Okładka książki - Złodziej fal

Złodziej fal


Ocena: 5.33 (6 głosów)
opis

Dosłownie przez całą książkę czułam jakbym oglądała jakiś film, ewentualnie była słuchaczem słuchowiska, gdzie narrator robił co w swojej mocy, żeby zwrócić na siebie uwagę. Wszelkie emocje, które tutaj spotkacie, zachowania postaci, czy nawet niecenzurowane słowa były tutaj w stłumionym wydźwięku. Jakby odbijały się od szklanego pomieszczenia, gdzie my byliśmy po tej drugiej stronie. Nawet nie odczułam, że ją czytam, gdyż i wydarzenia zmieniały swoje miejsce, postacie przeskakiwały od jednego do drugiego i raz czytałam o złości skontaktowanej z zaskoczeniem i później dochodziła rezygnacja, kiedy odbierający telefon musiał zrezygnować ze swoich planów na rzecz nieżyjącego mężczyzny. I jeszcze to oburzenie, że ostatnio trafia im się dużo trupów, jakby chodziło o złapanie gumy w kole:-) Nie wiem czy mnie dobrze rozumiecie, bo dla mnie było to na duży plus. Każda postać żyła sobie tutaj jakby w swoim świecie na innej częstotliwości i kiedy druga osoba pojawiała się obok bez względu w jakiej postaci, to stwarzała pozory jakby konfrontacji innych światów i wibracji. Często bowiem bywa tak, że kiedy ktoś w książce krzyczy, to reszta powiela jego intonację zachowania, więc jakby każdy jest wtedy taki sam. Tutaj tego nie ma, bo jest wielobarwność, więc nadal w konfrontacji z drugą osobą każdy z nich mówił oraz zachowywał się w swój konkretny sposób. Z mazi kolorów nie powstawał czarny, tylko taka tęcza:-) Taką barwniejszą postacią jest tutaj pisarz, który powraca do swojego miejsca w poszukiwaniu weny i spokoju. Zamiast tego napotyka na zwłoki oraz panią porucznik, która w intonacji jest jego totalną przeciwniczką. Nawet jego twórczość odbija się u niej czkawką. Miejsce, które przyjdzie im odwiedzać będzie się szczyciło złą sławą przeszłości, która jakby odżyła w postaci dawnych dusz rzekomo poruszających się po jej terenie. Historia dosyć tajemnicza, gdyż czytelnik zastanawia się czy czasami nie pada ofiarą czyjejś wyobraźni, czy faktycznie woli żyć w świadomości, że duchy nie istnieją. I tak w sumie jedna rzecz będzie tutaj pewna. Ludzie nie lubią dzielić się swoimi brudnymi sekretami. A już zwłaszcza wtedy, kiedy ktoś zbyt intensywnie zaczyna węszyć:-)
Jak dla mnie to mega opowieść, ale jestem ciekawa jak bym ją odebrała, gdybym znała wcześniejsze tomy:-) Ciężko jest odłożyć ją na bok, gdyż tutaj wciąż coś nowego dochodzi i same paranormalne wydarzenia stają się dosyć zajmujące, gdyż kiedy już łapiemy za koniec tajemnicy, to ona nam się wymyka ukazując, że jednak końce były dwa:-) Postacie są oryginalne, mają swoje zdanie oraz charakterki i sama posiadłość niesie duży cień na to, co się w niej działo. Jak dla mnie mega dzieło, chcę takich więcej!

Informacje dodatkowe o Złodziej fal:

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2025-06-04
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788327746276
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: Dónde fuimos invencibles
Dodał/a opinię: Ewelina Przespolewska

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej
Zobacz opinie o książce Złodziej fal

Kup książkę Złodziej fal

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Miejsce przeznaczenia
Maria Orua0
Okładka ksiązki - Miejsce przeznaczenia

Gra pełna intryg, zagadek i tajemnic Po serii morderstw w hiszpańskim Suances wydaje się, że wszystko wróciło do normy. Nie na długo. W okolicy zostaje...

Ukryty port
Maria Orua0
Okładka ksiązki - Ukryty port

Ktoś owinął w prześcieradło martwe ciało i zamurował je w ścianie Wietrzne wybrzeże Hiszpanii miało być dla Oliviera oazą spokoju. Zmęczony życiem w Londynie...

Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy