Recenzja książki: Bachor

Recenzuje: Magdalena Galiczek-Krempa

Na rynku wydawniczym pojawia się w każdym miesiącu sporo książek kierowanych do nastoletnich odbiorców. Często tytuły te wpisują się w sezonową modę, koncentrując się na perypetiach bohaterów, które może i chwytają za serce, ale zwykle niewiele wspólnego mają z rzeczywistością. Chodzi przede wszystkim o romanse new adult, o opowieści, w których problemem urastającym do rangi katastrofy kosmicznej jest sytuacja, w której bohaterka stwierdza, że nie ma co na siebie włożyć, albo płacze rzewnymi łzami, bo przed randką z chłopakiem na nosie wyskoczył jej pryszcz... Dlatego każdy tytuł, który wyróżnia się na tle przyjętych w danym czasie trendów, tym bardziej intryguje. Sięgając po Bachora Katarzyny Ryrych, należy zdawać sobie sprawę, że będzie to powieść problemowa, niełatwa. Jednak to, jak autorka podeszła do tematu, przerośnie oczekiwania wielu czytelników, książka bowiem porusza autentyczne, najbardziej przytłaczające problemy młodych ludzi.

Nastoletniego Arka wychowuje matka, która jest w związku z mężczyzną, zupełnie nie akceptującym chłopca. Dla Andrzeja Arek jest tylko bachorem, nędznym „gratisem", o który nigdy nie prosił, a który przypadł mu w udziale, gdy postanowił związać się z matką chłopca. Arek zaczyna dorastać. Zaczyna też rozumieć, co się wokół niego dzieje. I nie chce być już popychadłem. Chce odciąć łatkę „Bachora". Bachora przez duże „B", bo od czasu, gdy w jego życiu pojawił się Andrzej, tylko takim mianem mężczyzna się do niego zwraca. Arek pragnie znaleźć swojego biologicznego ojca. Mężczyźni, których poznaje, a którzy czternaście lat temu spotykali się z jego matką, są jednak bardzo różni. Dzieli ich niemal wszystko – od wyglądu, przez charakter, na pomyśle na życie kończąc. Jednak dają chłopcu jedno: pozwalają mu chociaż przez chwilę poczuć się pełnowartościowym człowiekiem. Istotą, która zasługuje na szacunek, uwagę i miłość.

Powieść Katarzyny Ryrych kierowana jest do nastoletnich odbiorców, do – jak zaznaczono na okładce – „plus minus" szesnastolatków. Narratorem książki jest czternastoletni Arek i to z jego perspektywy widzimy opisywane w książce wydarzenia. To właśnie Arek opowiada nie tylko o spotkaniach ze swoimi „potencjalnymi" ojcami, ale mówi także o tym, jak wygląda jego codzienne życie. Jak wielką patologię wniósł do domu Andrzej, bezkompromisowy, prostacki i bezduszny łajdak. Jak odebrał matce Arka poczucie humoru, spontaniczność i prostą radość życia. Wreszcie – jak bardzo wpłynął na kobietę. Do tego stopnia, że ta zaczęła lekceważyć własnego syna, że przestała go zauważać.

Bachor to opowieść o porzuceniu, o patologii i o samotności w rodzinie, która tylko z pozoru wydaje się całkiem przeciętna, zwyczajna. To opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, celu swoich działań oraz ludzi, którzy okażą zwyczajną życzliwość i zainteresowanie dorastającemu chłopcu. „Ojcowie" Arka to ludzie, którzy również mają wady, ale nie odpychają chłopca, na swój sposób próbując mu pomóc. Mają czas, by go wysłuchać, dają poczucie, że jego zdanie też się liczy.

W powieści Katarzyny Ryrych zetkniemy się z językiem bardzo wyrazistym, autorka w opowieści nie stroni też od wulgaryzmów. Ale taki właśnie jest ten nastoletni świat Arka – brutalny, smutny, pełen rozczarowań i głęboko tłumionej złości. Złości, która znajduje ujście, ale Arek poznaje ją również z czasem z nieco innej perspektywy. Chłopak dostrzega, że nie tylko jemu jest źle na świecie. Że nawet dziewczyny, które poznaje, a które zdają się mieć „szczęśliwszą" młodość niż on, radzą sobie z problemami w niewłaściwy sposób.

Bachor to mocna, przenikająca do głębi proza. To książka, która pokazuje świat odarty z fałszywych barw, świat, w którym żyją setki tysięcy dzieci i nastolatków. Nie ma tu koloryzowania, nie ma zbędnego upiększania. Opisy są przejmujące, bardzo celne. Na stronach powieści Katarzyny Ryrych odkryjemy, że to nie wielkie pieniądze, nie markowe ciuchy i najlepsze telefony są najcenniejszą wartością w życiu młodych ludzi. Dzieci i młodzież nadal potrzebują – i zawsze potrzebować będą – bliskości. Potrzebują też kogoś, komu mogą bezgranicznie zaufać, kto zauważy ich potrzeby, kto przytuli, gdy będą się bać i zwyczajnie się o nie zatroszczy. 

Tagi:

Kup książkę Bachor

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Bachor
Książka
Bachor
Katarzyna Ryrych
Inne książki autora
Złociejowo
Katarzyna Ryrych; 0
Okładka ksiązki - Złociejowo

W Złociejowie koty mówią „dzień dobry”. W Złociejowie skrzat pomaga w remoncie. W Złociejowie porządku pilnuje nieulękły strażnik miejski...

List od...
Katarzyna Ryrych; 0
Okładka ksiązki - List od...

Czasem to, co ukryte, jest najbardziej wartościowe. Święta to najlepszy czas, by to odkryć! Niezwykła opowieść o tym, że nie wszystkie życzenia powinny...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Bezmiar
Grzegorz Kapla
Bezmiar
Asiunia
Joanna Papuzińska
Asiunia
Bo trzeba żyć. Apolonia
Ewa Szymańska
Bo trzeba żyć. Apolonia
Bachor
Katarzyna Ryrych;
Bachor
Sekret antykwariusza
Paweł Jaszczuk;
Sekret antykwariusza
Oczy wilka
Alicja Sinicka
Oczy wilka
Łapy i ogony
Magdalena Podbylska
Łapy i ogony
Pokuta
Anna Kańtoch
Pokuta
Pokaż wszystkie recenzje