Recenzja książki: Dom Lalek

Recenzuje: Ewelina Przespolewska

Przyznaję się, że kiedyś bardzo często pisałam wiersze i używałam je w wielorakiej formie ale nigdy w jednosłownej. Jest to bardzo interesujące i takie konkretne. Każde słowo wybrzmiewa niczym gong w głowie i akceptuje samego siebie pokazując, że jest najważniejsze. Niczym setki ludzi z bardzo wysoką samooceną będą w wielkim tłumie, ale każdy z nich będzie miał się za geniusza innego kalibru. Właśnie tak odebrałam dźwięczność tych słów. Co do przekazu, to początkowo szukałam w nim tego, co mogło zostać ukryte, ale dopiero im dalej, tym bardziej zauważałam jego wyjątkowość. Wyobraźcie sobie właśnie cały dom ze wszystkimi rzeczami potrzebnymi do użytku wraz z człowiekiem. Wszystko jest na miejscu, choć ma szeroką funkcjonalność. Pod osłoną człowiek ujrzeliśmy jakich humorów doznawał, jakie kolory koszulki nosił, jakich miał długości włosy, koloru oczy i jak wszystko choć jest jedno, to jednak przymiotników można dobrać do tego ogrom. Tak samo jak przybory toaletowe czy same rzeczy pozostające w codziennym użytku do każdego i jednej osoby jednocześnie. To były emocje każdej rzeczy z osobna, gdzie my widzieliśmy ją jako martwą i tylko ona sama choć nieruchoma czuła wszystko, co z nią robiliśmy. W ten sposób było też zobrazowane przemijanie, że z każdym dniem coraz trudniej było pojedynczemu włosowi odnaleźć parę na całe życie. Nigdzie nie było konkretnego odbicia, gdyż wszystko choć nieruchome, to jednak złożone z cząsteczek, które drgały, zawsze były inne od tej drugiej, choć na pierwszy rzut oka podobnej, rzeczy. Opisywała jak wiele miłości doznającej różnych i niemiłych wzajemności zwyczajnie umierało. Opisała każdy piękny kwiat przydomkiem odczuwalnej emocji kojarzącej się z czymś smutnym, złym i nieuchronnie ujmującym sobie. Pokazała tym, że Lawenda jest strapieniem, ponieważ pięknie pachnie, działa jako pomocnicze zioło, ale kiedy ktoś jest na nią uczulony, to ofiarowana jako prezent nie będzie radością a jedynie strapieniem. Wszędzie widziała ze stron oczywistych, te drugie, rozumiane mniej przychylnie. Uzmysłowiła tymi wierszami, że każdy z nas może widzieć coś takiego samego w inny sposób. To wiersze z 2024-2025 roku i jeśli powstaną kolejne, to bardzo chciałabym je poznać.
Jeśli taki odbiór treści wam przypadnie do gustu, to wiedzcie, że cała treść zachwyci swym pięknem. Bardzo polecam do przeczytania:-)

Tagi: poezja

Kup książkę Dom Lalek

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Dom Lalek
Książka
Dom Lalek
Agata Michowska
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy