„Zwykła przyzwoitość” to trzecia część serii Wojciecha Chmielarza, której głównym bohaterem jest Bezimienny, tym razem używający imienia Zygmunt....
Przyznam, ze czekałam na tę książkę, bo spodobał mi się właśnie ten bohater. Taki anonimowy, ale na dodatek jakby niezniszczalny, który mimo różnych przytrafiających się mu przygód, jakoś ma szczęście żeby z nich wyjść obronną ręką. Co z tego, że to może wydawać się niektórym niemożliwe, ale mnie się podoba, tym bardziej, że ja lubię takich jakby bajkowych i tajemniczych bohaterów...
Podobnie jak w poprzednich częściach, Bezimienny pojawia się nagle i wpada w sam środek wydarzeń, które go w zasadzie nie dotyczą, ale on nie potrafi się bezczynnie przyglądać gdy komuś dzieje się krzywda.
Tym razem wrócił do Warszawy i na Włochach wynajmuje pokój u starszego pana. Nie jest to lokal zbyt luksusowy, lecz Bezimienny nie potrzebuje luksusów. Już następnego dnia natyka się na bandziorów grożących panu Henrykowi wyrzuceniem z własnego mieszkania. Bezimienny, jako Zygmunt pacyfikuje jednego z bandziorów i karze im się wynosić. Wie, że pewnie znów ładuje się w jakąś aferę, ale jak sam myśli, zwykła przyzwoitość nie pozwala mu na to, żeby zostawić tak te sprawę i po prostu się wyprowadzić. Gospodarz domu po najściu bandziorów ląduje w szpitalu.
"Wykonałem ramionami ruch od dołu w górę, tak żeby zmieścić się pomiędzy jego rękami, rozerwać chwyt oraz złapać za kurtkę. Przyciągnąłem go do siebie i uderzyłem z byka. To było najszybsze rozwiązanie."
Ci dwaj, którzy przyszli nastraszyć pana Henryka, to tylko pionki, za nimi z pewnością stoi ktoś o wiele groźniejszy, tym bardziej, że niemal do samego końca nie wiadomo kim jest.
Sprawa, w którą wdepnął Zygmunt za sprawą gospodarza, od którego wynajął pokój, okazuje się wielką aferą związaną z fikcyjnymi kredytami, przejmowaniem mieszkań od starszych ludzi, którzy nawet nie mają o tym pojęcia. Dobrze, że Zygmunt znalazł pomocników w walce z całą tą szajką. Bratanica pana Henryka, Aldona wpadła do jego mieszkania i przypadkiem trafiła na Bezimiennego, pomocny okaże się również komornik, którego teściowa również była uwikłana w podobne kłopoty co pan Henryk.
Jest w tej książce jeszcze jeden bardzo ważny wątek, ale to już sami sobie przeczytajcie. Wspomnę tylko, że dotyczy przemocy wobec dzieci, własnych dzieci...
A jako ciekawostkę dodam, że nawet nie miałam pojęcia do czego (oprócz konsumpcji), może posłużyć kebab z sosem bardzo ostrym.
"Zwykła przyzwoitość" to dobra powieść, którą bardzo szybko się czyta i dodatkowo daje ona wiarę w to, że przyzwoitość popłaca, że to coś dobrego, wartościowego.
Czekam na następną część tej serii.
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2023-10-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
Myszka77
Zastanawiałem się, jak bardzo jest zdesperowana i o co właściwie chodzi. W końcu byłem człowiekiem, którego spotkała może dwie godziny wcześniej, kimś, o kim wiedziała mniej niż niewiele, a kogoś takiego nie prosi się o ratunek w ważnej sprawie. Chyba że stoi się pod ścianą. A ona, jak się okazało, stała.
Nowa powieść Wojciecha Chmielarza, laureata nagrody Wielkiego Kalibru. Komisarz Jakub Mortka powraca, by rozwikłać tajemnicze zabójstwo. W podwarszawskim...
Pewnej nocy Jan pod wpływem alkoholu śmiertelnie potrąca dziewczynę. Na co dzień opiekuje się polem namiotowym i bezskutecznie walczy z nałogiem, a tamtego...
Przyznać musiała Staśkowi, że się starał. Załatwił im mieszkanie, kupował książki i nawet niektóre przeczytał.
Więcej