Okładka książki - Żywego ducha

Żywego ducha


Ocena: 4 (1 głosów)
opis

„Człowiek, który został sam na ziemi, nie ma lekko. Ale erotoman, który został sam na ziemi, ma prawdziwie ciężko.”

Jerzy Pilch dość długo kazał swoim czytelnikom czekać na nową książkę. A jak się już doczekaliśmy, dostajemy… przedziwny materiał. Intrygujący temat – ludzkość nagle zniknęła bez śladu, został jeden jedyny człowiek; niezwykłe wykonanie – bo stylu Pilcha nie da się podrobić: „Jak człowiek interesuje się kobietami – nigdy nie traci nadziei. Interesuje się nimi zawsze – i jako rozdygotany młokos, i jako zobojętniały starzec, i jak jest napalony, i jak jest wypalony, i jako samiec alfa, i jako straceniec omega. (…). Nie traci nadziei ani na bezludnej wyspie, ani na ziemi zamienionej w bezludną wyspę”. Napisana w formie monologu bohatera, który zastanawia się nad swoim życiem, wspomina to, co było, zastanawia się nad tym, co się mogło stać, mówi o swoich fascynacjach literackich, o sztuce, o życiu… Często cytuje czytane książki, przywołuje myśli innych pisarzy, prowadzi wyimaginowane dialogi.

Nie jest to na pewno typowy obraz apokalipsy: nie ma paniki, strachu, chaosu, krwi, wokół nie leżą ciała zabitych. Bohater przyjmuje to, co się stało nad wyraz spokojnie – co nie znaczy: obojętnie.

Jak wygląda świat przedstawiony w powieści? Dziwnie. Jest bezludny: został tylko pisarz zawsze stroniący od ludzi. Wszyscy inni zniknęli – odlecieli; unicestwił ich anioł śmierci; padli ofiarą jakiegoś eksperymentu, który wymknął się spod kontroli; a może po prostu wyparowali? Pisarz nie wie, co się z nimi stało, ale ma pewność, że jest na ziemi sam. Ale… czy na pewno? Bo niekiedy jednak czuje czyjąś obecność; ma wrażenie, że ktoś go obserwuje, nawet słyszy jakieś odgłosy, chichot? Tylko czy to są prawdziwe odczucia – czy tylko zwidy? Może to jego umysł próbuje czymś wypełnić pustkę?

Jaki jest bohater? Samotny – to oczywiste. Niepewny – nie wie, dlaczego to on ocalał – a może właśnie nie: może zginął i tak wyglądają zaświaty? A może to wszystko jest tylko jego urojeniem? W końcu przyznaje, że lubi pić… Stracił poczucie sensu: bo czy może mówić o sobie jako o pisarzu, skoro nie istnieją żadni czytelnicy, krytycy, wydawcy? I co ma robić? Najpierw poszukuje innych ocalałych – chodzi w różne miejsca, daje sygnały świetlne, telefonuje… Nic. Dostaje tylko potwierdzenie, że wokół niego jest pustka. Spaceruje po pustych ulicach, śpi w luksusowych hotelach, „częstuje się” najlepszymi trunkami w sklepach i restauracjach, wynosi książki z księgarń; chodzi nago po mieście albo odwiedza galerie handlowe i wybiera sobie ubrania w najbardziej luksusowych butikach (choć z czasem zaczyna tęsknić za nowymi trendami, nowymi tkaninami, pomysłami projektantów, kolekcjami). Może robić, co tylko chce. No i nareszcie jest sam, tak jak tego chciał. Tylko… czy na pewno tego właśnie chciał? Dotąd unikał towarzystwa innych ludzi, ale był to jego wybór – miał świadomość, że kiedy zechce, będzie mógł wrócić „na łono społeczeństwa”. Teraz ta świadomość zniknęła – jest tylko on. Z nikim nie podyskutuje, nie pokłóci się, nikt nie przeczyta jego książki, nie naniesie poprawek, nie zleci zmian, nie skrytykuje ani nie pochwali…

Bohater zastanawia się nad tym, czy – skoro jako jedyny przetrwał – nie on ponosi odpowiedzialność za tę cichą zagładę ludzkości. Może to dlatego, że pił? Albo stronił od ludzi? Albo dlatego, że był kobieciarzem?

Myśli też o tym, jakie ma obowiązki – czy powinien opisać to, co się dzieje dla jakichś przyszłych pokoleń? Ale… czy będą jakieś przyszłe pokolenia? I czy język polski przetrwa? Czy ktoś w ogóle jego notatki odczyta, zrozumie?

Książka Jerzego Pilcha jest bardzo oryginalna, napisana w charakterystycznym dla autora stylu: ironicznym, prześmiewczym, z dużym dystansem do świata i siebie. Trudno opowiedzieć komuś, o czym jest: studium samotności? Monologiem pijaka? A może kluczem do interpretacji jest okładka – czy raczej zamieszczony na niej fragment obrazu Hieronima Boscha „Statek szaleńców”? Może nasz bohater oszalał i to, co widzimy dzieje się tylko w jego chorej głowie? Odpowiedzi musimy udzielić sobie sami.

Informacje dodatkowe o Żywego ducha:

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2018-07-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788308065297
Liczba stron: 240
Dodał/a opinię: Joanna Tekieli

więcej

POLECANA RECENZJA

Zobacz opinie o książce Żywego ducha

Kup książkę Żywego ducha

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Moje pierwsze samobójstwo
Jerzy Pilch0
Okładka ksiązki - Moje pierwsze samobójstwo

Pilch w swojej najlepszej postaci. Ironia i humor, anegdota i gawęda, a przy tym pod potoczystą fraza ukryte błyskotliwe obserwacje dotyczące naszego"rozpięcia"...

His Current Woman
Jerzy Pilch0
Okładka ksiązki - His Current Woman

Pawel Kohoutek, veterinarian and womanizer, looks out the window one morning to see his mistress approaching his house. That's bad. She is hauling her...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy