Recenzja książki: Dom numer pięć

Recenzuje: Danuta Szelejewska

Poddać się, czy walczyć i wytrwać do końca? Trudnych emocji dotyka, odpowiadając zarazem na powyższe pytanie, mądra treść książki Dom numer pięć: ucząc podejmowania rozsądnych decyzji, zachęca do konsekwentnego działania w dążeniu do celu.

Po lekcji WF-u Eryk schował Piotrkowi okulary. A Piotrek – mając od urodzenia chore oczy, ale za to idealnie wykształconą wyobraźnię oraz umiejętność myślenia obrazami – widział coraz gorzej. Na dodatek Eryk zaczaił się na Piotrka po lekcjach, zmuszając go do ucieczki niemalże po omacku. I w tym momencie spokojna fabuła przybiera nieoczekiwany, wręcz tajemniczy, obrót: chłopcy trafili do ukrytego wśród kłębowiska zieleni białego domku z czerwonym dachem, gdzie siedzący na krześle Kapitan najpierw nakarmił ich gryczaną kaszą z cebulką i serem, potem wysłał z meldunkiem do obozu żołnierzy. Dobrze chociaż, że chłopcy mieli mapę, według której część osady na północ od starego kasztana – z wyjątkiem Polany Trzech Sów – była bezpieczna. Dobrze też, że mieli okazję przelecieć się wykonaną z kawałków starych beczek, puszek po farbie i innych śmieci niebieską Latawicą, by poznać rozmieszczenie nieprzyjacielskich pozycji. Wiedzieli, że jak już uwolnią – unikając zwiadowczych dronów wroga – kocicę Alicji Rozalię, będą mogli skupić się na wykonaniu zleconego im przez Kapitana zadania.

Wczytując się w pełną tajemnic treść publikacji Wydawnictwa Znak, czytelnik będzie mógł, przenosząc się wraz z bohaterami do równoległego świata, przeżyć przygodę: spróbuje swoich sił w walce z zaciekle atakującymi czarnymi ćmami, będzie się starał ominąć bagno cmentarne i wyczołgać z zamaskowanej jamy, stanie również oko w oko z duchem dowódcy trzeciego szwadronu Czternastego Pułku Ułanów rotmistrzem Marianem Walickim. Wykonane przez Annę Sędziwy klimatyczne ilustracje w stonowanych kolorach obrazują opracowaną przez Justynę Bednarek mądrą treść, która – skupiając się na zagadnieniach przyjaźni, tolerancji i akceptacji, szkolnej przemocy oraz samotności wynikającej z bycia innym, pokazuje, ile trudu wymaga walka z odrzuceniem i jak wielkie znaczenie ma empatia: ucząc szacunku do odmienności, zachęca do refleksji nad własnym zachowaniem.

Treść książki Dom numer pięć to propozycja również dla rodziców, którzy – wykorzystując fabułę do rozmów o empatii, uczynkach, odwadze i wsparciu – uczą swoje dzieci właściwych zachowań oraz budowania trwałych relacji.

Tagi: Proza (w tym literatura faktu) dla dzieci i młodzieży Dzieci od ok. 8 lat

Kup książkę Dom numer pięć

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Dom numer pięć
Książka
Dom numer pięć
Justyna Bednarek
Inne książki autora
Pora na pomidora (w zupie)
Justyna Bednarek0
Okładka ksiązki - Pora na pomidora (w zupie)

Eufrozyna zna się na gotowaniu, jak mało kto. Wie, co warto dodać do zupy pomidorowej, aby ta była najlepsza pod słońcem. Spokojnie, naszym czytelnikom...

Historie spod podłogi. Dom
Justyna Bednarek0
Okładka ksiązki - Historie spod podłogi. Dom

Kudełek to bardzo wesoły i rezolutny kłębek kurzu, który mieszka samotnie pod podłogą u pani Cecylii. Jego życie zmienia się, kiedy do jego norki...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy