Recenzja książki: Jej wysokość P.

Recenzuje: Magdalena Galiczek-Krempa

Powieści młodzieżowe świetnie wprowadzają dorosłych w świat nastolatków, a młodzież utwierdzają w przekonaniu, że ich rówieśnicy - w świecie rzeczywistym czy w literaturze - także borykają się na co dzień z różnymi – szkolnymi, rodzinnymi czy towarzyskimi – problemami. Książką, po którą z równą przyjemnością sięgną zarówno rodzice, jak ich dorastające dzieci, jest powieść Joanne MacGregor Jej wysokość P. Błyskotliwa narracja, dynamiczna i pełna zwrotów akcja oraz plejada barwnych postaci sprawiają, że książkę MacGregor pochłania się błyskawicznie z niemal nieustającym uśmiechem na ustach.

Peyton – tytułowa „jej wysokość” – to nie żadna królowa (przynajmniej na razie), ale naprawdę duża dziewczyna. Mierzy sto osiemdziesiąt cztery centymetry wzrostu, nosi buty w rozmiarze czterdzieści pięć i pół, ma wielkie dłonie, a większość chłopaków sięga jej do mostka. Na złośliwe komentarze innych uczniów nie odpowiada, ignorując je, co złości jej najlepszą przyjaciółkę, Chloe. Peyton mieszka tylko z matką, a z uwagi na swoją dość nędzną sytuację materialną i do tego nieprzeciętny wzrost, ubiera się niemodnie, często po prostu w męskie ciuchy z wyprzedaży. Gdy w pracy, w barze Jumping Jim, współpracownicy zakładają się, że Peyton nie ma szans umówić się na trzy randki i bal maturalny z chłopakiem o wzroście co najmniej metr dziewięćdziesiąt dwa, dziewczyna podejmuje wyzwanie. Osiemset dolarów nie leży bowiem na ulicy, a taka kwota solidnie podreperowałaby jej budżet na studia i, być może, przyczyniłaby się do spełnienia marzeń o School of Fashion w Nowym Jorku.

Narratorką powieści jest jej główna bohaterka, Peyton. Dzięki temu czytelnikom łatwiej wniknąć w uczucia i emocje dziewczyny, łatwiej też się z nią identyfikować. Dodatkowym atutem tej historii jest niewątpliwie cięty język Peyton, którego jednak nasza bohaterka raczej nikomu nie ujawnia. Dziewczyna ma bardzo ciekawą osobowość. Z jednej strony - dość nieudolnie próbuje ukryć przed światem własny wzrost, a ponieważ nie bardzo jej się to udaje, wycofuje się emocjonalnie, za wszelką cenę chroniąc też swoją prywatność. Nawet czytelnik bardzo długo nie pozna największego sekretu Peyton. Dlaczego dziewczyna wchodzi do swojego pokoju przez zwisającą z okna na piętrze sznurkową drabinkę? I czemu w kontaktach z mamą jest tak oschła i nieuprzejma?

Książka Joanne MacGregor porusza szereg ważnych i drażliwych kwestii z życia nastolatków. Oczywiście, na pierwszy plan wychodzą złośliwości i docinki rówieśników, które mocno podkopują poczucie własnej wartości Peyton. Nikt nie lubi, by mu dokuczano, a zwłaszcza z powodów, na które zupełnie nie ma wpływu. Kompleksy Peyton, fakt, że wychowuje się w niepełnej rodzinie i brak wsparcia ze strony matki sprawiają, że dziewczyna nie wierzy w to, że może odnieść sukces. Wie tylko, że może liczyć w zasadzie jedynie na siebie, chociaż czasami po prostu brakuje jej już sił. W życiu Peyton ważna jest Chloe, jej serdeczna przyjaciółka, wspierająca ją i motywująca do działania, a z czasem także chłopak, w którym naprawdę się zakochuje. Tylko oni zostają dopuszczeni do wielkiego sekretu Peyton. Joanne MacGregor pokazuje też, jak wiele emocji buzuje w nastolatkach, jak gorączkowo poszukują miłości, zrozumienia, serdecznych gestów, przyjaźni czy zaufania. Autorka udowadnia, że czas nauki w liceum to bardzo trudny okres w życiu młodzieży. Że ówczesne marzenia o przyszłości, studiach, podjęciu wymarzonej pracy mogą lec w gruzach bądź cudownie rozkwitnąć, jeśli spotkają się ze wsparciem kochających rodziców. O ile, oczywiście, go nie zabraknie.

Powieść napisana jest przystępnym, lekkim i zabawnym językiem ze sporą dozą żartów słownych i humoru sytuacyjnego. Nie brak jednak też w książce momentów, które skłonią czytelnika do refleksji czy zadumy. Podjęte tematy - zwłaszcza te bolesne - są złożone i nawet dorosły czytelnik nie przejdzie obok nich obojętnie. I chociaż Jej wysokość P. wydaje się tylko lekkim „czytadłem" dla młodzieży, to pod lekką formułą kryją się pokłady prawdziwych emocji. 

Jej wysokość P. to bardzo dobra powieść, która wciągnie czytelnika już od pierwszego rozdziału. Książkę czyta się bardzo szybko, z ciekawością śledząc rozwój wypadków. Kierowana jest przede wszystkim do młodych czytelników, jednak będzie też miłą odskocznią od codziennych obowiązków dla dorosłych. Większość problemów poruszonych w powieści zostało wyłożonych wprost, co jednak nie przeszkadza w rozwoju akcji i nie zaburza interesującej, choć miejscami nieco przewidywalnej, fabuły. Książka Joanne MacGregor to świetna propozycja dla nastolatków, która pomoże im spojrzeć na własne życie i na codzienność swoich rówieśników z większą empatią i z nieco innej - może: bardziej świadomej - perspektywy.

Tagi: Jej wysokość P., Jej wysokość P. recenzja, Jej wysokość P. książka, Joanne MacGregor Jej wysokość P., Joanne MacGregor recenzja, Joanne MacGregor książka, Joanne MacGregor

Kup książkę Jej wysokość P.

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Jej wysokość P.
Książka
Jej wysokość P.
Joanne MacGregor
Inne książki autora
Za głosem serca
Joanne MacGregor0
Okładka ksiązki - Za głosem serca

Nowoczesny romans zainspirowany Małą Syrenką, jedną z najpiękniejszych literackich historii miłosnych! Jak wiele możesz poświęcić dla miłości? Czy jest...

Mroczne szepty
Joanne MacGregor0
Okładka ksiązki - Mroczne szepty

Wstrząsający thriller medyczny, inspirowany prawdziwymi zdarzeniami Pomiędzy znieczuleniem a przebudzeniem są jeszcze mroczne szepty... Gdy pod wpływem...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
My Secret Youtube Life
Charlotte Seager
My Secret Youtube Life
Cecylio, obudź się!
Dorota Wójcik
Cecylio, obudź się!
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Wariat na wolności. Autobiografia
Wojciech Eichelberger;
Wariat na wolności. Autobiografia
Pokaż wszystkie recenzje