Militaria i książki militarne to ciekawy kierunek, jednak w literaturze sięgam po nie rzadko, a kiedy już to robię, zdecydowanie bardziej niż na samym kunszcie taktyki czy rozwoju starć skupiam się na bohaterach - ich roli, przeciwnościach i relacjach. "Głos Kompanii" mimo swojej nazwy zaoferowała mi właśnie to, co lubię, czyli fantastykę, w której konflikt, polityka i religia spotykają się z obrazem ciekawie wykreowanych postaci, wokół których wiele się dzieje.
W Królestwie Ashven zapadł pozorny spokój po wojnie domowej. Władzę objęli kapłani boga Kordesha, a zrozpaczony król zwrócił się o interwencję militarną do imperium Vidii, które przywróciło go na tron, ale nie zapewniło pokoju. I to właśnie wokół tego sporu autor obudował całą fabułę, w którą wrzuceni zostali bohaterowie, tworząc ciekawą, wielowarstwową, pełną akcji opowieść o cierpieniu, ale również wzajemnym wsparciu i wyzwaniach, które w takich warunkach mogą przybierać ogromne rozmiary.
Głównym bohaterem powieści jest Lirka, skryba będący pomocnikiem kupca. To młody chłopak, któremu daleko do miana wojownika, jednak pewnego dnia życie postanawia powiedzieć "sprawdzam". Postawiony przed wyborem, decyduje się zostać członkiem kompanii najemników. Miał zajmować się tam tłumaczeniem, jednak cały czas istniała obawa, że będzie musiał walczyć - czego zupełnie sobie nie wyobrażał.
"Głos Kompanii" to fantastyka, jednak nie magia odgrywa tutaj wiodącą rolę, ale napięcie, które powoli rozwija się w tle, by w końcu wyjść na pierwszy plan. Religia staje się narzędziem zapalnym konfliktów, dodatkowo podsycanych magią i przepowiedniami. Autor przedstawia model, który można dopasować do znanych realiów, tyle że osadzony w barwnym świecie fantasy. Mimo ciężaru historii, styl autora pozwala na płynną lekturę, a fabuła nie przytłacza nadmiernym patosem.
Zdecydowanie mogłabym polecić tę książkę wszystkim miłośnikom wątków bitewnych, którzy nie skupiają się na samych bataliach, lecz bardziej na tych mniej widowiskowych formach intryg, planowaniu kolejnych ruchów, a także podejmowaniu decyzji niosących za sobą realne konsekwencje dla bohaterów. W prawdziwej walce nie ma zwycięzców, są tylko ci, którzy ponieśli mniejsze straty.
Michał Cholewa, laureat Nagrody im. Janusza Zajdla, przedstawia kolejną powieść w cyklu Algorytm Wojny. Po zagładzie świata, który przeminął w...
Michał Cholewa, laureat Nagrody im. Janusza Zajdla, przedstawia kolejną powieść w cyklu Algorytm Wojny. Po zagładzie świata, który przeminął w...