„Jedyną rzeczą lepszą od poznania sekretu jest posiadanie własnego”.
„Ogień i powietrze” to kolejna z powieści obyczajowych w dorobku Johna Boyne po znakomitej „Wodzie i ziemi”. Autor już w pierwszym zdaniu doprowadził do szybszego bicia serca: „Kiedy miałam dwanaście lat, zostałam pogrzebana żywcem na terenie budowy”. Po takim wstępie nie pozostawało nic innego, jak tylko wygodnie rozsiąść się w fotelu i zagłębić w lekturze, bo zapowiadała się podróż pełna emocji i wrażeń.
Również i ta powieść podzielona została na dwie mini historie. „Ogień” zaczął się mocnym wstępem, po którym podglądamy życie Frei. Jest znakomitym chirurgiem i wybrała sobie ciężką działkę, ponieważ zajmuje się ludźmi poszkodowanymi w trakcie pożarów. Ich ciała trawił ogień, ale zostali uratowani, a dzięki wiedzy i zręczności Frei zyskiwali szansę na w miarę normalne i bezbolesne dalsze życie. Jednak kobieta z czasem odkrywa przed czytelnikiem swoje drugie oblicze, które zaczęło przerażać, zamiast budzić podziw. Wydarzenia z dzieciństwa odbiły na jej psychice trwałe piętno, z którym już i nie potrafi i nie chce walczyć. Kim się staje, kiedy porzuca maskę normalności?
W drugiej części zatytułowanej „Powietrze” poznajemy historię Aarona. Czytelnik dopiero po czasie odkrywa jego powiązanie z Freyą, jak również z postaciami z powieści „Woda i ziemia”. To od niego dowiadujemy się, jak dalej potoczyły się losy kobiety chirurga. Jest to i zaskakujące i w wyrafinowany sposób ukazujące, że wszystkie wydarzenia i przeżycia zawsze są z kimś i czymś ściśle powiązane. Najbardziej trafnym porównaniem wydaje mi się, że te wszystkie mini opowiadania to jak wrzucenie kamienia do wody: od jednego małego wyraźnego punktu z czasem roztaczają się coraz to większe kręgi pochłaniające znaczny obszar wody. W tym przypadku tak postrzegam rozprzestrzenianie się emocji bohaterów w stosunku do traumatycznych wydarzeń. Jeszcze długo po wrzuceniu takiego kamienia woda potrafi być wzburzona… tak jak ludzkie życie i spokój duszy…
„Nikt z nas nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za to, co czai się w najciemniejszych zakamarkach naszego umysłu. Ale w życiu? Owszem”.
John Boyne po raz kolejny stworzył powieść, która zabiera nas w świat mrocznych przeżyć, traumatycznych doświadczeń i podtapia czytelnika w morzu emocji, zmuszając do zatrzymania i refleksji. To, co niezmiennie podoba mi się w jego pisarskim stylu to to, że ocenę bohaterów pozostawia czytelnikowi. Podsuwa tylko elementy składowe ich charakterów i obiektywnie przedstawia to, co im się przydarzyło, co nim kierowało. Czytelnik może ich polubić, kibicować, zrozumieć, albo krytykować i żądać kary, ale to on wystawia ostateczną ocenę w zgodzie ze swoimi poglądami i odczuciami.
Autor zaskakuje głębią przemyśleń i poziomem wnikania w ludzką psychikę, znękaną przez demony przeszłości, od których trudno się wyzwolić. Wydarzenia z dzieciństwa silnie zdeterminowały działania osób już dorosłych, uwikłanych między problemami dnia codziennego a swoją przeszłością.
Czy Freja zdoła się uwolnić od trawiącego ją ognia? Czy nadejdzie taki moment, w którym Aaron będzie mógł zaczerpnąć powietrza pełną piersią? O tym musicie przekonać się sami.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2025-09-09
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Tytuł oryginału: Fire/Air
Dodał/a opinię:
Anna Szulist
DŁUGO WYCZEKIWANA KONTYNUACJA CHŁOPCA W PASIASTEJ PIŻAMIE! Kiedy dziecko potwora jest winne zbrodni ojca? Wina i współudział mają niejedno oblicze. John...
Noah ma osiem lat. Zbyt dużo by nie widzieć, że wkrótce stanie się coś złego, coś smutnego, coś, co nie powinno się nigdy stać. Równocześnie zbyt mało...