Kocham to miejsce o każdej porze roku. Te pola, łąki, lasy, ta cisza i spokój. Ja wiem, że w mieście to jest dopiero życie, sklepy na każdym rogu, taksówka za taksówką, a u nas to tylko ala uber i to w wyjątkowe dni. Rodzice namawiają mnie na wyjazd, na studia w Krakowie, na życie w wielkim mieście, ale to nie dla mnie. Ja kocham tą naszą wieś i to z nią wiążę swoją przyszłość.
I właśnie do tej naszej zapomnianej wsi, na końcu świata, zawita zespół uwielbiany przez wielu dorosłych. A razem z nimi dobrze rokujący zespół jako support. Przyjaciółka wciąga w pracę kelnerki do miejsca, w którym ekipa będzie nocować. I choć nie szukam miłości w przyjezdnych osobach, ten jeden ma w sobie coś magnetycznego, przyciągającego. I choć jest Niemcem, mówi bardzo ładnie po polsku. Co mi szkodzi jedna kawa z nim?
Muszę przyznać, że choć mimo wiulu różnic, rozmawia mi się z nim naprawdę dobrze. Na tyle, że zaprosiłam go do rodzinnego domu na posiłek! A to mi się nie zdarza. Moja rodzina jest bardzo uprzejma, troskliwa, nikomu złego słowa nie powie, a jeszcze głodnym od siebie nie wypuści. A tymczasem dziadek siedzi jakiś taki milczący, patrzy na chłopaka spod byka, by po chwili strzelać pytaniami jak z karabinu maszynowego. Co się dzieje?!
Nie sądziłam, że przyjazd zespołu i moja praca kelnerki okaże się początkiem wielkiej życiowej rewolucji. I myślałam, że wszystko już wiem, gdy zaczęły spadać na mnie bomby, jedna po drugiej. Takich emocji się nie spodziewałam... I to, jak przez wiele lat żyłam w niewiedzy...
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2023-11-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
matkaczytajaca
Życie nie zawsze układa się tak, jak byśmy chcieli. Bywa skomplikowane, zwłaszcza gdy wyobraźnia zaczyna pracować na naszą niekorzyść. Historia Zuzy...
Marta wysłała prośbę do losu. On podjął wyzwanie. Jednak odpowiedział zupełnie inaczej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Opowieść o samotności...