Kiedy słyszymy powieść historyczna pierwsze co na myśl przychodzi, że będzie to coś nudnego i ciężkiego w odbiorze.
Jednak współcześni autorzy kuszą ogromem tytułów, które są napisane w sposób lekki i przystępny.
Tak właśnie jest z serią "Kresowe korzenie", które są inspirowane barwną historią Kresów.
Wieś Hińkowce leży na Podolu.
To kresy Kresy tak piękne, że aż dech zapiera.
Chociaż ludziom dobrze się tu żyje to jednak nie chroni ich to przed nieszczęściami. Władysław Słotnicki traci żonę w połogu, po urodzeniu ich drugiej córeczki.
Nie jest mu łatwo zajmować się dwoma córeczkami, a kiedy dostaje nakaz werbunkowy, bo wojna jest blisko, dziewczynki zostają same zdane na łaskę sąsiadów.
Jednak los pięcioletniej Rózi i jej trzyletniej siostrzyczki Cesi, nikogo nie obchodzi.
Teraz są zdane same na siebie, a nadzieja na powrót ojca przygasa.
Czy uda im się przeżyć wśród podłych i wrogich ludzi?
"Kresowe korzenie"jak już wspomniałam to powieść historyczna, w której poznajemy losy bohaterów i wraz z nimi idziemy przez życie. Są to ciężkie czasy, a autorka bardzo dobrze potrafiła oddać ich klimat.
Zabrała mnie w cudowne i nieodgadnione Kresy, które chłonełam z każdą kolejną stroną coraz mocniej. Wśród rozterek i przygód bohaterów czułam się jakbym niemal namacalnie spędzała z nimi czas.
Autorka świetnie oddała klimat tamtego czasu, idealnie udało jej się wszystkie elementy skleić w całość przez co czytanie było czysta przyjemnością.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2025-10-23
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 408
Dodał/a opinię:
Lukasz Turków
Kiedyś Karolina wiedziała, czego chce od życia. Miała plan. A potem jedna decyzja wywróciła wszystko do góry nogami. Dziecko, które miało być ostatnim...
Dorota czeka na prezent od losu - coś, co pocieszyłoby ją po rozstaniu z chłopakiem i wniosło trochę koloru do szarej codzienności. Życzenia zostaną...