaoferować czytelnikowi zgrabną, mroczną, ale przy tym delikatnie kobiecą i w miarę lekką całość.
Gardner ma fantastyczny, wypracowany styl. Mam wrażenie, że niezależnie od tego, co by napisała, jej książki po prostu czytałoby się dobrze. Widać, że ma pomysł i doświadczenie, a co najważniejsze, potrafi to mądrze i umiejętnie przekazać czytelnikowi, przelewając swe myśli na papier.
„Zanim zniknęła” to kolejna udana historia w dorobku artystki. Tak, artystki. Dla mnie Gardner zasługuje w pełni na takie miano.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2022-05-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Ewelina Olszewska
Przeżyły coś, czego nie powinna przeżyć żadna kobieta. Ale ocalały. I mogły cieszyć się, kiedy tego, który je skrzywdził, dosięgła kara. Policja jest przekonana...
Brian Darby leży martwy na kuchennej podłodze. Jego żona, funkcjonariuszka policji stanowej, Tessa Leoni, twierdzi, że zastrzeliła go w obronie własnej...