ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗪ł𝗮𝘀𝗻𝗮 𝗱𝗿𝗼𝗴𝗮
Twórczość Karoliny Wilczyńskiej od dawna zajmuje szczególne miejsce w moim czytelniczym świecie. Jej opowieści dają wytchnienie po pełnym napięcia dniu, otulają ciepłem i spokojem. Zawsze niosą ze sobą dobry przekaz, nadzieję i przekonanie, że dobro wciąż ma sens. Niektórzy zarzucają autorce, że tworzy zbyt słodkie, nierealistyczne opowieści, ale ja widzę w tym zamierzony gest, potrzebę podarowania czytelnikom odrobiny światła w czasach, gdy wokół dominuje przemoc, gniew i chaos. Takie książki są potrzebne, bo przypominają, że nawet jeśli życie boli, to zawsze warto szukać w nim czułości. Ż𝑦𝑐𝑖𝑒 𝑑𝑜 𝑙𝑖𝑓𝑡𝑖𝑛𝑔𝑢 wydaje się na pierwszy rzut oka lekką historią o kobiecie, która postanawia coś zmienić. Szybko jednak okazuje się, że to opowieść znacznie głębsza, poruszająca sprawy, o których rzadko mówimy głośno. Weronika, główna bohaterka, wcale nie jest odważniejsza od innych. Bo się boi. Bo wątpi. Ale mimo to próbuje. Jej droga pokazuje, że aby coś osiągnąć, trzeba podjąć decyzję i zrobić pierwszy krok. Karolina Wilczyńska udowadnia, że każdy kryzys może stać się początkiem czegoś nowego, jeśli tylko obok mamy ludzi, którzy wspierają i wierzą w nas bardziej niż my sami.
Weronika z miłości do Kamila opuściła Kielce, swoje rodzinne miasto, i porzuciła wymarzone studia psychologiczne. Zamieszkała z ukochanym w Londynie. Mieli tam popracować przez rok, a potem wrócić do Polski, lecz ten rok przerodził się w kolejny, a potem jeszcze następny. Gdy wydawało się, że jej życie wreszcie się ustabilizowało, pewnego dnia Weronika zderzyła się z brutalną rzeczywistością. Zrozumiała, że straciła czas na człowieka, który nie był tego wart. W pośpiechu spakowała walizki, wsiadła do samolotu i wróciła do rodzinnych Kielc.
Podczas lotu zdenerwowana kobieta myśli o tym, dlaczego zamieszkała w Londynie wbrew własnej woli. Przed siedmioma laty jej rodzice z niezrozumiałych powodów podjęli nagłą decyzję o wyjeździe do Anglii, nie konsultując tego z córką. Urażona tym osiemnastoletnia wówczas Weronika postanowiła zostać w Polsce i rozpocząć wymarzone studia na psychologii. Po pewnym czasie w jej życiu pojawił się Kamil, który przekonał ją, by wyjechali razem do Anglii, gdzie oboje mieli podjąć pracę, zarobić i zapewnić sobie lepszą przyszłość.
Kamilowi udało się ją przekonać, mimo że dwa lata wcześniej rodzice nie potrafili tego zrobić. Poważyła się na ten krok pod wpływem czułych spojrzeń i zapewnień o wielkiej miłości. Wtedy była przekonana, że warto spróbować. On rozpoczął pracę na budowie, ona jako kelnerka. Pewnego dnia jej staranny manicure wzbudził zachwyt koleżanki. Tak zaczęła się przygoda Weroniki z tak zwanym robieniem paznokci. Jej renoma szybko rozniosła się wśród Polek, a z czasem przyniosła jej wymierny zarobek.
Młodzi mieli już własne mieszkanie, a Weronika poważnie rozważała spędzenie reszty życia z Kamilem. Jednak wcześniejszy powrót do domu pewnego dnia burzy wszystko. Weronika rzuca Anglię i wraca do rodzinnego miasta w Polsce. To właśnie z chwilą jej powrotu do Katowic rozpoczyna się faktyczna akcja tej powieści. Dziewczyna, bez znajomych i bez planów na przyszłość, nie ma pojęcia, co dalej ze sobą począć.
Gdy wydaje się, że nie ma szans na nowy start, Weronika spotyka na swojej drodze dwie wyjątkowe kobiety, które pomagają jej stworzyć miejsce, w którym może robić to, co naprawdę lubi. Dzięki ich wsparciu jest ono przyjazne i spokojne, a każdy, kto tu przychodzi, czuje się w nim dobrze. Piękno tego, co stworzyła, nie polega na wyglądzie, lecz na szczerości, życzliwości i drobnych gestach, które sprawiają, że ludzie czują się tu komfortowo i mile widziani. Zanim jednak będzie mogła rozpocząć własny projekt, musi zadbać o siebie i poukładać swoje życie. Tylko wtedy będzie mogła działać zgodnie z własnymi przekonaniami i rozwijać pasje. Nie wszystko jednak układa się gładko. Konkurencja nie próżnuje i stara się jej przeszkodzić. Na szczęście Weronika może liczyć na przyjaciółki, które zawsze podpowiedzą jej, co robić i dodadzą otuchy.
Ż𝑦𝑐𝑖𝑒 𝑑𝑜 𝑙𝑖𝑓𝑡𝑖𝑛𝑔𝑢 to historia kobiety, która zaczyna traktować swoje życie jak niedokończony plan. Kogoś, kto nagle dostrzega, że po drodze zgubił siebie w natłoku obowiązków, oczekiwań innych i codziennym „muszę”. Chociaż tytuł sugeruje lifting, nie chodzi tu o zabiegi kosmetyczne. Chodzi o lifting duszy. O przywracanie życia temu, co przygasło. O odzyskiwanie odwagi, która kiedyś była naturalna i oczywista.
Niektórzy uważają, że ta historia jest zbyt cukierkowa i nierealna. Nie o to przecież chodzi autorce. Być może w rzeczywistości takie spektakularne zmiany nie zdarzają się tak szybko i w ten sposób, ale nie są niewykonalne. Mając w swoim otoczeniu, tak jak Weronika, dobre osoby, które troszczą się o nas i wspierają nasze dążenia, można naprawdę wiele osiągnąć. Kiedy działamy z pasją i miłością, zyskujemy siłę do realizacji marzeń. Czy Weronika zaufa innym i pozwoli sobie pomóc? Czy uda jej się zrealizować marzenia i czy życie zaskoczy ją nową miłością?
Ż𝑦𝑐𝑖𝑒 𝑑𝑜 𝑙𝑖𝑓𝑡𝑖𝑛𝑔𝑢 to dla mnie historia kobiety, która na nowo uczy się siebie odkrywać. To opowieść o odwadze do zmian, o nowych początkach i sile przyjaźni, która podnosi w trudnych chwilach. Książka emanuje ciepłem i optymizmem, pokazując, że nawet po doświadczeniach, które mogłyby przytłoczyć, można odnaleźć wiarę w siebie i ruszyć naprzód. Z każdą stroną coraz bardziej kibicowałam Weronice i z niecierpliwością czekam na kolejny tom, by przekonać się, dokąd zaprowadzi ją życie.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 312
Dodał/a opinię:
Halina Więcek
Sylwestrowa noc, to czas świętowania i szampańskiej zabawy. Ale czy dla wszystkich? W ostatnią noc roku wielu próbuje zostawić za sobą to, co złe i zacząć...
Przypadkowe odwiedziny całkowicie zmieniły jej życie... Miłka trafiła do ,,Kawiarenki za rogiem" zupełnym przypadkiem. W pierwszej chwili poczuła się...