"Życie nie polega tylko na przetrwaniu. Życie jest piękne i trzeba je przeżyć"
Zander i Charlie. Aktor i zwyczajna nastolatka. A połączy ich wspólna przygoda, bardzo niebezpieczna przygoda. Zander na skutek pewnych okoliczności stracił sympatię publiczności i żeby ją odzyskać, a przede wszystkim żeby utrzymać wymarzoną rolę musi poprawić swój wizerunek. Tutaj pojawia się właśnie Charlie. Tylko czy wszystko pójdzie tak jak zaplanowano?
Kocham od autorki serię The prison healer i miałam dosyć duże oczekiwane co do tego tytułu. Czy zostały spelnione? Zander i Charlie od razu wzbudzili moją sympatię. A zwłaszcza główna bohaterka ze względu na tą swoją zrzędliwą, ale uroczą naturę. Dla chłopaka to też jest niespodzianka, bo za nic nie spodziewał się, że na wyprawę uda się z osobą, która wcale za nim nie przepada. A rodzi to dodatkowe komplikacje, prawda? Charlie tego w ogóle nie ukrywa, bo, ona nie nawet nie potrafi tego ukryć, bo wychodzi jej to bardzo nieumiejętnie. Do tego, nie tylko nie ukrywa swojej niechęci wobec bohatera, ale przede wszystkim niechęci wobec tego wszystkiego co się dzieje podczas wyprawy i że to właśnie ona na nią się udała, ale czego się nie robi dla przyjaciółki, prawda? Ich dialogi przez to były naprawdę cudowne. Zgryźliwe i przede wszystkim bardzo bawiły.
"Do tej chwili wiedziałam, że nie cierpię Zandera Rune'a, ale teraz, wpatrują się w śmiertelnie niebezpieczną otchłań rozciągającą się przed nami, uświadamiam sobie, że właściwie go nienawidzę"
Wielkim pozytywnym zaskoczeniem był sam charakter tej wyprawy. Bo tak naprawdę spodziewałam się, że co będą zwykłe, lekkie wyzwania, nie wymagające dużego wysiłku a mające tylko na celu pokazać jakie to wszystko jest fajne. A tutaj wielka niespodzianka. Bo to jest dosłowniy survival i to już od pierwszego dnia wyprawy. Okazuje się, że tutaj nic nie będzie lekkie, łatwe i proste. Nie ma żadnych wygód, nie ma nawet jedzenia czy wody. Muszę liczyć na siebie. Pożywienie, które sam musisz zdobyć, tak samo z wodą. Oczywiście wszystko pod przewodnictwem doświadczonej osoby i kamer, po wszystko musi być nagrane, w końcu to reality show, prawda? Jest niebezpiecznie, trudno, bo nieraz bohaterzy muszą się zmierzyć ze swoimi demonami. Skok ze spadochronu, wspinaczka czy kamieniołomy. Dodajmy do tylko jeszcze nieprzewidywalną pogodę. Nawet bym powiedziała, że jak na całkowitych nowicjuszy to trochę to było za dużo dla nich, bo tak naprawdę to zostali wrzuceni na głęboką wodę. Jednak to był dopiero początek. Pojawił się pewien moment, kiedy wszystko się zmieniło i tu już miałam problem. Niby fajny, ciekawe rozwinięcie akcji, ale jestem oburzona. Tak naprawdę przeczuwałam taki rozwój sytuacji, był dosyć przewidywalny, ciekawy, ale jak dla mnie nastąpiło tutaj znaczące przekroczenie granic. Już pomijając kwestie tego, że reality show, Sława i popularność rządzą się swoimi prawami, ale to w jaki sposób tutaj się działo to było zdecydowanie za dużo. Skrajnie nieodpowiedzialne i zasługujące na konsekwencje, bo tak naprawdę jest tu wiele sytuacji, które mogłoby się skończyć źle, a nawet prawie się tak skończyły czy to dla Charlie czy dla Zandera, nie mówiąc już o tym, że zrobić takie coś totalnie niedoświadczonym osobom? A najgorsze w tym to, że nikt nie był tym oburzony. Dosłownie nikt. Może bohaterzy, ale bardzo szybko im to przeszło. No serio? Z drugiej strony jest to czas, kiedy bohaterzy zaczęli się zbliżyć do siebie i poznawać się nawzajem, to co w przypadku Jeśli wszystko toczyłoby się tak jak na początku raczej nie byłoby możliwe.
Relacja bohaterów została bardzo fajnie przedstawiona. Od samego początku jest dosyć ciekawie, bo każdy z nich ma swoje demony, swoją przeszłość, która jest odkrywana stopniowo po pewnym czasie. Dlaczego Charlie, niegdyś wielka fanka Zandera, teraz go nienawidzi? Co takiego chłopak zrobił? A przede wszystkim czy jest winny? Krok po kroku poznajemy coraz bliżej każdego z nich. Charlie uświadamia sobie, że Zander jest całkiem inny niż myślała, a on? Zwierza się ze swojej tajemnicy, o której nikt nie wie. Oboje wyznają sobie najbardziej skrywane bolesne sekrety. To z czym się zmagają. Wyprawa wiele zmieniła w życiu każdego z nich, ale przede wszystkim w życiu nastolatki. Oboje pochodzą z różnych środowisk, ale sympatia zaczyna się przekształcać w coś więcej. Tylko czy w ciągu czterech dni może rozwinąć się uczucie? I co zrobić, jeśli wydaje się, że jest za dużo przeszkód, żeby mogli być razem? On aktor, a ona dziewczyna, która marzy o podróżach. Jak się skończy dla nich ta przygoda?
"Czy to nie szaleństwo? Te koszmarna wyprawa, na której omal nie zginęliśmy tyle razy, że już nie chce mi się liczyć przypomniała mi o tym, że życie jest naprawdę ważne. Jak do tego doszło?"
To była bardzo fajna przygoda, wywołująca wiele różnych emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Historie bardzo szybko się czyta, przyjemnie. Bardzo polubiłam przyjaciół głównych bohaterów. Zwłaszcza Ember i te jej "Misiu Charlisiu". Jest to bardzo fajna książka. Nie przebiła mojej ulubionej serii, ale bardzo mi się podobała. Polecam, miłego!
,,Lynette Noni to mistrzyni opowieści. Must read dla wszystkich, którzy kochają fantasy!" Sarah J. Maas Mroczny i zagadkowy drugi tom trylogii ,,The...
,,Lynette Noni to mistrzyni opowieści. Must read dla wszystkich, którzy kochają fantasy!" Sarah J. Maas Fenomenalny finał trylogii ,,The Prison Healer"...