„Fiko i kotek” to książeczka, która udowadnia, że nawet krótka historia może nieść naprawdę wartościowy przekaz. Autor w lekki i naturalny sposób pokazuje dzieciom, że zwierzęta mają własne emocje, potrzeby i granice, a ich zaufania nie zdobywa się w kilka sekund. Wszystko zostało opowiedziane z humorem i bez zbędnego moralizowania. Fiko, jak większość dzieci, działa spontanicznie i z ogromnym entuzjazmem, ale szybko odkrywa, że w świecie kotów obowiązują trochę inne zasady. To świetna okazja, by porozmawiać z najmłodszymi o cierpliwości, szacunku i uważnym obserwowaniu zachowania zwierząt.
„Fiko i kotek” to nie tylko opowieść o poznawaniu nowego pupila, ale przede wszystkim o budowaniu relacji krok po kroku. To książka, która zachęca do zadawania pytań, wspólnego czytania i rozmów o tym, jak odpowiedzialnie podchodzić do zwierząt. Dużym atutem książki są ilustracje – ciepłe, pełne detali i bardzo przyjemne dla oka. Doskonale oddają emocje bohaterów, dzięki czemu nawet najmłodsi z łatwością odnajdą się w tej historii. Myślę, że szczególnie spodoba się małym miłośnikom kotów, ale równie dobrze trafi do każdego dziecka, które dopiero uczy się, że najlepsze przyjaźnie rodzą się bez pośpiechu
Na łamach tej książki zniesławiono 101 zwierząt, które możecie spotkać na lądzie, w wodzie oraz w waszych koszmarach. To tytuł dla miłośników fauny, którzy...
Agnes odpracowuje dług w Hotelu Limbo - najlepszym uzdrowisku dla bóstw, demonów i wszystkiego, co kreatywna księgowość zdoła pod to podciągnąć. Jej praca...