Recenzja książki: Dom na odludziu

Recenzuje: Magdalena Galiczek-Krempa

Kto z Was chciałby mieszkać w nawiedzonym domu? W miejscu, gdzie skrzypią podłogi i przygasa światło w żarówkach? Okoliczności może nie są zbyt zachęcające, ale muszą pogodzić się z nimi Paweł, Józio, Marysia i ich rodzice. Zmuszeni do nagłej przeprowadzki, znajdują i wynajmują tytułowy Dom na odludziu, w którym postanawiają przezimować rok. To czas, który przeznaczają na wykończenie nowego, wymarzonego, rodzinnego domku na przedmieściach.

recenzja Dom na odludziu

Dom na odludziu jest taki, jak jego nazwa: samotny, położony w środku lasu, posępny, pełen pajęczyn i bardzo zimny. Można by rzec: idealna sceneria horroru. Czy jednak będzie tam miał miejsce horror? Zapowiedź na okładce sugeruje raczej dreszczyk emocji, który towarzyszyć będzie czytelnikowi podczas lektury książki. 

W domu na odludziu straszy. Słychać dźwięki, płacz dziecka, przesuwanie mebli, grę na pianinie. Odgłosy dochodzą ze strychu, na który gospodarz domu, pan Fryderyk, surowo zabronił rodzinie wchodzić. Bracia – Paweł i Józio – są jednak bardzo ciekawi, co tak naprawdę dzieje się na poddaszu. Dzieci wierzą, że źródłem dźwięków mogą być duchy, bo jednego z nich regularnie widuje ich siostra – Marysia. Najmłodsza z rodzeństwa twierdzi, że rozmawia z ciocią, która jest dla niej bardzo miła. Sytuacja komplikuje się jednak, gdy Marysia zdaje się pozostawać pod mocnym wpływem niewidzialnej ciotki. Rodzice decydują się nawet, by dziewczynka na chwilę przeprowadziła się do dziadków.

Co dzieje się na strychu? Czego najemcom nie powiedział Fryderyk? Jaką tajemnicę mężczyzna ukrywa przed rodzinką? Co wydarzyło się wiele lat temu i jaki ma to wpływ na to, co teraz rozgrywa się w domu? Na te i więcej nasuwających się podczas lektury pytań odpowie Anna Onichimowska w książce Dom na odludziu.

Dom na odludziu to książka kierowana do dzieci uczęszczających do młodszych klas szkoły podstawowej. Młodzi czytelnicy bez problemu zidentyfikują się z dziecięcymi bohaterami i wspólnie przeżywać będą zaskakujące przygody. Autorka umiejętnie oddaje przestrzeń i buduje nastrój. Powieść można by było określić mianem dreszczowca dla dzieci. Jest tu bowiem napięcie, są duchy, jest dreszcz emocji. Jest miejsce by trochę się pobać. Książka ma też tę zaletę, że bardzo trudno ją odłożyć, nie doczytawszy do końca. Dopiero bowiem ostatnie strony przynoszą wyjaśnienie wszystkich tajemnic.

Książka Anny Onichimowskiej została przepięknie zilustrowana przez Kasię Kołodziej. Obrazki utrzymane są w chłodnej kolorystyce, która dobrze koresponduje z zimą, gdy rozgrywa się większość akcji, z chłodem panującym w wielkim domu, oraz z nastrojem wywołanym przez obecność duchów. Rysunki świetnie współgrają z opowiadaną historią. Młodszym dzieciom pozwolą też łatwiej wyobrazić sobie opisywane sceny i bohaterów.

Dom na odludziu to świetna książka, od której nie oderwą się młodzi czytelnicy. To też dobra propozycja do wspólnego czytania z dzieckiem. Warto też pamiętać, by po lekturze książki porozmawiać z dzieckiem o tematach straty i przepracowywania żałoby, które poruszyła w swojej publikacji Anna Onichimowska.

Tagi: Literatura sensacyjna i przygodowa dla dzieci i młodzieży Horrory i opowieści o duchach dla dzieci i młodzieży Dzieci od ok. 9 lat

Kup książkę Dom na odludziu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Dom na odludziu
Książka
Dom na odludziu
Anna Onichimowska
Inne książki autora
Bliscy nieznajomi
Anna Onichimowska0
Okładka ksiązki - Bliscy nieznajomi

Czwarta część cyklu książek autorki, skierowanego do młodzieży. Jak sama twierdzi, jej książki są o wyborach, które wpływają często na całe życie...

Zaczarowany zwierzyniec
Anna Onichimowska0
Okładka ksiązki - Zaczarowany zwierzyniec

Zbiór bajek Disneya których motywem przewodnim są zwierzęta. Część bajek mocno okrojona lub ograniczona do fragmentu oryginału. Spis treści: Król lew...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy