Recenzja książki: Hania Baletnica

Recenzuje: Magdalena Galiczek-Krempa

U wielu dziewczynek w pewnym momencie życia pojawia się – na dłuższą lub krótszą chwilę – pragnienie, by zostać baletnicą. Za marzeniem tym stać może wiele argumentów: piękne stroje, baletowa spódniczka tutu, taneczne figury i chyba niespotykana w żadnej innej dziedzinie tańca nadzwyczajna subtelność i delikatność. Dla wszystkich, którzy chcą lepiej poznać świat baletu, przyjrzeć się, jak wyglądają ćwiczenia i przygotowania do pierwszego występu, Jolanta i Lila Symonowicz przygotowały książkę Hania Baletnica.

Tytułowa Hania to dziewięciolatka, która marzy o tym, by zostać baletnicą. Mama zapisała dziewczynkę do szkoły tańca, a tata sprezentował córce zeszyt, który Hania traktuje jak pamiętnik. I właśnie wertując książkę Jolanty i Lili Symanowicz mamy wrażenie, jakbyśmy czytali zapiski z dziennika dziewczynki. Narracja jest tu pierwszoosobowa, a wszystkie wydarzenia poznajemy z perspektywy Hani. Nie może być lepiej, informacje mamy bowiem z pierwszej ręki!

Hania z niecierpliwością czeka na pierwszą lekcję tańca. Po jej zakończeniu jest zafascynowana. Podoba jej się wszystko: atmosfera panująca podczas zajęć, duża sala z lustrami i drążkami, nauczycielka prowadząca lekcje. Jednak z biegiem czasu, gdy ćwiczenia gimnastyczne okazują się coraz trudniejsze, a Hania nie radzi sobie ze szpagatem, dziewczynkę ogarnia rozczarowanie. Balet to przecież taniec, a nie rozciąganie! Gdzie ćwiczenia przy drążku? I dlaczego nie tańczymy na pointach?

Hania Baletnica to książka kierowana przede wszystkim do dziewcząt (ale też i do chłopców), którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z baletem. Za sprawą relacji dziewczynki widzimy, jak pierwsze zachłyśnięcie się tańcem szybko ustępuje miejsca zwątpieniu i złości, by później przerodzić się w ciężką i sumienną pracę. Hania uświadamia sobie, że aby tańczyć dobrze, musi słuchać rad nauczycielki, a żeby mogła wykonywać figury baletowe tak, jak dziewczynki ze starszych grup, konieczne są wielogodzinne ćwiczenia.

Hanię Baletnicę można podsunąć także dzieciom, które nie są zafascynowane tańcem. Postawa dziewczynki, wytrwałość, nie poddawanie się, nieustające dążenie do coraz lepszych wyników są dobrym przykładem do zastosowania także w codziennym życiu czy podczas uprawiania jakiegokolwiek sportu.

Książka Jolanty i Lili Symanowicz uwrażliwia na sztukę baletową i przybliża emocje, jakie mogą towarzyszyć podczas oglądania przedstawień tanecznych w operze czy teatrze. Dzięki lekturze Hani Baletnicy wkraczamy za kulisy świata baletnic, który większości osób kojarzy się tylko ze stereotypami. Autorki pokazują, że balet daje wiele radości i satysfakcji, ale wymaga też od tancerzy ogromnej koncentracji i staranności.

Hania Baletnica została zilustrowana przez Ewę Zielińską. Subtelne rysunki współgrają z delikatnością malującą się w opowiedzianej przez autorki historii. Ilustracje są duże i kolorowe, przedstawiają małe baletnice podczas ich ćwiczeń. Na stronach książki znalazły się też czarno-białe rysunki detali – point czy strojów baletowych.

Książkę Jolanty i Lili Symanowicz czyta się z ciekawością i przyjemnością. To mądra, przystępnie napisana opowieść o tym, że aby być w czymś dobrym, należy poświęcić temu nie tylko serce, ale też chęci, czas i siłę. Dopiero wówczas ciężka praca przyniesie wymarzone efekty.

Tagi: dla dzieci

Kup książkę Hania Baletnica

<
Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Hania Baletnica
Książka
Hania Baletnica
Jolanta Symonowicz, Lila Symonowicz
Recenzje miesiąca
Dom marionetek
Natasza Socha
Dom marionetek
Oszukany czas
Kinga Tatkowska
Oszukany czas
Szukając nadziei
Adrianna Klara Kłosińska
Szukając nadziei
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Pani z wieży
Magdalena Wala
Pani z wieży
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy