reklama

Recenzja książki: Drakulcio ma kłopoty. Urodzinowa katastrofa

Recenzuje: Damian Kopeć

A przecież to zupełnie, ale to zupełnie nie była jego wina  

Korzystanie z dobrych wzorców jest jak najbardziej pożądane. Naśladownictwo tego, co dobre, jest wskazane, choć nie zawsze prowadzi do sukcesu równego oryginałowi. Książeczka Drakulcio ma kłopoty. Urodzinowa katastrofa autorstwa Magdaleny i Sergiusza Pinkwartów jest wzorowana na zagranicznych pozycjach, takich jak historie o Koszmarnym Karolku czy o Penny z Piekła Rodem. Szczególnie wiele zdaje się czerpać zwłaszcza z książeczek o Penelopie Jones - z tym, że tam główną bohaterką jest dziewczynka, a tu - chłopak. Oto na pierwszy rzut oka zauważone podobieństwa: podobnie potraktowani rodzice, uciążliwy starszy brat (u Penny - siostra), zwariowana ciocia i uzdolniona kuzynka-prymuska, najlepszy przyjaciel, koledzy i koleżanki skutecznie szukający kłopotów, szalona pani nauczycielka, wyrazisty pan Dyrektor. Szczegóły są odmienne, zasada ta sama. W końcu świat jest jedną globalną wioską, a różnice tkwią tak naprawdę w detalach. Jest też kilka nowatorskich pomysłów, jest forma dziennika pisanego dla Babci i Dziadka, są dymki z tekstami i komiksowe rysunki. No i, oczywiście, jest styl. Charakterystyczny i - co ważne - zabawny.

Wydaje mi się, że oparcie książeczki na obserwacjach dzieci, odpowiednim ich przerysowaniu, potraktowaniu z ciepłym humorem sprawdza się prawie zawsze. Drakulcio ma kłopoty. Urodzinowa katastrofa jest kolejnym przykładem udanego wdrożenia tego pomysłu. O ile więcej niż połowa wdrożeń systemów informatycznych jest nieudana, o tyle więcej niż połowa wdrożeń pomysłów związanych z komentowaniem świata przez dzieci jest trafiona. Bawi nie tylko najmłodszych, choć być może z innego powodu.

Jest w tych historiach humor, są marzenia i pragnienia, te małe i te duże. Również te z różnych powodów słabo uświadamiane sobie przez rodziców. Jest odbicie, czasami w krzywym zwierciadle, świata dorosłych, nie zawsze poważnego, ułożonego, logicznego, przyjaznego, zrozumiałego. Wszystko to jest podane - jak w przyzwoitym barze - życzliwie, bez przesady(zmu) i wielkich... oczekiwań. Zabawa jest przednia. Humor - zaskakująco dobry. Drakulcio ma kłopoty to cztery historie z życia dziesięcioletniego Drakulcia, za którym z uporem wartym lepszej sprawy chodzą kłopoty.
   
Mama się wścieka, bo Tata nie ma na nic czasu i tylko udaje, że jej słucha, nawet potakuje, a zapytany kontrolnie przez Mamę, potrafi jak echo powtórzyć jej ostatnie słowa, ale wpuszcza je jednym uchem i wypuszcza drugim.

To cztery opowieści pełne ciepłego humoru, który nie irytuje. Szczególnie powinny one przypaść do gustu chłopakom - wszak główny bohater to ktoś, z kim łatwo mogą się utożsamiać. Historie są mniej lub bardziej z życia wzięte, trochę tylko odrealnione, choć taki ton nadaje im poniekąd narracja Drakulcia. Smakowitym kąskiem są w książce maksymy po łacinie. Ot, taka forma przybliżenia od setek lat „martwego” języka przez zabawę. Poznajemy też „od kuchni” teatr, spotykamy Wielkiego Odkrywcę, zaprzyjaźniamy się z dżdżownicami, uczestniczymy w urodzinowej katastrofie. Poznajemy wiele ciekawych osób. I, co ważne, nie nudzimy się ani przez chwilę. Po dotarciu do ostatniej strony możemy mieć nadzieję, że nie jest to nasze ostatnie spotkanie z sympatycznym urwisem.

Warto zwrócić uwagę na niezłe ilustracje Tomasza Domańskiego - proste, acz dobrze pasujące do klimatu książki.

Tagi: Drakulcio ma kłopoty. Urodzinowa katastrofa, Drakulcio ma kłopoty. Urodzinowa katastrofa recenzja, Drakulcio ma kłopoty. Urodzinowa katastrofa książka, Sergiusz Pinkwart Magdalena Pinkwart Drakulcio ma kłopoty. Urodzinowa katastrofa, Sergiusz Pinkwart Magdalena Pinkwart recenzja, Sergiusz Pinkwart Magdalena Pinkwart książka, Sergiusz Pinkwart Magdalena Pinkwart

Kup książkę Drakulcio ma kłopoty. Urodzinowa katastrofa

<
Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Drakulcio ma kłopoty. Urodzinowa katastrofa
Książka
Drakulcio ma kłopoty. Urodzinowa katastrofa
Sergiusz Pinkwart, Magdalena Pinkwart
Inne książki autora
Drakulcio ma kłopoty. Włoska awantura
Sergiusz Pinkwart, Magdalena Pinkwart0
Okładka ksiązki - Drakulcio ma kłopoty. Włoska awantura

Cześć, jestem Drakulcio i kiedyś będę sławnym piłkarzem. Ale na razie mam dziesięć lat i same kłopoty. Jak mówi nasza nauczycielka, Panna Jaśmina...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

"I znowu było wszystko na mnie." 


Więcej
Recenzje miesiąca
Dom marionetek
Natasza Socha
Dom marionetek
Oszukany czas
Kinga Tatkowska
Oszukany czas
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Szukając nadziei
Adrianna Klara Kłosińska
Szukając nadziei
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Pani z wieży
Magdalena Wala
Pani z wieży
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy